Motocyklem do Magadanu!

czerwiec 2016 – wyprawa 3 śmiałków wspieranych przez Ceramizer.pl – plan nadchodzącej podróży w formie felietonu.

Droga na Kościach 2016

Czyli śladami polskich zesłańców

Uczestnicy:

-Sebastian HONDA Africa 750 RD07a

-Paweł HONDA Transalp 650

-Robert HONDA Transalp 650 z silnikiem 700

Wstęp:

Kierunek Magadanu od dawna znajdował się w kręgu naszych zainteresowań. Pamiętam (Robert) jak w roku 2011 wzdychaliśmy do siebie z Sebastianem, przebywając nad Bajkałem. Liczyliśmy wtedy, iż tydzień z hakiem dzieli nas od tego wymarzonego celu. Były jednak obiektywne względy, z powodu których pozostało to wtedy w planach na inną wyprawę. W międzyczasie Azja nęciła nas i udało się zrealizować kilka mniejszych wyjazdów.

Odwiedziliśmy na motocyklach Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Uzbekistan oraz Rosje.

W Korytarzu Wakchańskim, patrząc na Afgański brzeg rzeki, przewijał się temat Magadanu.

Nadszedł w końcu ten czas, iż udało się przygotować wszystko, co niezbędne na dwumiesięczną wyprawę. Zasadniczo nie pieniądze okazały się największym problemem, ale urlopy w pracy i zgody żon na tak długą rozłąkę.

Celem wyprawy jest przede wszystkim realizowanie pasji związanej z turystyką motocyklową, poznawanie ludzi, zwyczajów, innych kultur oraz „naładowanie akumulatorów” poprzez zmianę trybu życia i oderwanie od „szarej rzeczywistości.”

Ważnym dla nas jest też poznawanie przyrody w krajach, które odwiedzamy. Ze względu na dużą odległość od Polski występuje duże zróżnicowanie i inność gatunków flory i fauny.

Niektóre z nich wzbudzają w nas niepewność połączoną ze strachem i pamiętać musimy o szacunku należnym siłom przyrody. Respekt mamy nie tylko przed niedźwiedziami, wilkami, skorpionami i wężami, ale zdajemy sobie sprawę, iż śpiąc pod namiotem znajdować się będziemy na terytorium tygrysa syberyjskiego, którego raczej nie spotkamy ze względu na jego zwyczaje.

Wyprawa do Tadżykistanu sprzed dwóch lat uświadomiła nam jak bardzo niebezpieczna może być górska rzeka, prąd wody jest zabójczy, zaś poziom wody potrafi szybko i zupełnie niespodziewanie znacznie się podnieść. Wszystkie te elementy powodują, że nasz wyjazd nie jest zwykłą wycieczką, ale wielką przygodą, i wyprawą życia.

Założenia:

Przyjęliśmy, iż przejedziemy około 25.000Km.

Trasa została podzielona na kilka umownych etapów, które będą zasadniczo różnic się sposobem podróżowania jak też tempem jazdy i pośpiechem przeznaczonym na pokonanie danego etapu.

1. Startujemy a w zasadzie spotykamy się 3 czerwca 2016 w Reszlu skąd już razem ruszamy „na podbój świata”.

Kierujemy się przez Litwę, Łotwę w kierunku Moskwy, którą zdecydowanie omijamy obwodnicą. W Moskwie byliśmy już motocyklami i wiemy, „z czym to się je”.

1

Stawiamy na szybki przelot w stronę Irkucka licząc ok 8-9 dni na dotarcie do tego pięknego miasta. Etap ten będzie o tyle trudny, że poruszać się będziemy przeciwnie do ruchu ziemi, co spowoduje, iż przekraczając kolejne strefy czasowe będziemy mieli dobę w wymiarze 23 godzin.

Po drodze zatrzymamy się na Uralu na umownej granicy Europy i Azji.

2. Od Irkucka zaczyna się prawdziwa nasza przygoda.

Odwiedzić chcemy Wierszyne – wioskę potomków polskich imigrantów a potem udać się na Orcholm – tajemniczą i dziką wyspę na Bajkale. Chcielibyśmy tam przenocować, rozpalić ognisko i wypić lokalne piwo odpoczywając po długim przelocie.

Następnie planujemy objechać od południa Bajkał podziwiając przepiękne ujścia rzek, góry oraz biegnącą wzdłuż brzegu nitkę BAJKALSKO AMURSKIEJ MAGISTRALI, udać się następnie w kierunku Jakucka, gdzie planujemy zmieni

opony na terenowe.

2

4. Odcinek pomiędzy Jakuckiem (najzimniejsze tereny zamieszkałe przez człowieka -72,3st. C.)

a Magadanem jest kwintesencją naszego wyjazdu.

Znajduje się tam sławetna Droga na Kościach oraz wiele obozów pracy, starych kopalni uranu, a przede wszystkim dzika przyroda.

Elementem, który dodatkowo nas przyciąga a jednocześnie przeraża są stare połamane, zniszczone mosty, które niejednokrotnie są pozarywane a przejazd przez nie wymaga nie tylko odwagi, ale i szczęścia. Z Magadanu gdzie zaplanowany mamy serwis motocykli kierować się chcemy w stronę trójstyku granic Mongolii, Rosji i Chin w pobliżu, którego chcielibyśmy przekroczyć granice Rosyjsko – Mongolską

35

5. Mongolia jest zjawiskiem samym w sobie i z całą pewnością może już sama stanowić cel wyprawy.

Mieliśmy okazje odwiedzić ją kilka lat temu na motocyklach i wiemy, że wszystko tu jest nieprzewidywalne, a czas biegnie jakby wolniej. Zdajemy sobie sprawę z braku dróg i w tym przypadku chcemy nieco pobłądzić.

Będziemy na tym etapie wyprawy wiedzieli już, ile czasu nam jeszcze pozostało do powrotu i od tego uzależnimy czas w tym kraju. Chcielibyśmy otrzeć się o bezkresną pustynie Gobi Może zobaczyć modrzewiowe lasy w górach północy oraz największe jezioro tego kraju. Jego lustro znajduje się 1000m. nad poziomem lustra Bajkału. Nie obędzie się też bez odwiedzenia Ulan Bator. Ogólnie kierować będziemy się na zachód w stronę mongolskiej części gór Ałtaj.

6. Krótki kilkusetkilometrowy odcinek przez piękne i urokliwe góry Ałtaj po Rosyjskiej stronie.

Fajne zakręty i wąska droga a dla nas wielka zmiana – asfalt. Odcinek ten zakończyć planujemy wizytą w polskiej parafii w Bijsku i odwiedzić Księdza Andrzeja będącego tam proboszczem.

Chcielibyśmy tam szybko odpocząć oraz umyć się. Ciekawi nas też, co się zmieniło od naszej ostatniej gościny.

7. Ostatnim etapem jest szybki przelot do Polski. Znów obierzemy cel na Moskwę a doba odda nam zabrane godziny(tym razem będzie ich 25). W tych warunkach liczymy na 1000-1050km. Dziennie.

Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, chcielibyśmy zdążyć na letni- namiotowy zlot VARADERO KLUB POLSKA, który odbędzie się w miejscowości Huta Nowa (okolice Gostynina) w dniach 29-31 lipiec

Wiemy od organizatorów -Kasi i Jacka, że na sobotę zaplanowana jest spora trasa i będzie można wyjeździć się motocyklem:)

przygotowano dla Ceramizer.pl

przez Sebastiana, Pawła , Roberta.

wkrótce dalsze wieści o wyprawie!

One Response to “Motocyklem do Magadanu!”

  1. Cel hmm … konkretny chciałoby się powiedzieć 🙂 Podziwiam, naprawdę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *