Ceramizery® to preparaty regenerujące i zabezpieczające m.in. silniki, skrzynie biegów, tylnie mosty oraz zmniejszające zużycie paliwa. Otrzymaliśmy wiele opinii od osób które zastosowały preparat w swoim pojeździe: wszystkie opinie (132 strony, format PDF) - po kliknięciu odczekaj kilkanaście sekund.
tzolkowski Uważam, że towar przez was oferowany jest jedynym na rynku, który faktycznie regeneruje silnik a uwierzcie mi próbowałem wielu.
KrzynioM1 Czas pokaże jak ceramizer działa. Kupiłem po rozmowie z Panem Jackiem Chojnackim - on napewno by nie ściemniał /bardzo pouczająca rozmowa, miło jest słuchać kogoś co wie o czy mówi/.
Mercedes 300 Jak zoszczędziłem 2000 zł używając ceramizera do oleju silnikowego. Kupując ceramizer podszedłem do tego wyroby bardzo sceptycznie, w przeciągu 1/2 roku użyłem 4 dawek. Mój silnik Mercedes 300 rok 90, ma przejechane ponad 1 mln kilometrów. Szykowałem się na gruntowny remont silnika i oczywiście trzymałem się mocno za kieszeń (ok 5000 zł.). Kiedy udało się zgromadzić taką sumę z duszą na ramieniu pojechałem do warsztatu. Ponieważ 2 lata temu zmieniałem uszczelke pod głowicą, wiedziałem że w cylindrach mam dość duże uskoki w górnej części. Teraz szykował się gruntowny remont. Koszt samych cylindrów a jest ich 6, to 300 zł x 6 = 1800 zł. Jakież było moje ździwienie gdy zobaczyłem po zdjęciu głowicy, że moje duże uskoki (sprzed 2 lat) zostały idealnie wypełnione metalem. Różnił się od pozostałej części gładzi cylindra tylko kolorem ciemniejszym. Gładzie cylindra były w stanie idealnym. Nie wierzyłem. Skończyło się jedynie na wymianie pierścieni tłokowych (2 pęknięte). Teraz po remoncie również wlewam ceramizer. Pragne zaznaczyć że wcześniej miałem ogromne zużycie oleju silnikowego, co wg mnie nie sprzyjało ceramizowaniu (pomimo tego efekt przerósł moje oczekiwania). Gorąco polecam Tonborek Paweł 10.08.2007
Łukasz Franków W moim cinquecento miałem problem utraty mocy spowodowany prawdopodobnie przez lekko zatarty silnik. Awaria wentylatora chłodnicy spowodowała, że zagotowałem płyn chłodniczy co negatywnie odbiło się także na samej komorze spalania. Poważnie rozważałem generalny remont, ale przeglądając fora internetowe natrafiłem na opis działania Ceramizera do silnika. Początkowo byłem sceptyczny- \"Jak wlanie płynu może zastąpić remont?\". Przeczytałem w internecie wiele opinii o ceramizerach i postanowiłem spróbować (w końcu koszt remontu jest wielokrotnie wyższy niż ceramizer).
Ponieważ opinie innych użytkowników zamieszczone na stronach internetowych pomogły mi w podjęciu tej decyzji postanowiłem także dla innych udokumentować swoje doświadczenia po użyciu ceramizera. Przed dolaniem ceramizera do silnika ciśnienie zmierzone na poszczególnych cylindrach kształtowało się następująco: I - 7 bar; II- 9,5bar; III- 7,7bar; IV- 8,8bar. Ceramizer został wlany zaraz po pomiarze, 19 kwietnia 2008 przy przebiegu 123627km. Jazda ze zmniejszoną prędkością nie przysporzyła większych problemów, jeżdżę w większości na krótkich odcinkach w mieście więc pokonanie 200km w wolnym tempie nie było szczególnie uciążliwe. Pierwsze obserwacje dotyczyły cichszej i bardziej wyrównanej pracy silnika, samochód prowadziło się znacznie przyjemniej niż wcześniej. Początkowo nie zaobserwowałem poprawy mocy, ale to chyba dlatego że zwiększała się stopniowo w miarę działania ceramizera. Gdy postanowiłem sprawdzić prędkość maksymalną na pokonywanej przez mnie trasie byłem bardzo mile zaskoczony. Samochód wcześniej ledwo przekraczał wskazówkę 120km/h. Po około 1000km po wlaniu ceramizera mogłem pojechać około 135km/h. Niby tylko 15 km/h różnicy ale bardzo odczuwalne przy takim małym aucie.
Ostateczny test za pomocą pomiaru ciśnienia sprężania wykonałem 22 maja 2008, przy stanie licznika 125349km, czyli 1722km po wlaniu ceramizera. Wyniki pomiaru potwierdziły to co wcześniej sam mogłem poczuć- ceramizer działa!!!. Ciśnienie w poszczególnych cylindrach wydlądało następująco: I - 10bar; II- 10,5bar; III- 10bar; IV- 9,8bar. Ciśnienie na każdym cylindrze wzrosło przynajmniej 1bar (10%!) i wyrównało się, co jak wcześniej napisałem było odczuwalne w lepszej pracy silnika i osiągach. Dodatkową korzyścią którą zanotowałem po zastosowaniu ceramizera było zmniejszenie się zużycia paliwa. Auto średnio pali 0,5 litra gazu mniej na 100km, co przy mojej jeżdzie oznacza że koszt zakupu już tylko przez oszczędności na gazie zwróci się po 5tyś km, czyli po 3 miesiącach. Nie licząc oczywiście tego że nie musiałem wydać dużych pieniędzy na kosztowny remont.
Podsumowując zachęcam wszystkich którzy mają podobny problem ze swoim autem do zastosowania ceramizera, na pewno nie będą żałować. Można tylko zyskać!!! Łukasz
Andrzej Hoffman W samochodzie BMW 530D Nr rej AA-VM 746 zdecydowałem się użyć Ceramizera – został zastosowany do paliwa. W silniku był problem jednego wtryskiwacza, którego wymiana związana z kosztem około 500 euro. Po wypełnieniu połowy zbiornika paliwem z Ceramizerem (uszlachetniaczem do paliwa), wszelkie nieprawidłowości pracy wtryskiwaczy zniknęły. Przed zastosowaniem Ceramizera do oleju silnikowego samochód posiadający przebieg 270tys km był sprawdzony na hamowni i zebrano dane mocy i momentu obrotowego itd. Po zastosowaniu ceramizera i przejechaniu 4 tys km (dokładnie 3782km) samochód został ponownie sprawdzony na hamowni. Stwierdzono wzrost mocy i momentu obrotowego. Ja osobiście stwierdziłem zmniejszenie zużycia paliwa średnio o około 1 litr na 100km i cichszą pracę silnika, większą elastyczność. Warszawa 14.10.2008
Andrzej Karpiński
Nie dysponuję, niestety, żadnymi pisemnymi dowodami muszę się więc oprzeć na moich subiektywnych wrażeniach kierowcy i właściciela auta, no, ale w końcu kupowałem ceramizery nie w celach badawczych, tylko żeby poprawić osiągi swego samochodu. A te i owszem uległy znacznej poprawie dzięki czemu zaoszczędziłem nie tylko pieniądze na paliwie ale - co dla mnie najważniejsze - sporo nerwów w czasie dopiero co minionej, ciężkiej i mroźnej zimy.
Auto którym jeżdżę to stary, wyprodukowany w 1987 roku Volkswagen Passat z silnikiem Diesla o pojemności 1600 ccm. Nie jestem w stanie ustalić prawdziwego przebiegu tego pojazdu, zresztą kupowałem go wiedząc, że silnik był wymieniany a licznik przebiegu pokazywał ok 220 tysięcy kilometrów... co i tak wydawało mi się podejrzanie mało. Auto było sprawne, jednak po paru miesiącach zauważyłem intensywne dymienie z rury wydechowej, przedmuchy poprzez odmę na filtr powietrza, brak mocy, w końcu - zużycie oleju silnikowego przekraczające wszelkie normy. Inaczej mówiąc: silnik "zaczynał się kończyć"... Na remont stać mnie nie było, na zakup innego silnika również, do wszelakiej maści "doktorów" zagęszczających olej nie mam zaufania, więc w sumie pogodziłem się już z myślą, że do "śmierci technicznej" auta zostało jakieś dziewięć miesięcy, rok przy dobrym traktowaniu... Szczęśliwy z tego powodu nie byłem, kupowałem to auto z myślą, że posłuży wiernie jako pojemny i oszczędny konik roboczy przynajmniej trzy lata.
Ponieważ od czasu do czasu dokonuję zakupów lub sprzedaję coś przy pomocy Allegro na ceramizery trafiłem właśnie tam. Przeczytałem opis i opinie uzytkowników, pośmiałem się trochę z jazdy Polonezem bez oleju bo z natury sceptyczny jestem i mam problem z wiarą w cuda, przeliczyłem, że moje auto potrzebowałoby conajmniej 2 opakowań ceramizera co oznacza koszt przekraczający 100 złotych. Dla innych to pewnie drobne, dla mnie nie.... dałem sobie spokój. Parę dni później rozmawiałem o ceramizerach z kolegą posiadającym takie same auto, wiadomo, samochodziarze, zwłaszcza jeżdżący takim samym modelem mają o czym rozmawiać. Treść rozmowy sobie daruję, jedno jest ważne - kumpel ceramizery zastosował i chwalił strasznie. Wróciłem do tematu, żal mi było tej stówki okrutnie ale obiecywane korzyści nęciły, kliknąłem "kup teraz". Instrukcję stosowania studiowałem kilkakrotnie, zapodałem ceramizer do silnika i zgodnie z zaleceniami użytkowałem auto jakbym woził panią Daisy...
Poprawa nie pojawiła się nagle, powiem uczciwie, po dwóch tygodniach wątpiłem czy pojawi się wogóle. Żal za utraconą stówką narastał. Gdzieś tak po półtorej miesiąca wybrałem się w odwiedziny do mieszkającej w sporej odległości familii, myślę: praca silnika i przyrost mocy to wrażenia, które zmierzyć trudno. Może i faktycznie łatwiej się kręci, może i mniej dymi, nawet niektóre auta mogę wyprzedzać.... ale tego wszystkiego zmierzyć się nie da, a przynajmniej ja nie posiadam właściwych przyżądów. Ale - zmierzenie spalania to nie taka znowu filozofia. Zalałem autko do pełna i wyruszyłem w liczącą 500 kilometrów trasę. No i wtedy dopiero, tankując auto na drogę powrotną przestałem żałować wydanych pieniędzy. Wiadomo, że w zależności od stylu jazdy auto różnie spala, ale o moim wiedziałem jedno: na tej trasie zawsze brał 32 - 35 litrów oleju napędowego. Tym razem do baku zmieściło się 26 litrów !!! Aż tak oszukać się nie da, nawet jadąc równo 90 na godzinę na całej trasie!! A więc ceramizer działa!! Później było już tylko lepiej. Dymek z rury zanikł, filtr powietrza przedtem zmieniany nieustannie teraz jest suchy, przedmuchy widoczne po otworzeniu korka wlewu oleju zanikły. Mówię o faktach sprawdzalnych. Moje wrażenie, że auto lepiej startuje, równiej chodzi, nabrało mocy i jest zdecydowanie cichsze to tylko wrażenie, sprawdzić się nie da i nikt nie musi mi wierzyć. Ale fakty pozostają faktami - oleju do silnika dolewałem coraz mniej, teraz nie muszę już dolewać, koszty przejazdu 100 kilometrów spadły, inwestycja w ceramizer zwróciła się i przynosi zyski...
No i jeszcze ta ostatnia zima - śmiać mi się chciało, i to złośliwie. Tak jak niektórzy z moich nowobogackich sąsiadów w błyszczących furkach śmiali się z mojego starego Passata... Przy minus 25 stopniach o 6.00 rano ja wsiadałem do mojego VW, podgrzewałem dwa razy świece i odpalałem auto. Moi sąsiedzi odpalali komórkę i dzwonili po radiotaxi z kablami :-))) Może to i nieładnie, że jestem trochę złośliwy, ale nie znam prawdziwego kierowcy, który nie byłby przewrażliwiony na punkcie swojego samochodu. Ja mojego Passata lubię bardzo i strasznie jestem szczęśliwy, że udało mi się odwlec jego koniec... Nie twierdzę, że ceramizer zamalował ślady rdzy na błotnikach, naprawił tylną wycieraczkę i skleił klosz od lampy - to nie jest "szara maść" na wszelkie samochodowe usterki. Ale wiem na pewno, że silnik jeszcze śmiga tylko dzięki ceramizerowi, nic innego nie stosowałem. To tyle na temat moich wrażeń z zastosowania ceramizera... nikogo nie chcę przekonywać, wydatek, jak pisałem dla mnie przynajmniej był spory. Ale opłaciło się, a przecież o to chodzi. Andrzej Karpiński
Zbigniew Morgowski Renault Fuego Rok produkcji: 1982 Pojemność silnika: 2.0 Opinia: Szczerze mówiąc do tematu ceramizerów podchodziłem z dużym dystansem. Do zastosowania skłoniła mnie opinia mechanika, który przyznał, że stosuje go w wielu autach z powodzeniem. Postanowiłem go zastosować ponieważ chciałem na własnej skórze przekonać się o właściwościach preparatu, samochód który posiadam nie jest zbyt drogi więc wrazie negatywnego wpływu ceramizera nie byłoby mi go szkoda natomiast gdyby faktycznie zadziałał stosował bym go w innych pojazdach które posiadam. Samochód na którym chciałem przetestowac preparat brał olej około 1L/5000km i kopcił troszkę, chodził również dość głośno. Przejechane miał ponad 200 kkm. Przed zastosowaniem preparatu wymieniłem olej i przeprowadziłem pomiary około 1000km po wymianie aby wyeliminować ewentualny wpływ oleju na pomiar. Następny pomiar przeprowadziłem po 3000km ku mojemu miłemu zaskoczeniu ciśnienie wzrosło o około 2 bary i wyrównało się na wszystkich cylindrach. Dodatkowo po przejechaniu 4000km poziom oleju na bagnecie obniżył sie w takim stopniu, że myśle że do następnej wymiany nie będe musiał go dolewać. Oczywiście nie kopci teraz oraz ciszej pracuje, wydaje mi sie również, że auto zyskało na dynamice. Jednym słowem mówiąc coś w tych ceramizerach musi być prawdy skoro moje pomiary jak i odczucia wskazują że ceramizer w znaczący sposób odświeżył silnik mojego samochodu. Marceli Gajda
Zbigniew Morgowski Moja przygoda z ceramizerami, zaczęła się ok roku temu. Kupiłem Peugeota 405 z silnikiem 1,8l.przebieg na liczniku to było ok 365 000km.Trochę dużo,ale cena była atrakcyjna,więc zaryzykowałem. Jak się pożniej okazało po wymianie oleju, silnik zaczął stukać:(,Nikt z mechaników nie był w stanie mi pomóc, wymienione było prawie wszystko ,od panewek po wałek rozrzadu.Olej to dopiero brał ,3l na 1000km.Zmierzyłem Ciśnienie sprężania ,no cóż nie było aż takie złe bo wynosiło odpowiednio 11,3 11,5 12,0 11,8.
Szukałem po internecie co można zrobic,żeby to zmienic???Znalazłem ceramizer i na ryzyko zaaplikowałem. Przejechałem ok 2000km,olej o dziwo ustabilizoawał sie na 250ml na 1000km,to było po prostu rewelacyjne, autko stało sie zrywniejsze i lepiej zapalało, znowu zmierzyłem ciśnienie sprężania u tego samego mechanika na tym samym urządzeniu ,wynosiło odpowiednio 12,1 11,9 12,2 12,0 ,było niezle ale silnik stukał okropnie szczególnie na zimnym. Mechanik poradził mi zdjąć głowice i zobaczyć co sie dzieje???
No cóż wyszło na to że pierwsza tuleja była tak mocno wyrobiona że to tłok stukał,po zmierzeniu średnicówka było to 0,3 milimetra to juz gruz, ale że nie było mnie stac na remont, złożyliśmy to jak było. Pomyślałem nic tylko trzeba zbierać na tuleje. Ale wartość auta była mała,wiec zastanawiałem sie co robić???Dostał następną dawkę ceramizera, po przejechaniu następnych 2000km,zrobiłem pomiar,12,5 13,0 13,0 13,0 i ku mojemu zdziwieniu stuki były mniejsze.
Zdobyłem tuleje i męczyłem mechanika, żeby ją wymienił. Po zdjęciu głowicy okazało sie że nie ma wyrobienia, hmmmm to było niesamowite, Pomiar średnicówką pokazał poziom ok 0,04 wyrobienia, ceramizer wypełnił prawie całe wyrobienie tulei która nadawała sie tylko do wymiany, Dziękuje wynalazcom,za taki cudowny środek. Dziś doradzam każdemu a mój mechanik co śmiał sie z ceramizera,uwierzył,bo wszystko co robiłem to przecież obserwował. Tuleje wysłałem do Warszawy, zgodnie z prośbą ,Niech stanie sie materiałem do dalszych badań i lepszego wykorzystania właściowości produktu. Dziękuję i Pozdrawiam Zbigniew Morgowski, Żary
KUBA_350 Co do mojej opinii i testów przeprowadzanych na takich autach jak: Opel Corsa 1.4 1997r, Opel Corsa 1.4 1994r, Opel Vectra 1.6 1991r, BMW-3 1.8 16v 1991r. Jestem pełen podziwu dla efektów działania ceramizerów, w samochodach tych testowane były silniki. Zaobserwowane efekty po zastosowaniu ceramizerów były następujące: przede wszystkim wyraźne wyciszenie silnika (przynajmniej dwa razy ciszej) łatwiejsze, lżejsze kręcenie rozrusznika, bardzo wyczuwalny wzrost momentu obrotowego i przyśpieszenia na każdym biegu, znaczna redukcja brania oleju od 60% do 100% zależnie od stopnia zużycia silnika i zastosowania dawki ceramizera (wszystkie silniki miały zastosowaną 1 dawkę ceramizera, i przebieg od 80.000km, 145.000km , 147.000km, 265.000km.). I jeden z najprzyjemniejszych efektów nawet dla laika samochodowego to całkowite wyciszenie hydraulicznych popychaczy co jest po prostu rewelacyjne. Mało tego nie porównywalnie mniejsze przedmuchy skrzyni korbowej po odkręceniu korka oleju dla laika to po prostu brak białego osadu, szlamu, tak zwanego masła które się pojawia przy starszych silnikach w przewodach odpowietrzających skrzynię korbową i na pokrywie zaworów.
Testowałem od 1988r różne dodatki, specyfiki, modyfikatory, ale z czymś takim jak ceramizer spotkałem się rok temu i jestem pełen podziwu to naprawdę działa i za niewielkie pieniądze można zregenerować silnik i to naprawdę zregenerować. Pozostało mi tylko pogratulować i podziękować producentowi za tak trafiony produkt jakim jest ceramizer bo sam z niego też korzystam i jestem bardzo zadowolony po tylu latach jest coś co naprawdę regeneruje i wydłuża przebiegi silnika. KUBA_350
Mirosław Andrzejak Chciałbym podzielić się wynikami pomiarów dokonanymi w samochodzie Ford Mondeo 1.8 benzyna 16V, przebieg przed zastosowaniem preparatu 151440 km, (trudno powiedzieć czy to oryginalny przebieg). Po przejechaniu zalecanych ok. 1500 km przy stanie 153030 km wyniki pomiarów na tym samym przyrządzie wynosiły:
Stan licznika
Dystans od czasu aplikacji
Cyl 1
Cyl 2
Cyl 3
Cyl 4
151440 km
0
11
7
10
11,5
153030 km
1590
14,1
15,3
14,6
14,5
Dla mnie to jest rewelacja, preparat Ceramizer nie dość że podniósł ciśnienie sprężania na wszystkich cylindrach, to na drugim cylindrze podniósł o ponad 100%. Znajomy mechanik, który to robił nie mógł w to uwierzyć. Wydaje mi się że takie ciśnienia sprężania mają nominalne silniki. Wyniki pomiarów po 1590 km od aplikacji preparatu przedstawia zdjęcie:
Pozdrawiam Mirosław Andrzejak 72-001 Kołbaskowo 91/4 Data otrzymania opinii - 04.05.2005
Dalszy ciąg opinii: Po wlaniu środka na pierwszej przejażdzce dało się słyszeć cichszą pracę silnika. Po przejechaniu za pierwszym razem ok. 130 km na postoju silnik był słyszalny prawie jak wentylator, naprawdę pracował bardzo cicho i równo. Pomyślałem wtedy, że coś musi w tym być i z niecierpliwością czekałem na ostateczny pomiar po tych 1500 km. Później z upływem kilometrów wydawało mi się auto jakby zrywniejsze podczas jazdy i tak już chyba pozostało. No a najbardziej zadowolony jestem z tego, że preparat wyrównał mi to słabe ciśnienie sprężania na 2 cylindrze. Pozdrawiam, zadowolony, Mirosław Andrzejak
Tomasz Do sprawy podszedłem jak każdy chyba z lekkim niedowierzaniem, jednak opis w aukcji oraz bardzo wyczerpujący materiał jaki przeczytałem skłonił mnie do przetestowania ceramizerów, posiadam dwa samochody diametralnie różniące się od siebie mianowicie: Citroen Xantia 1.8 16V Hatchback oraz Honda Civic 1.5 16V Sedan z podobnymi przebiegami 120-140 tys. kilometrów. Nie szukałem środka na poprawę sprężania ze względu na fakt iż obydwa silniki przy takich przebiegach są w bardzo dobrym stanie, choć jednak Honda zdecydowanie lepiej wypada w tej kwestii od francuskiego konkurenta :)
Xantia z 96r z przebiegiem 143tys zużywała średnio 10.5 litra / 100km przy normalnej miejskiej jeździe , Honda z 90r. z przebiegiem (faktycznym) 122tys. zużywała w tych samych warunkach 7.5 litra /100km , niby nic dziwnego dla osób siedzących w temacie motoryzacji, Japończyk z reguły mniej pali ale poza oszczędnościami na zużyciu paliwa jakie uzyskałem po zastosowaniu ceramizera do silnika i jednorazowo do paliwa tu: Honda - z 7.5 litra spadło do 6.6 litra na 100km Xantia - z 10.5 litra spadło aż do 9 litrów na 100km !!! obydwa samochody znacznie wycichły i stały się dynamiczniejsze i całkowicie ustało delikatne podbieranie oleju (około 0.4 litra / 1000km) w Citroenie w którym przyjęte to było za normę nawet w ASO Citroena nikogo to nie dziwiło (mnie drażniło dość ostro). Honda nie "bierze" ani grama oleju od wymiany do wymiany od samego początku jak ją mam... Podsumowując : Jestem szalenie zadowolony i w pełni usatysfakcjonowany z zakupu i efektów ceramizerów, generalnie polecam każdemu znajomemu bez cienia wątpliwości czy też obaw że dojdzie do rozczarowań lub wstydu... Na dokładne testy czy tez pomiary niestety nie mam czasu, przy moim trybie pracy i codziennej gonitwie jedyne na co musze liczyć i wiedzieć że zawsze musi być 100% OK to silnik mojego auta, ... i szczerze mówiąc już nie pamiętam kiedy miałem jakąś awarię lub problem z zimowym odpaleniem wozu nawet przy minus 20 stopniowym mrozie. Tak czy inaczej z czystym sumieniem mogę powiedzieć że i tak juz wygrałem - wygrałem komfort i tańszą eksploatację samochodów dzięki ceramizerom ...dla mnie to SUKCES ! Pozdrawiam i życzę powodzenia..Tomasz.
F.H. PROFI Grupa ABEG – GERMANY F.H. PROFI Grupa ABEG – GERMANY Łożyska toczne Ul. Paryska 4/28 41-300 Dąbrowa Górnicza
Szanowni Państwo: Chcemy Państwu podziękować za sprzedaż tak wspaniałego preparatu jakim jest CERAMIZER. Stosujemy w naszej firmie od kilku lat do wszystkich samochodów z rewelacyjnym skutkiem.
Ratował nam nawet samochód Opel Omega MV6 który jeżdżąc na LPG zatarł wtryski paliwa, serwis orzekł do wymiany, jednak zastosowaliśmy ceramizer do paliwa i wtryski zregenerowały się i pracują idealnie. Spadła nam awaryjność samochodów, zmniejszyło się spalanie, nie dymią nawet z dużymi przebiegami, ciszej pracują, nie przegrzewają się nawet w ekstremalnych warunkach, a mieliśmy z tym problem wcześniej.
Nie boimy się stosować do samochodów nawet wyższej klasy, zastosowaliśmy do AUDI A8 z rewelacyjnym skutkiem, poprawa elastyczności, cicha praca, mniejsze zużycie paliwa, spadła toksyczność spalin. Teraz decydujemy się na kompleksowe zastosowanie w MERCEDESIE S-500 najwyższej klasy samochód z potężnym silnikiem, samochód jest w 100 % sprawny, nie pobiera nic oleju, stosujemy profilaktycznie, aby służył długo i bezawaryjnie, do oleju trzy dawki (8 litrów), do paliwa 2 dawki na 85 litrów, do wspomagania 1 dawka, do skrzyni NIE AUTOMAT.
Dziękujemy i życzymy Firmie VIDAR rozwoju i sukcesów, bo sprzedawany produkt jest tego wart. Prezes Krzysztof Błach Data otrzymania opinii: 04.02.2009
Jacek Dołęga Dość sceptycznie odnosiłem się do takiego rodzaju preparatów, zakupiony ceramizer do silników przeleżał trochę na półce w garażu zanim go użyłem. Skuszony zapewnieniami producenta jak również opiniami użytkowników o niesamowitym działaniu preparatu postanowiłem i ja zaaplikować zakupioną dawkę preparatu. A więc, marka auta Ford Mondeo 1.8 1994, data zastosowania 15.10.2005r przebieg silnika 229 374km, przewidziana wymiana oleju 235 000 Silnik przed zastosowaniem preparatu miał nast. ciśnienie na cylindrach: ok. 12 ok. 12.5 ok. 12.5 ok. 12 Preparat został zalany, żadnych początkowych efektów, silnik pracował równomiernie, słowem nic się nie działo - test rozpoczęty…. Po przejechaniu ok. 250 km zauważyłem jakby niewielką poprawę kultury pracy silnika , zwłaszcza rano przy odpaleniu ( temperatura na zewnątrz ok. 3-5C) to dobry znak że coś się dzieje w silniku. Po przejechaniu ok. 650 km stwierdziłem że samochód zachowuje się jakby bardziej dynamicznie w momencie przyśpieszania i co mnie zaskoczyło jeszcze bardziej wyciszył się silnik, bynajmniej takie były moje odczucia. Przy przebiegu silnika 231 783 , 29.11.2005r postanowiłem przeprowadzić kolejne sprawdzenie ciśnienia sprężania w cylindrach, wynik pomiarów był naprawdę pozytywny: cyl. Ok. 12.5 cyl ok. 13.2 cyl ok. 13.2 cyl ok. 12.4 Czy wierzyć czy nie wyniki mówią same za siebie, poprawiło się sprężanie w silniku, poprawie uległa w moim odczuciu kultura jazdy silnika, wyciszył się . Jacek Dołęga
Andrzej Popławski Opel Astra F 1.6 (1999 rok) Ceramizer do silnika zastosowałem przy przebiegu 118795 km. Poprawiłem przy przebiegu 120141 km. Silnik Opla Ecotec 1,6 16v w przypadku rozruchu zimnego silnika leję paliwo do rury wydechowej przed katalizatorem aby jak najszybciej go ogrzać. Stąd przy małych przebiegach zużycia nie da się zmniejszyć. Stosuje także magnetyzery i przy brzebiegu 69000 km zużycie średnie wynosiło 7,20 l/ 100km. Przy średnim zużyciu paliwa na poziomie 7,43 l/100 km i przebiegu 118795 km zastosowałem ceramizer do silnika i skrzyni biegów. Lokalnie przy przebiegach od 405 km do 853 km zużycie wyniosło 6,8l/ 100km.
Obecnie już jako emeryt jazdy są krótkie, a średnie zużycie z przebiegu 133 382 km. Zużycie zmniejszyło się do 7,31 -7,42 l/100 km (lato -zima). Myślę, że włączone światła też trochę więcej pobierają paliwa. Pragnę poinformować, że prowadzę dokumentację i np. zużyłem do tej pory około 8452,35 l benzyny. Trudno mi określić czy silnik pracuje ciszej, w każdym razie jestem za i myślę, skoro ciśnienie wzrosło, w silniku nie ma zbyt dużo nagaru, a brak nagaru jest warunkiem pełnego działania ceramizera. W załączeniu wykresy ciśnien przed i po zastosowaniu ceramizera. Z pozdrowieniem, Andrzej Popławski
EXPERT GSM Jakiś czas temu zakupiłem ceramizer do silnika. Zastosowałem go w jednym z swoich aut , a mianowicie jest to Ford Escort rok produkcji 1991 z silnikiem 1.9 Diesel. Wcześniej silnik strasznie kopcił i miałem problemy z odpaleniem go rano (nawet latem). Po zastosowaniu ceramizera stopniowo silnik przestał kopcić, a i odpala rano szybciej. Działanie ceramizera do tego stopnia mnie zaskoczyło, że postanowiłem podjąć dalsze działania by zacząć sprzedawać ceramizery , a moje auto postanowiłem wykleić i będzie jeżdżącą reklamą. Pozdrawiam EXPERT GSM
Mikołaj Murat Chciałbym wyrazić swoją opinię na temat preparatu ceramizer do silników czterosuwowych. Powodem zastosowania ceramizera było niskie ciśnienie końca sprężania (jak wyjaśnił mechanik) w Fordzie Sierra. 2.0 EFI OHC benzyna z 1988r. Objawy typowe: spadek mocy, spalanie oleju (1l/600-700km) i co za tym idzie nieprawidłowy skład spalin (przekroczone normy) którego nie można było wyregulować. Dokuczliwa była również hałaśliwa praca silnika. Ceramizery zauważyłem na Allegro, lecz zdecydowałem się zamówić ze strony www.ceramizer.pl. Ciśnienie na jednym cylindrze (4-ty) było ok 1 bar niższe niż na pozostałych: 9,5 - 9,3 - 9,3 - 8,2. Zakupiłem ceramizer do silników, zmieniłem cały olej zalewając silnik do wskaźnika max na bagnecie (aby przy takim znacznym ubytku wydłużyć działanie preparatu). Zgodnie z instrukcją zaaplikowałem preparat i dla bezpieczeństwa przejechałem na obrotach nie przekraczających 2700obr/min ok 500 km. Później silnik był eksploatowany normalnie.
Pierwszym, aczkolwiek subiektywnym odczuciem z zastosowania preparatu był wzrost mocy (po ok. 3000 km) stwierdzony przeze mnie jeżdżącą i potwierdzony przez jeżdżącą sporadycznie żonę (która miała porównanie przed i po okresie 3000 km). Dało się też odczuć cichszą pracę silnika. Po ok 5000 km pojechałem na regulację spalin, które dało się poprawić na mieszczące się w normie. Z pomiaru ciśnienia sprężania wyszło 10,3-10,2-10,2-10. Dzięki preparatowi udało się wyrównać ciśnienie na ostatnim cylindrze i ogólnie poprawić o ponad pół bara ciśnienie na pozostałych. Niestety, pomiary przed i po zastosowaniu ceramizera zapodziały mi się ze względu na dość odległy już czas, kiedy nabyłem i zastosowałem preparat. Ogólnie jestem zadowolony z działania preparatu, z pewnością będe chciał namówić mojego tatę do zastosowania go w jego Fiacie 125p z 83r. gdzie ma również problem z kompresją i dużym przedmuchem do misy olejowej co w przypadku dużego fiata skutkuje notorycznym zarzucaniem oleju do filtru powietrza. Ogólnie mówiąc preparat do silnika zdaje egzamin w wyeksploatowanych silnikach i będę go polecał. Pozdrawiam i życzę powodzenia w sprzedaży.
Daniel Nawara Jestem użytkownikiem Opla Omegi 2.0. 16V. Ceramizer zastosowałem ok. 2000tyś km temu. EFEKT REWELACJA. Zaaplikowałem ceramizer zgodnie z instrukcją i od razu efekt. Wcześniej mój Opelek brał ok. 4l oleju na 10tyś km po rozgrzaniu silnika zostawiał za sobą niezłą chmurę błękitnego dymu no i te dolewki oleju ciągłe uważanie żeby go nie zabrakło. Ceramizer spisał się na medal już po 100km nie było błękitnego dymu po przejechaniu 1000km oleju prawie nic nie ubyło po przejechaniu kolejnego 1000km wyciszenie silnika równa jego praca super no i najlepsze elastyczność aż chce się jeździć. Polecam gorąco super produkt. Wszystko to są moje szczere odczucia niestety nie dysponuję żadnymi pomiarami a w/w opis opiera się tylko na moich odczuciach (chciałbym podkreślić że dużo jeżdżę i znam swoje auto na wylot). Daniel Nawara, 12.10.2007
Adamus Pragnę po przeczytaniu kilku opinii tzw."speców od motoryzacji" zabrać głos w sprawie moich doświadczeń ze stosowania ceramizerów. Po pierwsze: Nie można mówić o skuteczności działania czegoś, czego się nie stosowało. Po drugie: Takie beznadziejne gdybanie bez poparcia faktami należy sobie darować, a w stosunku do tego wyrobu w szczególności. Podam trzy fakty, które przekonają być może niedowiarków: 1) Moje CC704 przejechało 160 tys. km i silnik oraz skrzynia biegów pracują bez zarzutów co w tej marce jest raczej niespotykane (dwukrotna obróbka silnika po 70tys. i 140tys. km, oraz jednokrotna obróbka 2 dawkami, skrzyni przy 80tys. km) olej od wymiany do wymiany, bez dolewek, ciśnienie sprężania wzorcowe, na przeglądach bezproblemowo jeśli chodzi o emisję zanieczyszczeń i to wszystko bez demontażu i kosztownych remontów. 2)Fiat 126p rok pr. 1984! Przed obróbką ciśnienie na Icyl.-0,1MPa na IIcyl.-0,07MPa, objawowe "branie" oleju ok.1l/1000km (dużo). Po zastosowaniu 1 dawki ceramizera, ciśnienie w obu cylindrach wzrosło do 0,11MPa a zużycie oleju silnikowego spadło do około 0,6l/1000km co jest prawie w normie. Uważam, że ze wzgłędu na odśrodkowy filtr oleju należało dawkę podwoić i efekt w zyżyciu oleju byłby korzystniejszy, 3)Ford ESCORT1.4 rok pr. 1991 przejechane około 250tys. km a może dużo więcej. Przed obróbką ciśnienie sprężania: Icyl. - 0.09MPa IIcyl. - 0.07Mpa IIIcyl. - 0,08MPa IVcyl. - 0,1MPa, kłopoty z uruchamianiem, widoczne dymienie oraz branie oleju. Po zastosowaniu ceramizerów w ilości 2 dawki i przejechaniu ponad 3 tys. km zaczęły się pojawiać widocze efekty w postaci: - zwiększenia mocy, - łatwiejszego rozruchu, - zanikło dymienie, - zmniejszyło się znacznie spalanie oleju silnikowego, - zwiększyła się kultura pracy silnika (ciszej pracuje), - zwiększyło i wyrównało się ciśnienie sprężania do 0,12MPa w każdym cylindrze. Podsumowując, szczerze polecam wyrób i nie jest to jeszcze jeden z wynalazków szybkiego wzbogacania. ADAMUS
RaDeK
Ceramizer do silnika zastosowałem w samochodzie Toyota Avensis T22
z 2001 roku z silnikiem 1AZ-FSE (benzyna 2.0 150 KM) o przebiegu 140 tys. km.
Powodem był spadek osiągów samochodu czego przyczyną, jak później się okazało,
był spory spadek kompresji w cylindrach. Jeżdżę bardzo dynamicznie i często się ścigam,
więc tak stan rzeczy raczej mnie nie ździwił, ale bardzo zmartwił.
Mechanik, który za zwyczaj zajmuje się moim samochodem stwierdził,
że w takim wypadku pozostaje albo remont (bardzo drogi) albo zmiana oleju na gęstszy
(co jest w tym wypadku niestety tylko półśrodkiem i nie wchodziło w grę).
Czytałem wcześniej o różnych "dodatkach" jednak podchodziłem do nich bardzo sceptycznie.
Pomyślałem jednak, że wydatek jest niewielki i chyba warto spróbować.
Pomiar przed (oraz po) zastosowaniem Ceramizera wykonałem
w ASO Toyota w Olsztynie gdzie serwisuję samochód.
Wynik widoczny na lewym wykresie okazał się mało optymistyczny.
Poziom ciśnienia sprężania niby w normie, ale niestety na dolnej granicy,
która dla tego silnika wynosi 10 bar.
Ceramizer zastosowałem zgodnie z instrukcją i po przejechaniu około
4 tys. km wybrałem się na kolejny pomiar.
Ku mojemu zdziwieniu nastąpiła znaczna poprawa !
Widać na prawym wykresie (pomiar robiony w odwrotnej kolejności cylindrów),
że ciśnienie sprężania wzrosło na każdym cylindrze o ok. 1 bar czyli o jakieś 10%.
Moim zdaniem to bardzo dobry wynik.
Pieniądze wydane na Ceramizer uważam za dobrze zainwestowane i z czystym
sumieniem mogę wszystkim polecić ten preparat.
RaDeK
Piotr K. Przygoda z a waszym produktem ma już swoja historię i darmową reklamę zapewnioną przez moja osobę wszędzie tam gdzie widzę słuszność stosowania ceramizerów. Sam poważnie zastanawiałem się nad rozpropagowaniem tego genialnego produktu. Ponieważ zawodowo zajmuje się marketingiem a wykształcenie mam mechaniczne więc był taki pomysł lecz z braku czasu odszedł do lamusa.
Teraz trochę faktów: Z jakiegoś powodu zaufałem wam gdy w gąszczu różnych ofert znalazłem wasze produkty kiedy nie było jeszcze sklepu tylko sprzedaż poprzez aukcję internetową. Powodem moich poszukiwań była potrzeba chwilowej reanimacji jak mi się wtedy wydawało wyeksploatowanej Ascony z silnikiem 1.6D z przebiegiem 360.000 km. Każdy kto zna te silniki wie, że to granica ich żywotności bez remontu. A ja z pewnych powodów musiałem jeszcze jakiś czas jeździć tym autem. Tak zachowywało się w sposób następujący zapalało się silnik po dwu lub trzy krotnym grzaniu świec i wymagało to sporego talentu bo odpalał tylko jeden cylinder. Kręcąc cały czas rozrusznikiem po jakiś 10-15 sekundach zaskakiwał drugi ale nie można było przerwać wspomagania rozrusznikiem bo cała operacja byłaby na nic. Ale już po ok.30 sekundach na podwórku spowitym gęstym dymem przypominającym czasu PRL-owski Syrenek tylko o innej nucie zapachowej klekotał już dzielnie silniczek na trzech grach by po następnej minucie być gotowym do jazdy.
Osiągi były znakomite na 4 biegu osiągał nawet 80km/h. Dalsze przyspieszanie zawsze kończyło się chmurą dymu więc nie miało sensu. Po zastosowaniu produktu co się zmieniło? Nic absolutnie do czasu gdy przejechałem ok.300km.Coś jakby mniej klekotało w silniku, każdego dnia jeździłem ok.75km. i klekotał mniej. Ale zapalał tak samo do czasu gdy przejechałem ponad 1000 km. Z dumą mogłem powiedzieć, że produkt działa rozpędzał się do 120 bez problemów i prawie nie kopcił no i wzniesienia pokonywał bez problemu. Dalej niby nic zmieniłem po przejechaniu zalecanego dystansu olej i teraz kiedy nic się nie powinno już dziać bo zlałem go całkowicie wydarzyły się rzeczy najciekawsze. Z każdym dniem zapalał lepiej i lepiej od razu na dwa cylindry a czwarty po max.10 sek. Auto przekazałem z wielkim zdumieniem koledze z W-wy, który przejeździł 30.000 wciąż chwaląc auto a właściwie silnik.
Idąc z ciosem postanowiłem eksperymentować dalej w tym celu prawie równolegle zakupiłem dwa auta z silnikami do remontu kapitalnego. Pierwszy to Nissan Sentra 1.6 a drugi Toyota Camry 2.0 16V. Pierwszy silnik wyeksploatowany z 560.000 km. odpalał bez problemu ale tylko na jeden cylinder jechał tylko na pierwszym biegu na drugim już gasł. Ciągnąc za sobą smugi dymu, grożące zabraniem dowodu rejestracyjnego natychmiast. Drugie auto stanowiło jednak większe wyzwanie ale o tym za chwilę. Ochoczo zabrałem się do przygotowań. Nowe filtry, świece płyny, przewody i nissan na chwilę przed testem odpala na trzy świece rozpędza się do nawet 60 km/h grzeje się znów kopci po chwili staje. Ale silnik rozgrzany do odpowiedniej temp. aby zastosować preparaty. Pracował w sumie 12 godz. na luzie bo jeździć się nie dało. Po tym czasie pojechałem autkiem sam w trasę jadąc jak na dotarciu. Powolutku znikało kopcenie i silnik pracował lepiej. Po przejechaniu 1500 km. auto do dalszej eksploatacji otrzymał mój drugi znajomy i jest zadowolony. W największe mrozy odpalał na dotyk.
Toyota Camry po przegrzaniu i przytarciu. Przebieg 260.000 mil!!! Pęknięta miska olejowa. Jadę po auto pociągiem z Gdańska do Karkowa. Mechanik łata byle jak miskę i tu szkoda, że się nie zorientowałem.(pewnie i tak był przekonany, że stanę po kilku kilometrach). Leje olej zapalam auto i wystraszyłem się po przez 15-20 sek. klekot jest tak wielki, że pojawiają się u mnie obawy o sens eksperymentu. Trochę po chwili przycichło ale już zostałem sam, panowie sprzedający szybciutko się zmyli. Rozgrzewam auto a tu kończy się paliwo więc postanawiam jechać do najbliższej stacji, strasząc wszystkich przechodniów wielkim łomotem. Po zatankowaniu pełnego zbiornika zalewam auto preparatami, uruchamiam i mam czas na kolację. I tu ciekawostka już pod koniec 20 minutowej pracy klekot zmienia tonacje na taki stępiony. Siadam i ruszam mam jeszcze czas na niespodzianki. Jadąc zwracam uwagę na to że prędkość 85km. pozwala na najbardziej cichą pracę silnika i tak pokonuję 100km. w tym czasie stukanie staje się coraz mniej słyszalne. Aż prawie w przedziale 90-100km wcale nie występuje jeśli nie operuje gwałtownie gazem. Sielanka trwa, aż do wyjazdu z Łodzi. Tu trafiam na duży korek na kilka kilometrów i ruch wahadłowy. Auto się zaczyna grzać i kiedy już ruszyłem następuje zmiana świateł trochę przeholowałem z gazem i jakieś 200m za światłami na moment coś zatrzymało silnik(pewnie panewka się przykleiła) i puściło ale klekot stał się nie do zniesienia. W pierwszym odruchu chciałem auto zostawić na pierwszym parkingu i wrócić do domu ale na szczęście dla testu była to głucha noc i nawet nie wiedząc gdzie dokładnie jestem postanowiłem jechać tak daleko jak to się uda. Udało się dojechać do Gdańska a potem jeszcze do mechanika, który nie znalazł śladów panewki na drugim korbowodzie. Nie wierzył w to bym tak przyjechał. A ja dalej proszę o przygotowanie auta do testów. Zakładamy panewkę nominalną na prawie kwadratowy korbowód i ruszam auto zanim stanęło zrobiło jeszcze 2700km.ale przekraczałem ponad 100km/h.
Będą pewnym działania ceramizerów szukam następnego auta do testów i znajduję prawie taki sam zestaw dwóch samochodów jak wcześniej. Pierwsze to Nissan Sunny 1.7D a drugi to Toyota Camry 2.2 16V. Nissan jest używany przez mojego kolejnego znajomego i przy 29 stopniowym mrozie zapalał jako jedyny diesel w okolicy!!! Wprawiając w osłupienie użytkowników innych aut. Więc nie ma tu co się rozpisywać jest super. A Toyota z podobnym uszkodzeniem jak ta wyżej. Lecz z powodu mojego zaniedbania i genialnego działania ceramizera, test zakończył się fiaskiem. Dlaczego tak się stało? Po zastosowaniu preparatu i zużyciu zbiornika gazu przez auto pracujące na luzie. Objawy uszkodzenia stały się mało słyszalne, że właściciel Toyoty zapomniał o teście (jak się zresztą potem przyznał).Zapakował rodzinę i ruszył w drogę. Po ok.50km. normalnej eksploatacji zagrzał silnik i auto dla bezpieczeństwa wróciło na lawecie. Co jednak najciekawsze na uszkodzonym wale korbowym pojawiło się ciekawe zjawisko. nie było przypalenia jak to miało by zwykle miejsce tylko efekt podobny do napawania. Więc znów się potwierdziło działanie waszego środka. Chętnie znów bym coś protestował ale chwilowe ograniczenia finansowe nie pozwalają na to, choć auto stosowne już nabyłem-))) Pozdrawiam Wszystkich związanych z produkcją Ceramizerów, życząc sukcesów, które wam się słusznie należą z wyrazami uznania. Piotr K.
Jerzy Szewczyk Opinie i uwagi na temat zastosowanego CERAMIZERA do silnika diesla (OPEL KADETT 1,7 D, rocznik 1991, przebieg co najmniej 250000 km). Jak doszło do zakupu i zastosowania CERAMIZERA do silnika. W lutym 2005 r. udałem się do warsztatu samochodowego specjalizującego się w remontach silników diesla w miejscowości Dyrdy gmina Woźniki w celu zdiagnozowania stanu silnika. Niepokojącym objawem była nienormalna praca silnika i bardzo utrudniony zapłon silnika mimo nowego akumulatora. Kilka razy gdy mrozy były około – 10 stopni i więcej silnika nie dało się uruchomić. Nienormalna praca silnika polegała na tym, że zaraz po uruchomieniu silnika przez okres ok. pół minuty praca silnika była bardzo nierównomierna – silnik wpadał w wibracje. Trzeba było dodawać więcej „gazu” aby to zjawisko minimalizować. W warsztacie w mojej obecności zmierzono stopień sprężania na wszystkich cylindrach oraz przy okazji sprawdzono końcówki wtryskiwaczy. Okazało się, że stopień sprężania w cylindrach był bardzo mały w porównaniu z wymaganym 26 kg/cm3. Dokładnie nie pamiętam wszystkich, ale na jednym było 14,5 kg/cm3, a na pozostałych równomiernie ok. 19 kg/cm3. Końcówki wtryskiwaczy wymieniono od razu ponieważ wszystkie były uszkodzone. Diagnoza mechaników była jedna należy przeprowadzić jak to określili mały remont, który oceniono po wymianie końcówek wtryskiwaczy na ok. 1400 zł. Decyzji co do przeprowadzenia remontu nie podjąłem na miejscu deklarując, że gdy podejmę decyzję umówię się na telefon. Wracając z powrotem z warsztatu stwierdziłem, że silnik jest bardziej elastyczny. Na drugi dzień uruchomiłem zimny silnik, było znacznie lepiej, ale nierównomierna praca silnika (wibracje) dalej występowały chociaż z mniejszym natężeniem i po dodaniu gazu od razu zanikały.
Po kilku dniach szukając w serwisie Allegro czegoś tam do mojego Kadetta zauważyłem, chyba coś takiego „500 km bez oleju czy to możliwe”. Po przeczytaniu opisu działania tego środka od razu stwierdziłem, że to jest to czego szukam. Na temat ceramizerów znalazłem sporo informacji w wyszukiwarce. Zapoznałem się również z opiniami innych Allegrowiczów, którzy zakupili CERAMIZER – opinie były pozytywne i natychmiast zainwestowałem poprzez „Kup Teraz”. Po nadejściu przesyłki przeczytałem wnikliwie instrukcję zastosowania. Pozostało tylko zakupić olej wraz z filtrem oleju, wybrać odpowiednią trasę i zaaplikować zakupiony środek. Aby połączyć te wszystkie elementy postanowiłem na Święta Wielkanocne odwiedzić brata w Zwoleniu. Na miejscu wymieniłem olej silnikowy wraz z filtrem i w drogę do Katowic. Był poniedziałek Wielkanocny 28.03.2005 r.. Trasa liczy 285 km. Po przejechaniu 25 km przed Radomiem zaaplikowałem CERAMIZER poprzez wlew oleju i chwilę odczekałem. Auto pracowało na wolnych obrotach, po czym ruszyłem w dalszą drogę nie przekraczając prędkości 60 km/h. Postój 0,5 godz. mniej więcej w połowie drogi w Jędrzejowie i dalej w drogę. Już przed Katowicami zauważyłem, że silnik pracuje ciszej i bardziej elastycznie. Pamiętam doskonale, że już na drugi dzień zimny silnik odpalił bez problemu, a nierównomierna praca silnika chyba gdzieś po miesiącu poszła w niepamięć. W zimie 2005/2006, gdzie mrozy dochodziły do -25 C. mój Kadett po podwójnym podgrzaniu świec żarowych zapalił. Tej zimy tylko kilka dni nie wyjechałem z parkingu z powodu dużego śniegu. Do chwili obecnej silnik bez problemu zapala jest elastyczny.
Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy autem z przed ośmiu lat jak go kupiłem, a teraz-poza oczywiście wychodzącą korozją nadkoli. Nie wiem czy jest to zasługa CERAMIZERA, ale na trasie w ubiegłym roku jadąc znów od brata (w wakacje) sprawdziłem zużycie paliwa. Dokładnie po 200 km zatankowałem do pełna w Miechowie – weszło niecałe 8 litrów, a więc < 4 litry/ 100 km. Od ubiegłego roku przejechałem ok. 20000 km. Jestem bardzo zadowolony z zastosowanej technologii i uniknięcia kosztów związanych z remontem silnika. Do dnia dzisiejszego nie zachował mi się wydruk z pomiaru ciśnienia sprężania. Powtórnie nie wykonałem pomiaru także nie jestem w stanie ocenić na ile poprawił się stopień sprężania. Z poważaniem Jerzy Szewczyk
Jacek Górka Zakupiłem ceramizery. Za pierwszym razem kupiłem ten do silnika. Zastosowałem. Potem w niedługim czasie zakupiłem cały komplet 3 szt. bo chciałem zastosować też do skrzyni biegów i ten, który czyści wtryski. Był w promocji więc kupiłem całość. Przyznam, że stosując ten do silnika nie zmierzyłem wcześniej kompresji ale nie miało to dla mnie znaczenia gdyż wiedziałem co robię kupując preparat. Opinie użytkowników, którzy zastosowali go mówiły same za siebie, więc mówię sobie idę na całość. Kompresję zmierzyłem po zastosowaniu i przejechaniu zgodnie z instrukcją wymaganych kilometrów.
Mój kolega - mechanik Robert Stępień Warsztat samochodowy 42-530 Dąbrowa Górnicza ul. Majewskiego 202 nie mógł uwierzyć choć znane mu były środki tego typu. Kompresja na każdym cylindrze wynosiła prawie jednakowo 13 a w katalogu 13,2 więc byliśmy zachwyceni osiągiem jaki dał preparat w posiadanej przeze mnie Toyocie Corolli rocznik 1993 Liftback 16V 1,6 114KM, która ma już przejechane 310.000, no wtedy miała poniżej 300.000. Sam zauważyłem, że silnik pracuje inaczej ciszej, równiej no i lepiej się "zbiera", dynamiczniej, ma większy moment. Byłem i jestem zadowolony na pewno polecę preparat. Prawdę mówiąc poleciłem go moim znajomym i oni są zadowoleni. To samo uczyniłem ze skrzynią biegów wlewając preparat. Skrzynia "od razu" zaczęła pracować lepiej, byłem zachwycony, biegi wchodziły lekko i bardziej dokładnie. Tak jest do dziś. Wlałem od razu preparat do zbiornika paliwa. No tu nie zauważyłem zmian, ale rozumiem, że czyszczenie wtrysków, które widocznie nie były zapchane nie da odczuwalnych efektów.
Podsumowując i odpowiadając na zadane pytanie czy ceramizery są skuteczne odpowiem jako użytkownik samochodu, który je zastosował, że TAK, rzeczywiście dają efekty i ja jestem zadowolony. Za niewielkie pieniądze poprawiłem osiągi mojego samochodu. W niedalekiej przyszłości zakupię preparaty znów! Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów w rozwoju i sprzedaży preparatów. Jacek Górka
Waldemar Borowski Z wykształcenia jestem mechanikiem samochodowym i muszę przyznać ,że bardzo sceptycznie i z dużą nieufnością podchodzę do wszelkich "cudownych" preparatów odmładzajacych mechanizmy w samochodach. Codziennie wysłuchuję opinii klientów ,którzy stosowali róznego rodzaju specyfiki i....nic. samochody jak kopciły,tak kopcą , skrzynie biegów wyły i wyją. Szczególnie klienci straszne psy wieszali na preparatach, które były cudownie zachwalane w telewizyjnych marketach, gdzie silniki po zastosowaniu odpowiedniego preparatu pracowały nawet bez oleju (w reklamie) a rzeczywistość ....cóż smutna.
Do zastosowania ceramizera namówił mnie kolega ,tez mechanik ,który zastosował preparat w swoim wiekowym poldku, pomyślałem a co tam , nie są to duże pieniądze, więc spróbuje. Ceramizer zastosowałem jako dodatek do świeżego oleju w silniku 2100TD samochodu Citroen XM. Silnik jest po przebiegu ok 220tys km. Było to w listopadzie ubiegłego roku. Przez dwa miesiące bacznie obserwowałem prace silnika. Oto moje spostrzeżenia: Przy rozruchu zimnego diesla wiadomo czuje sie jak rozrusznik ma ciężko kręcić. Po ceramizerze miałem wrażenie ,ze puścił jakiś hamulec w silniku i szybko kręcił. Stopniowo,zaczęły zanikać mocne drgania jakie towarzyszą pracy zużytego silnika. Nagle silnik zaczął cichnąć co wywołało u mnie nawet pewien niepokój (na szczęście nie uzasadniony). Z przyjemnością stwierdzam ,że stan oleju nie zmniejsza się. Może nie bardzo duże ale zauważalne zmniejszenie zużycia paliwa. Bardzo istotne przy szalejących cenach paliw. Silnik właściwie przestał dymić, przedtem trochę kopcił. Nie robiłem żadnych pomiarów ciśnienia, po prostu moje spostrzeżenia są czysto praktyczne. Obecnie przejechałem juz ponad 1500km i musze przyznać ,że silnik pracuje bez zarzutu. Musze przyznać, że ceramizer spełnił swoje zadanie. Waldemar Borowski
Tomasz Urbański Po raz pierwszy natknąłem się na ceramizery nieco ponad rok temu, przypadkiem, przeglądając aukcje na Allegro. Temat mnie bardzo zainteresował, a udokumentowane działanie i referencje przekonały mnie do kupna preparatu. Ceramizer zastosowałem najpierw w połowie kwietnia 2005. Nie spodziewałem się cudów i cuda oczywiście nie wystąpiły. Natomiast w moim odczuciu silnik stał się nieco cichszy i ciut żwawszy w zakresie średnich obrotów. Zużycie oleju nie zmalało gdyż silnik wcześniej nie brał oleju :). Niemniej jednak efekt dla mnie był wystarczający. Późną jesienią zauważyłem że w silnik jest dość głośny podczas zimnego startu. Ponieważ akurat była pora na wymianę oleju postanowiłem po raz kolejny kupić i zastosować ceramizer. Efekt - już po 2 dniach silnik rano był cichy jak należy. Po raz kolejny ceramizer mnie nie zawiódł. Jeśli chodzi o pomiary, to niestety nie dysponuję wykresami ciśnień sprężania. Natomiast pośredni pomiar skuteczności działania ceramizera został wykonany 25.01.2006 przy okazji badania auta na hamowni w firmie Eko-Car w Jastrzębiu Zdroju. Pomiary wykonał p. Andrzej Cebula wraz z pracownikami na hamowni MAHA LPS3000. W dniu badania mój 11-letni samochód miał przejechane 133 tys. km. Wykres przy zasilaniu samochodu benzyną wprawił mnie w osłupienie. Spodziewałem się, że silnik będzie w niezłym stanie (w końcu staram się dbać jak najlepiej o moje auto), ale nie sądziłem, że przebieg momentu i mocy będzie książkowo (tak - książkowo!) dobry. Charakterystyka pracy silnika jest idealnie zgodna z parametrami fabrycznymi! Oznacza to że mój samochód wyjeżdzając z fabryki Opla nie mógł pracować lepiej niż 25.01.2006, 11 lat później. Silnik nigdy nie był rozbierany, nie przechodził żadnego, nawet najmniejszego remontu (nie licząc wymiany kompletnego rozrządu ale to przecież nie remont), nie miał wymienianych uszczelek. Co więcej, idealny stan silnika umożliwił dostrojenie mapy gazu tak, by wyciągnąć z niego jeszcze więcej - co zaowocowało dodatkowymi 7KM (w sumie 218 przy LPG do 211 na PB). Na potwierdzenie mam wykresy pomiaru przy zasilaniu PB oraz LPG. Podsumowując, jestem więcej niż zadowolony z działania ceramizera, do tej pory poleciłem go chyba wszystkim znajomym, z których kilku skorzystało z mojej rady :). Każdy z nich po zastosowaniu ceramizera stwierdził jego pozytywne działanie. Tomasz Urbański Kilka słów o samochodzie: Opel Omega MV6 rocznik 95 poj. 3.0 V6 211KM olej Mobil 1 5W50
STIIGG Naprawdę super produkt. Najczęściej jeżdżę nocą więc drogi są puste i można jechać ze stałą prędkością bez przyśpieszania i zwalniania co chwile i dlatego od razu odczułem różnice. Na tym samym gazie minimalne naciśnięcie na 5 biegu normalnie jechałem ok. 120 km/h teraz musze patrzyć na licznik bo 160 km/h jest nie wiadomo kiedy. Silnik pracuje ciszej i jakby to wyrazić, przyjemniej dla ucha dużo przyjemniej, miękko i super przyspiesza reakcja na gaz jest natychmiastowa, nie wiem jak to działa i jak długo ale efekty są szybko widoczne. Codziennie jadę w nocy 25 km w jedną tyle samo w drugą stronę na równych obrotach naprawdę prawie natychmiast widać efekt, dokupiłem taki zestaw do dostawczaka a brat do astry i wszyscy chwalimy. Jeżdżę Fordem Mondeo 1,8 16v benzyna/gaz 1996r przebieg 190000. Gorąco polecam. pozdrawiam STIIGG
Astra Zakupiłem Ceramizer do silników i zastosowałem go w swojej Astrze F 1.6i z 1992 roku przy przebiegu 188420km. Silnik był już troszkę wyeksploatowany (dość głośny), było również słychać stuki przy odpalaniu zimnego silnika (zużyte popychacze). Przed zastosowaniem ceramizera wymieniłem filtr oleju oraz olej na Lotos City, następnie rozgrzałem silnik na biegu jałowym do 90st.C. Wyłączyłem silnik, dodałem do wlewu oleju ceramizer i ponownie odpaliłem silnik. Samochód cały czas pracował na biegu jałowym stojąc przed domem przez ponad 3 godziny. Następnie przejechałem jeszcze 100km nie przekraczając 2500 obrotów. Po tym cyklu zacząłem jeździć zupełnie normalnie. Byłem nastawiony do tego typu preparatów sceptycznie, ale oto co zauważyłem: -silnik mocno się wyciszył, trzeba się wsłuchiwać (siedząc wewnątrz) czy pracuje, -silnik zaczął pracować bardzo równo, -odpala "na dotyk", Największym jednak moim zdziwieniem był spadek zużycia paliwa. Od kilkunastu tysięcy kilometrów regularnie prowadzę zapisy ilości przejechanych kilometrów i ilości wlanego paliwa. Spalanie zawsze utrzymywało się na poziomie 9,5-10,3 litra/100 km, tym większe było moje zdziwienie gdy po kolejnych pomiarach wyniosło o dziwo 7,2 litra/100 km !! Spostrzeżenie zostały poczynione po przejechaniu 2000km. Jestem zadowolony z Ceramizera do silników.
Użytkownik Peugeot 406 2.0 TDI, rocznik 1999, przejechane 190 tys.km. Przeczytałem opinie zalałem wszędzie zgodnie z instrukcją, efekt: samochód wydaje się żwawszy (jest zchipowany itd.) ale co mnie przekonuje najbardziej, zgodnie z obietnicą ciśnienia mierzone wzrosły . Ciśnienia ze stycznia 2006 29 /28/ 29/ 28, teraz po 1500 km 30 / 30/ 31/ 29 z miernika bez możliwości wydruku ale w wiarygodnym dla mnie warsztacie; Druga obietnica mniejsze spalanie jest również spełniona wcześniej 7-8 litrów na 100 teraz 6,1 do 6,9 na 100. Co do wchodzenia biegów akurat nic nie powiem, na pewno jest cichszy.
Maciej Gera Jestem kierowcą od 28 lat, przejechałem różnymi samochodami około 1500 000 – 1700 000 km. Do wszelkich „wynalazków” podchodzę z bardzo dużą rezerwą, dużo w życiu widziałem. Wcześniej, jakieś 10 lat temu usiłowałem reanimować stare graty jakimiś motodoktorami, slickami itp. Efekty były raczej mierne i chwilowe, kończyło się zapiekaniem pierścieni tłokowych i ogólnym zaklejaniem silnika. Niemniej postanowiłem jeszcze raz zaryzykować. Mam starego Opla Omegę A kombi rocznik 93.– silnik benzynowy 2,0 l z przebiegiem ponad 300 000 km eksploatowany prawidłowo, ale nie oszczędnie. Spore prędkości, tam gdzie można rzędu 150 – 160 km/h, dosyć agresywna jazda, częste wyprzedzanie z wykorzystaniem ok. 80-90% mocy, ciężkie przyczepy. Wszelkie mechanizmy napędowe tego samochodu zaczynały wyraźnie kończyć się. Jakikolwiek remont, lub naprawy samochodu kompletnie nieopłacalne, wartość rynkowa auta jakieś 2-4 tyś. PLN. Charakterystyczne objawy to: 1. Bucząca pompa wspomagania układu kierowniczego, wyjąca przy maksymalnym skręcie kół, ciężko pracująca kierownica oraz drobne szarpnięcia kierownicy przy dużym skręcie, szczególnie podczas manewrów. 2. Wyraźnie słyszalna skrzynia biegów, szum synchronizatorów, zgrzyty przy zmianie biegów, wrażenie pracy z zaniżonym poziomem oleju – mimo maksymalnego stanu. 3. Wyraźnie buczący mechanizm różnicowy doskonale znany ze starych aut typu „Nysa”, „Żuk” i starych terenówek typu „Gaz” i „UAZ”. 4. Klekocące wtryskiwacze i dymienie silnika na zimno i wolnych obrotach. 5. Silnik wibrujący na wolnych obrotach , głośno pracujący, słyszalny stuk panewek i tulei zaworowych. 6. Wyraźnie mniejsza moc dająca się odczuwać szczególnie podczas wyprzedzania i jazdy z dużą przyczepą. Kłopoty z odpaleniem gorącego silnika , duży opór wewnętrzny – charakterystyczny objaw kończących się panewek i gładzi cylindrowych. Ciśnienie w poszczególnych cylindrach zmierzone na ciepłym silniku bez dolewania oleju do cylindrów (fałszuje wynik): I – 9,7, II – 9,2, III-10,0, IV –9,8 7. Elastyczność silnika wyraźnie mniejsza, niż na początku, zwiększona czułość na kiepskie paliwo, którego w kraju nie brak.
Postanowiłem więc zaryzykować nie mając nic do stracenia, w końcu to koszt 1 baku benzyny. Zakupiłem więc zestaw naprawczy nr 4 i jeszcze dodatkowo 1 ceramizer do silnika. Efekty przerosły moje oczekiwania. 1. Rozpocząłem od wspomagania kierownicy, bo bałem się, że pompa rozleci się lada moment, a miewałem takie przypadki. Wymieniłem olej, wytarłem żelaziste szare osady ze zbiornika, przepłukałem układ i wlałem oryginalny amerykański ‘Dextron”, wygrzałem układ i dodałem ceramizer do układów kierowniczych i zacząłem „męczyć” kierownicę z prawej do lewej na asfalcie posypanym piaskiem, żeby nie piłować opon i układu kierowniczego. Z każdym obrotem między skrajnymi położeniami było lżej i ciszej. Jeżdżąc dalej przez ok. 2000 km przekręcałem jeszcze kierownicą od czasu do czasu w skrajne położenia. Teraz po 2000 km pompy i siłowników wspomagania nie słychać wcale, kierownica chodzi znacznie lżej i nie drga w skrajnych położeniach. 2. W tym samym czasie dodałem ceramizer do skrzyni biegów i mechanizmu różnicowego (oczywiście po wygrzaniu oleju). Pomęczyłem skrzynię na niskich biegach jakieś 40 minut, w tym z 1 km na wstecznym. Na początku efektu nie było żadnego, dał się wyraźnie odczuć po ok. 700 –1000 km. Skrzynia i dyfer wyraźnie uciszyły się, synchronizatorów nie słychać, biegi wchodzą bez zgrzytu. Oceniam również , że wybieg samochodu szczególnie przy mniejszych prędkościach, w szczególności w mieście (przy większych równoważy to opór powietrza) wzrósł o jakieś 30-40% co jest naprawdę zaskakujące. Teraz jeżdżę, jak przy biciu rekordów na spalanie: Rozpędzam się do 60-80 km/h i do miejsca przymusowego postoju (światła, skrzyżowanie) kulam się na luzie 500-700 m. Daje to oszczędności paliwa, które po komputerze szacuję na 20%. Opór zespołu napędowego na luzie mierzony na hamowni, takiej do kontroli hamulców nie zmienił się w sposób istotny i waha się wokół tych samych wartości. Jednak są to pomiary bez obciążenia. 3. Mechanizm różnicowy uciszył się wyraźnie, trudno go teraz usłyszeć. 4. Ceramizer do paliwa dodałem prawie do suchego baku i wlałem 50 l paliwa. Już po przejechaniu ok.500 km silnik zaraz po odpaleniu stał się wyraźnie cichszy, oceniam, że o jakieś 3 dB. Smrodek z rury wydechowej przy zimnym katalizatorze jest znacznie mniej drażniący. Wtryskiwacze przestały klekotać, a ich odgłos był wcześniej, jak w zimnym dieslu. 5. Do silnika dodałem na razie 1 opakowanie ceramizera (4,5l oleju) do świeżego, wygrzanego oleju podczas długiej trasy bez szczególnego obciążenia. Wyraźne efekty po ok. 1000 km. - Na wolnych obrotach komputer zawsze pokazywał spalanie rzędu 1,4 – 1,5 l/h, a prędkość obrotowa była rzędu 600-650. Teraz jest 1,1-1,3 l/h, a wolne obroty spadły do ok. 400 przy ciepłym silniku i silnik pracuje równo, bez drgań! Tak małych oporów wewnętrznych nie miał nawet, jako nowy! - Po starcie zimnego silnika – pierwsza minuta spalanie było na poziomie 3,2-2,8 l/h . Teraz jest 2,2-1,9 l/h. - W aucie ciszej o jakieś 3-5 dB i mniej wibruje. - Szybciej rośnie ciśnienie oleju w kompensatorach luzu zaworowego, klekot zaworów po starcie cichnie po jakiś 20 sekundach, wcześniej po ok. minucie. - Start na gorącym, lekko przegrzanym silniku – lepszy, ale rewelacji nie ma. - Moc auta na kołach trudno zmierzyć, nawet na hamowni zwykle wychodzi to kiepsko, różnice są rzędu kilku % i zależą głównie od rozgrzania mechanizmów, jakości paliwa i oporu filtra powietrza, wilgotności itp. Na pewno zwiększyła się dynamika i elastyczność. Jeżdżąc po mieście mogę, jak kiedyś pozwolić sobie na omijanie III biegu (przerzucam z II na IV). Na V biegu jedzie bez szarpnięć od 60 km/h, a przyśpiesza od 65 km/h. Wcześniej wyczynem była jazda na IV biegu z prędkością 50 km/h, a V bieg wrzucałem przy 70-80 km/h. Na trasie, na polskich drogach krajowych mogę teraz przejechać bez problemu 200 –300 km bez dotknięcia dźwigni biegów i sprzęgła elegancko zwalniając przed skrzynkami fotoradarów do 55-60 km/h. (Ich granica wyzwolenia-wypraktykowana wynosi ok. 70-75 km/h). Ciśnienie sprężania, mierzone na ciepłym silniku bez dolewania oleju – wzrosło I – 10,2, II – 10,5, III-10,5, IV –10,5. Nie wiem, jakie powinno być prawidłowe, ale chyba dobre, bo to niewysilona, niskoobrotowa jednostka. 6. Niemniej o mocy, oporach wewnętrznych i ogólnej sprawności auta najlepiej świadczy spalanie.
Przykłady: - Trasa Poznań-Zduńska Wola-Poznań 480 km pokonywana przynajmniej 2 razy w miesiącu. Odczyty z komputera (kasowany przy ruszaniu z garażu): Średnia prędkość w dobrych warunkach zawsze w granicach 86-88 km/h, średnie spalanie 7,5- 7,8l/100 km. Ostatnio wróciłem z tej trasy ze spalaniem 6,7 l/100 km. - Trasa Poznań –Brzeziny – Poznań 508 km pokonywana 3-5 razy w miesiącu, spalanie również mniejsze o ok. 1 l/100 km. - Kręcąc się tylko po mieście w dzień (Poznań) zawsze spalałem w granicach 11,5-12 l /100 przy odcinkach rzędu 200 km. Teraz spalanie nie przekracza 10 l. Do silnika samochodu Opel Omega mam zamiar wlać jeszcze 3 ml ceramizera przed większą trasą – koszt żaden, a sądzę, że ma się jeszcze gdzie osadzić, bo jest mocno wyeksploatowany, a węzłów tarcia sporo i duże powierzchnie. Pozostałe 2 ml użyję wiosną do reanimacji starej, 17 letniej 4- suwowej kosiarki ze smarowaniem rozbryzgowym, która obsługuje ok. 1000 m2 trawnika, ok. 2 godzin pracy tygodniowo w sezonie. Silnik ledwo żyje, rzuca olej na świece, dymi, przegrzewa się, mocy to ma tak z połowę, co kiedyś. Wrażenia opiszę. Następny samochód, który poddam reanimacji, to kończący się Mercedes , kultowy MB1000 z przebiegiem ponad 500 000 km. Niestety nie jestem jego kierowcą, tylko właścicielem. Kierowcy nie będę informował. Jestem ciekaw działania i jego opinii. Oczywiście opinia moja nie jest oparta na precyzyjnych pomiarach, są zbyt kłopotliwe i mało precyzyjne w samochodzie jako całości. Zawiera na pewno jakiś pierwiastek subiektywności i sugestii.. Niemniej jestem ogólnie klientem bardzo wymagającym, utrapieniem serwisów gwarancyjnych, często korzystam z usług sądu konsumenckiego i opinii sądowych rzeczoznawców. Opakowania kartonowe po zużytych ceramizerach posłużyły mi jako element promocji – rozdałem je znajomym, którzy mają auta w podobnym stanie. (Stan taki jest charakterystyczny dla ok. 80% samochodów w Polsce.).
Dalsza część opinii otrzymana 27.06.2006: Dla przypomnienia: Opel Omega A kombi rocznik 93.– silnik benzynowy 2,0 l z przebiegiem na dziś 348 000 km. Ostatni kontakt mailowy październik 2006.
Cóż się zmieniło po przejechaniu 40.000 km? 1.Wymieniłem 3 razy olej w silniku, do pierwszej wymiany dodałem jeszcze 3 ml. ceramizera, bo silnik był mocno wyeksploatowany. Ale efekty ceranizera pozostały. Silnik zachował uzyskane parametry, Wcześniej podczas upałów były kłopoty z odpaleniem bardzo gorącego silnika, dawał bardzo duży opór, tak, że rozrusznik z wielkim trudem dawał radę. (Kończące się panewki, lub gładzie cylindrowe.) Teraz to zmniejszyło się w znacznym stopniu. Po długim staniu w korkach przy temperaturze płynu chłodniczego na wylocie z chłodnicy (tak tam jest dziwnie umieszczony) rzędu 95O C rozrusznik tylko pierwsze pół do jednego obrotu wału korbowego wykonuje ze zwiększonym oporem, później kręci normalnie tak z 2 obroty wału i silnik normalnie zapala przy dozowaniu paliwa w pierwszych 5 sekundach na poziomie 1,5-1,7 /h, a po 5 sekundach ustala się na 1,4-1,3 l/h. Kiedyś było to ok.2,7-3,5 l w pierwszych 5 sekundach, a ustalanie do 1,5-1,6 l/h trwało od 30 sekund do 1 minuty. ŚWIADCZY TO DOSKONALE O ZMNIEJSZENIU OPORÓW WEWNĘTRZNYCH SILNIKA NA GORĄCYM STARCIE. O WIELE SZYBCIEJ ROŚNIE RÓWNIEŻ CIŚNIENIE OLEJU, CO SŁYCHAĆ PO KOMPENSATORACH LUZU ZAWOROWEGO. ODNOSZĘ RÓWNIEŻ WRAŻENIE, ŻE SILNIK PODCZAS UPAŁÓW Z DUŻYM OBCIĄŻENIEM (PRZYCZEPA) MNIEJ SIĘ GRZEJE, ALE TO TRUDNO MIERZALNE.
2. Układu wspomagania kierownicy nie słychać wcale, nawet w skrajnych położeniach, gdzie pompa wspomagania wyła zawsze, nawet przy nowym samochodzie, a kierownica drgała.
3. Skrzynia biegów uciszyła się całkowicie, nawet przy hamowaniu silnikiem a dźwignia zmiany biegów przestała irytująco drgać na wolnych obrotach. Jednak zauważyłem dziwne zjawisko: Po dłuższym postoju skrzynia jakby “sklejała się” w środku i pierwsze poruszenie dźwignią zmiany biegów musi być silniejsze. Podejrzewam efekt adhezyjnego sklejania się powierzchni idealnie gładkich.
4. Mechanizmu różnicowego nie słychać nawet przy położonych tylnych siedzeniach (Położenie siedzeń odsłania fragment podłogi, pod którym jest umieszczony mechanizm różnicowy.) A było go słychać zawsze, szczególnie przy hamowaniu silnikiem, a na wstecznym, to buczał, jak silnik tramwajowy.
Jak informowałem w październiku ceramizer miałem zamiar użyć do starej kosiarki do trawy, która tej wiosny uzyskała pełnoletność (18 lat!). Silnik Tekumseh ok. 45 ccm, czterosuw smarowany rozbryzgowo. Stan- typowy dla kończącego się silnika; trudne zapalanie rzucanie olejem na świece dymienie, jak na ssaniu palenie oleju brak mocy i przegrzewanie się duże spalanie. Wymieniłem olej, wytarłem szmatą na drucie przez korek spustowy i wlewowy resztki metalicznego osadu z dna miski olejowej, na ile się dało, wyczyściłem świecę. Odpaliłem z wielkim trudem silnik w chmurach dymu, wygrzałem go przez 5 minut i dodałem 1 ml ceramizera do oleju. Pozostawiłem kosiarkę z pełnym bakiem na wolnych obrotach, kręciła tak ok. 3 godzin. Po ok. 20 godzinach pracy dodałem do oleju ponownie 1 ml ceramizera. Na dzień dzisiejszy kosiarka przepracowała ok. 25-30 godzin.
Efekty następujące: Skończyło się wieczne wykręcanie i czyszczenie świecy. Jest sucha i lekko brązowawa bez asfaltowego nagaru. W tej chwili kosiarkę jest w stanie bez kłopotu odpalić mój 13-letni syn. Jesienią było to niemożliwe. Odpala teraz nawet z 1/3 sznurka od szarpanki. Kolor i smrodek spalin zmienił się, nie widać ich. Wcześniej była to czarno-bura cuchnąca chmura podczas całego cyklu pracy przypominająca pracę na ssaniu. Moc wyraźnie wzrosła, teraz można praktycznie z dowolną prędkością wjechać w wysoką, mokrą trawę i silnik nie gaśnie. Kiedyś trzeba to było robić bardzo ostrożnie. Silnik pracuje dużo ciszej, na wolnych obrotach podczas opróżniania kosza z trawy pracuje równiutko i mniej drży (akustycznie przypomina teraz ładny motocykl czterosuwowy, przedtem raczej trabanta.). Maleje zużycie oleju, nie trzeba już go dolewać przy każdym tankowaniu ok. 100 ml, ale muszę to dokładnie pomierzyć. Maleje spalanie. Zawsze rozpoczynam koszenie na pełnym pod korek baku. Teraz cały ogród można skosić na 1 baku, kiedyś na końcówce trzeba było zawsze dolewać. Trudno to określić ilościowo, różna trawa (sucha, mokra, wyższa, niższa), ale szacuję na 10-15%. Teraz prawdopodobnie rozsypie się podwozie kosiarki- plastikowe kółka, podobnie jak z Opla Omegi zleci blacha w formie rdzy, niż rozleci się układ napędowy jednego i drugiego. Z poważaniem: Maciej Gera
Wiesław Królikowski Samochód : Peugeot 106, Pojemność : 1.1 benzyna bezołowiowa, Przebieg 180.000, Zastosowany środek : Ceramizer do silnika , Dawka : 2 Silnik pierwsze 300 km robił na postoju z przelicznikiem 1 godz = 100 km . Już po pierwszej godzinie wyraźnie ustabilizowały się obroty i drastycznie się wyciszył. Nie mogłem uwierzyć jak ten silnik potrafi równiutko pracować wręcz wzorcowo. Po następnej godzinie silnik nabrał wyrazistości lecz zauważyłem że puszcza dyma systematycznie co jakieś 15 minut, może źle się wyraziłem to nie był dym lecz smog :) . Postanowiłem zbadać na węch zawartość smoga. Okazało się że to nie olej a coś na podobieństwo palonej szmaty. Podejrzewałem że spala się jakaś część ceramizera co zresztą potwierdziło się później. Praktycznie stan zauważalny okiem który nastąpił po pierwszych 2 godzinach utrzymuje się do dzisiaj ( ponad 10.000 przejechane ). Gdy zakończyłem "docieranie" po trzech godzinach wolnych obrotów wyjechałem autem sprawdzić efekty ceramizera w czasie jazdy. Pierwsze co zauważyłem to błyskawiczna reakcja silnika na wręcz dotknięcie pedała gazu, tu wspomnę że autko super ciąg i sportową dynamikę bez żadnego tuningu ma na paliwie vpower shella (testowałem po przejechaniu 2000 km od wlania ceramizera, na starcie z świateł nie było auta które by mogło dorównać mojemu szkrabowi :) a widziałem miny zdziwionych :) którzy wyciskali swoje maszynki i zostawali w tyle, radość jak diabli jak takim niczym odstawia się porządne auta), po przejechaniu dwóch kilometrów wypuściłem takiego smoga że w lusterku wstecznym wyglądało to jak nieziemska mgła ale na szczęście był to ostatni raz kiedy widziałem ten nieco krępujący efekt uboczny. Patrząc na powyższe mogę z całą pewnością stwierdzić że docierka na postoju nie służy autom które mają sterowanie mieszanki paliwowej komputerem , znacznie lepiej jest po prostu jeździć. Jednak mimo takich dziwnych efektów specjalnych auto spisuje się wręcz rewelacyjnie. Na potwierdzenie skuteczności działania preparatu mogę dodać że moje "zmagania" obserwowało grono 5 kierowców z pracy naśmiewając się przy tym że to jest lipa . Jednak gdy ich obserwacje potwierdziły skuteczność , sami zakupili ceramizer do swoich aut a są to : VW Polo (gaz) , Alfa Romeo nie pamiętam dokładnego modelu (gaz) , Honda Civic (gaz) , Opel Astra (gaz) , Citroen AX (benzyna) . Wszyscy ocenili działanie ceramizera na tym samym poziomie co ja . Dodam jeszcze że jestem wręcz nieziemsko zadowolony z spalania. Przed zastosowaniem ceramizera wachało się ono na poziomie 5 - 5,5 l trasa 6-6,5 l miasto a po zastosowaniu ceramizera 4-4,3 l trasa 5-5,4 l miasto (podaję w przedziałach ponieważ spalanie jest uzależnione od mojego widzimisię w naciskaniu na pedał gazu). Wiesław Królikowski
Marcin Pietrzak Kupiłem fiata Palio Wekkend 1,2 z 1990 roku. I oczywiście dopiero miesiąc po zakupie zauważyłem, że auto pali olej, w jeździe miejskiej zużywa 12 litrów paliwa na 100km a w trasie nie zużycie nie spada poniżej 8l/100km. Z rury wydechowej(auto z katalizatorem) wydobywają się kłęby burego dymu. Samochód hałasuje, słychać świst powietrza, znajomy mechanik orzekł, że silnik jest do kapitalki, trzeba wszystko powymieniać koszt ocenił na 3.500 zł. Nie znam się na autach (jestem informatykiem) i pojechałem do pierwszego lepszego serwisu (nie znajomego) tam byli lepsi koszty naprawy ocenili na 5000 zł. i jak powiedziałem, że się zastanowię i jadę do domu - lekko ze zdziwieniem zawyrokowali, że to będzie cud jak w ogóle dojadę. Jeszcze tego samego dnia przypadkowo trafiłem na allegro na ofertę ceramizerów i kupiłem ceramizer do paliwa, silnika i skrzyni biegów. Po 3-dniach przyszła upragniona paczuszka, trochę maiłem problem z wlaniem togo do skrzyni biegów bo nie wiedziałem gdzie się to otwiera. Pojechałem do znajomego mechanika, który ze śmiechem wlał mi specyfik we właściwe miejsce, twierdząc, że niepotrzebnie wydałem 100 zł bo to tak i tak nic nie da a za te pieniądze już bym miał połowę oleju. Poprawa nie nastąpiła od razu. Pierwsze efekty zauważyłem po dwóch tygodniach. Po dwóch miesiącach silnik chodził jak żyleta, wyciszył się, przestał brać olej, nie widać spalin - są bezbarwne, nie ma zgrzytów w skrzyni biegów, auto zapala od razu, radykalnie spadło zużycie paliwa na trasie mieszczę się w pięciu litrach na 100km. Pozdrawiam. Marcin Pietrzak
HURTOPOL REWELACJA Auto pożerało 1l.oleju na 250km (kompresja prawie zerowa) Po zastosowaniu płynu po 200km ubyło 100ml, po kolejnych 500km następne 100ml po 3tys km w tym ostra jazda brakuje w sumie 400ml oleju Na chwile obecną już nie ubywa Dynamika samochodu wzrosła Max prędkość wróciła do osiągów prawie jak za nowego(TO CUD) Poza tym wjeżdżając do tunelu nareszcze nie słyszę rzęrzenia silnika PRACUJE RÓWNIUTKO JAK ZEGARECZEK i pali kapke mniej Wlałem 2 płyny ale opłacało sie.
Tomek z Tarnowa Z ceramizerem pierwszy raz spotkałem sie na witrynie internetowej poszukując środka na zmniejszenie poboru oleju w samochodzie marki "Audi 80 B4 2.0 E 85 KW 94 rok". Samochód kupiłem w Niemczech przebieg 160000 km udokumentowany. Samochód na benzynie osiągał na niemieckich autostradach praktycznie 220 km /h (co oczywiście sprawdzałem nie zagrażając nikomu w żaden sposób). Zdziwił mnie natomiast duży pobór oleju na trasie. Czytając uważnie posty i opinie na temat tego produktu postanowiłem sie skusić i wypróbować "Ceramizer do silnika". Przed podaniem ceramizera silnik mojego samochodu na 1000 km pobierał mi praktycznie do pół litra oleju z czego nie byłem zadowolony, próbowałem zmieniać oleje ale nic przez to nie osiągnąłem. W związku z tym postanowiłem wymienić uszczelniacze. Po tym zabiegu pobór oleju znacznie sie zmniejszył ale i tak nie byłem zadowolony z tego do końca ponieważ samochód w dalszym ciągu pobierał mi do 0,3 oleju. Po tych wszystkich zabiegach kupiłem i zastosowałem ceramizer. W początkowym okresie jeździłem po mieście .Po przejechaniu ok 500 km byłem miło zaskoczony ponieważ oleju ubyło mi zaledwie 2 mm na bagnecie, praca silnika w nieznacznym stopniu sie wyrównała a silnik w samochodzie pracował lżej. Po przejechaniu kolejnego 1000 km nie zauważyłem żadnego poboru oleju na mieście w samochodzie:) z czego bardzo sie ciesze. Niedawno sprawdziłem samochód na trasie, przy prędkości do 140 km/h , samochód nie pobiera mi praktycznie oleju. Powyżej tej prędkości samochód pobiera olej ale zaledwie 0,2 na ok 1000km z czego jestem zadowolony:) Oczywiscie zapomniałem dodać że po przyjeździe do kraju samochód został przerobiony na LPG i na trasie spalanie gazu po zastosowaniu ceramizera wynosi od 10 do 11 l/ 100km a na benzynie od 7- 8 l/100km :). Życzę innym kierowcom podobnych odczuć po zastosowaniu ceramizerów !!! Pozdrawiam serdecznie Tomek z Tarnowa
Jarosław Jóźwik, Gdańsk Oto moja opinia nt. ceramizera przeznaczonego do silników samochodowych, poparta wynikami pomiarów. Jednak nie ograniczyłem się tylko do pomiarów ciśnienia sprężania, lecz dodatkowo przeprowadziłem pomiary poziomu dźwięku (czyli głośności silnika) w kabinie pojazdu. Ceramizer zastosowałem do samochodu Skoda 120L (1989 r., przebieg 82 tys. km) z gaźnikowym silnikiem benzynowym o pojemności skokowej 1174 cm3, jako dodatek do oleju mineralnego. Zgodnie z zaleceniami, preparat dodałem do rozgrzanego oleju w silniku (po ok. 30 min. jazdy) i pozostawiłem na biegu jałowym przez 25 minut. Po ok. 15 minutach obroty silnika wyraźnie wzrosły (jest to silnik gaźnikowy, więc obroty nie regulują się same) lecz jednocześnie silnik się wyciszył – co jest dowodem zmniejszenia tarcia wszystkich elementów trących w silniku. Pierwsze 200 km przejechałem z max. prędkością 60 km/h. Po przejechaniu 220 km zacząłem jeździć szybciej – auto zauważalnie żywiej zaczęł reag wać na pedał gazu, możliwa stała się jazda z niższymi prędkościami na wyższych biegach (silnik swobodnie pracuje na 4-tym biegu przy 40 km/h – tu wcześniej prędkość minimalna wynosiła ok. 50 km/h), co ma istotny wpływ na zużycie paliwa. Dokonałem pomiarów poziomu dźwięku (hałasu) w kabinie kierowcy – miernikiem poziomu dźwięku I klasy typ 2238 firmy Bruel-Kjaer przy włączonej charakterystyce miernika „A” (zgodnej z odczuwaniem ucha ludzkiego). Ponieważ wyniki pomiarów podane są w decybelach (skala nieliniowa) – podaję również przeliczoną zaobserwowaną różnicę w procentach. Wyniki (średnia z 10 pomiarów) poniżej: 1. Przed ceramizacją: a) obroty biegu jałowego (silnik zimny, pierwszy pomiar 15 s po uruchomieniu): 54,8 dB b) obroty na max. ssaniu (ok. 3-3,5 tys. obr./min.): 69,2 dB 2. Po ceramizacji: a) obroty biegu jałowego (silnik zimny, pierwszy pomiar 15 s po uruchomieniu): 54,0 dB (zmniejszenie hałasu o 8,8 %) b) obroty na max. ssaniu (ok. 3-3,5 tys. obr./min.): 67,5 dB (zmniejszenie hałasu o 18,7 %) Jak widać różnica jest istotna i daje wymiar subiektywnemu odczuciu zmniejszenia głośności – w moim przypadku miałem wrażenie (zwłaszcza na skrzyżowaniach na czerwonym świetle), że silnik po prostu zgasł, ale on pracował – ciszej. Ponieważ obroty biegu jałowego były większe niż przed podaniem preparatu, zostały one przeze mnie ręcznie (gaźnik) zmniejszone, gdyż nie było potrzeby utrzymywania ich na takim poziomie (co skutkuje oczywiście dalszym zmniejszeniem zużycia paliwa). Silników z wtryskiem paliwa nie trzeba regulować, gdyż regulują się same – tu zmniejszenie dawki paliwa (dla tej samej pracy tłoka) zostaje przeprowadzone automatycznie. Po przejechaniu ok. 1500 km przeprowadziłem również pomiary ciśnienia sprężania. Jednak należy zwrócić uwagę, że silnik był po przebiegu ok. 30 tys. km od remontu i nie występowała u mnie potrzeba większego podniesienia ciśnienia sprężania, niemniej różnica się pojawiła – ciśnienie wzrosło do poziomu, do jakiego tylko było to możliwe. Oto wyniki dla poszczególnych cylindrów przed zastosowaniem ceramizera (w kPa): 1. 1,18 2. 1,20 3. 1,18 4. 1,22
Po ceramizacji: 1. 1,22 2. 1,24 3. 1,20 4. 1,25 W każdym przypadku widoczny jest wzrost ciśnienia sprężania. Generalnie auto żywiej reaguje na pedał gazu, lepiej przyspiesza na wyższych biegach. Oczywiście wielką zaletą jest łatwość zapłonu silnika– wyeliminowanie „suchych” startów silnika, łatwiejsze zapalanie zimą. Wszystkie zalety producenta potwierdzają się w praktyce. Teraz czas na kolejne testy – preparat do skrzyń biegów i dodatek do paliwa, oraz – następne samochody. Producentowi serdecznie gratuluję, przekazuję szczegółowe wyniki i dane z pomiarów, oraz życzę dalszych sukcesów. Pozdrowienia! Jarosław Jóźwik, Gdańsk
Krystian Leśny Po przeczytaniu w jakimś czasopiśmie o efektach po zastosowaniu ceramizera postanowiliśmy dokonać próby zastosowania produktu na naszych samochodach. 1.Ford Vinstar 180 000Km.2l.benzyna 2dozy 2.VW Golf III 260 000Km.1,9TD 2dozy 3.Opel Corsa 100 000Km.1,0 benzyna 1doza
W chwili obecnej wszystkie samochody przeszły wstępny okres ceramizacji tj.przejechały po zastosowaniu preparatu powyżej 500Km.+4godz.na biegu jałowym. I tak:Ford-zdecydowanie cichsza i spokojniejsza praca silnika, dużo lepsze osiągi(stał się zrywniejszy ładnie wchodzi na obroty)zużycie paliwa mniejsze o ok.10%przy tym samym stylu jazdy.Znacznie mniej bierze oleju silnikowego.(ok.50%) VW Golf III-znacznie łatwiejsze uruchamianie na zimnym silniku, zyskał znacznie na żwawości \"czuje\"pedał gazu od razu i bez zastanawiania,jednak zauważyłem stosunkowo niewielką poprawę oszczędności spalania oleju napędowego. Opel Corsa-cichsza praca silnika, lepiej wchodzi na obroty. Niewielka poprawa w zużyciu paliwa. Przemyślenia i wnioski. Bardziej zauważalne różnice występują w silnikach o większych przebiegach i dość dużych pojemnościach. Najmniejsze różnice wystąpiły w Oplu a największe w Fordzie. Sądzę że do disla należałoby zastosować jeszcze jedną porcję preparatu.Jest to stosunkowo najmocniej obciążona jednostka,mimo że zapas mocy w tym wypadku jest stosunkowo duży. Uważamy że zakup Ceramizera był słuszny i zasadny i warto go również stosować w przyszłości. We wszystkich przypadkach czuć wyraźną poprawę i lekkość pracy silników. Założeniem całej próby z Ceramizerem nie było udowadnianie komukolwiek zalet tego produktu więc nie robiliśmy badań w postaci diagnostyki silników itp.zastosowaliśmy preparat profilaktycznie i sami byliśmy ciekawi jakie będą efekty.I takie, niejako na ucho wyżej podałem.Jesteśmy przekonani co do jakości produktu i to chyba wystarczy.Dalej może już być tylko lepiej a napewno nie gorzej niż było. Gratulujemy Państwu wyrobu. Krystian Leśny
Andrzej Żarnecki Z wielką przyjemnością chciałbym bardzo POZYTYWNIE zarekomendować oferowane przez Państwa ceramizery. Zdecydowałem się na zakup zestawu ceramizerów rok temu, przyznam się, że podchodziłem trochę sceptycznie co do skuteczności ich działania, ale pomyślałem, że jeżeli nie zaszkodzą to warto spróbować. Zakupione preparaty zastosowałem w 5-letnim Fiacie Siena 1.2 po przebiegu ok 110 tys. km. Jakiesz było moje zdziwienie, że im więcej przejeżdżałem kilometrów tym silnik i skrzynia biegów coraz lepiej pracowały, silnik zdecydowanie się wyciszył, spadło zużycie paliwa ok. 0,5 l /100 km, lepiej wchodził na obroty, zdecydowanie zmniejszyły się wibracje. W zimie przy -20 odpalałem bez problemów. Jestem bardzo zadowolony, że zdecydowałem się zastosować Wasz produkt, bo wiem, ze działa i przy najbliższej wymianie oleju zastosuję go ponownie bez żadnych obaw. W przeciągu tego roku wielu osobom zachwalałem skuteczność działania ceramizerów, ponieważ o tym że działają przekonałem się na własnej "skórze". Ponieważ nie jestem mechanikiem, moja opinia jest z punktu widzenia przeciętnego użytkownika, któremu samochód służy do jeżdżenia. Andrzej Żarnecki
mkdan SUPER ŚRODEK. KUPIŁEM 2 SZT. DO PEUGEOT 205 GTi 1.9B 450000 km przebiegu. Po przejechaniu 200 km. mała różnica. Ale po 2000 km. wzrost dynamiki przyspieszenie 0-100 z 10s. spadlo na 8,5 s !!! Spalanie z 12 l. spadlo na 10,5 na 100km.SUPERPOLECAM
Mirek Starzomski Pierwszy raz na temat ceramizerów trafiłem przez przypadek serfując po internecie. Kupiłem w 2002r. Mitsubishi Galant 1,8TD. Silnik był mocno zużyty. Brał ok. 3 L oleju na 1000 km. Chciałem go jakoś uzdrowić, a tradycyjny remont był dosyć drogi. Postanowiłem zastosować ceramizer. Zmierzyłem ciś. sprężania i trochę się załamałem. Nominalne powinno wynosić ok. 28 atm, a moim samochodzie było na I cyl 20atm,na II 21, na III 22, na IV 21. Zastosowałem 2 dawki. Praktycznie natychmiast po aplikacji środka silnik wyciszył się. Przejechałem zgodnie z zaleceniami ok. 2000 km i o dziwo zamiast dolewać na 1000 km 3 L oleju, zużycie spadło do 1 L. Byłem bardzo zadowolony z działania preparatu. Następny pomiar ciśnienia sprężania wyniósł I cyl. 25atm, II 24, III 26, IV 25. Pracowałem wtedy w PKS. Namówiłem zarząd na zastosowanie środka do silników w autobusach. Ale nie miałem możliwości obserwacji skutków działania, ponieważ zajmowała się tym inna osoba, ale wiem, że również zanotowano wzrost ciś sprężania. Jestem bardzo zadowolony z zastosowania ceramizerów, które kupiłem w Państwa Firmie. Gorąco je polecam tym, którzy chcą zaoszczędzić na kosztownych remontach silników czy układów napędu lub im zapobiec. Pozdrawiam serdecznie Mirek Starzomski
Andrzej Anchim Witam, posiadam samochód używany 15 letni passat . Jeżdżę nim około 2 lat . Przy kupnie było sprawdzane ciśnienie sprężania ale zwykłym przyrządem bez wykresu. Wiadome było dla mnie że będę musiał robić remont silnika . Ale po dłuższym poszukiwaniu na allegro znalazłem środek do odbudowy warstwy powierzchniowej czyli ceramizer. Przed kupnem rozmawiałem ze znajomym mechanikiem i był sceptycznie nastawiony na coś takiego, skoro było na rynku dużo produktów do odbudowy powierzchni silnika i powodowały one awarie , czyli zapchane filtry, kanały itp. to dlaczego on miał pomóc. Po namyśle przełamałem się i kupiłem jeden z owych cudownych środków do silnika . Po przeczytaniu instrukcji i zastosowaniu ceramizera lekko odczułem poprawę,Niestety nie miałem jak zmierzyć ciśnienia sprężania po przejechanych kilometrach. Przy ostatniej wizycie na stacji serwisowej i wymianie oleju poprosiłem o sprawdzenie sprężania na pierwszym cylindrze i cóż się okazało że wartość którą pokazało jest blisko optymalnej jak w nowym silniku !!!!!!!!!! Pomyślałem sobie że to nie możliwe i jeszcze raz i tak samo !!!!!!!!!!!!! Przyjechałem do domu oszołomiony i bardzo zadowolony z produktu ceramizer kupiłem więc jeszcze jeden pakiet ale razem z dodatkiem do skrzyni biegów . Jestem pewien w stu procentach że to działa bo przekonałem się na własnej skórze. Ten środek jest skuteczny. JEST REWELACYJNY ! NIESAMOWITY ! OD TAMTEJ PORY POLECAM i ZACHWALAM GO ZNAJOMYM WIEDZĄDZ ŻE NA PEWNO POMOŻE I NIE ZASZKODZI . Z poważaniem Andrzej Anchim
Misiek_16 Bardzo duży pozytyw - wprawdzie trudno mi mówi o wzroście dynamiki, bo już wcześniej była wystarczająca, natomiast spalanie przy szybkiej jeździe spadło z 12-13l/100 do ok. 9,5l/100, a przy oszczędnej z 8,5 do 7,5l/100.
Użytkownik Ceramizer to rewelacyjny produkt. W Suzuki Maruti mojej żony silnik kopcił, zużycie paliwa było rzędu 10-11 litrów/100 km jazdy miejskiej. Po zastosowaniu ceramizera (w którego skuteczność szczerze mówiąc niezbyt wierzyłem), przestał kopcić. Zużycie spadło do 7,5-8l/100 km po mieście. Zmniejszyły sie też wibracje- silnik pracuje o wiele ciszej. Polepszyła się też moc silnika. Wydawało się, że silnik będzie do remontu lub wymiany. Tymczasem po zastosowaniu ceramizera silniczek chodzi, przestał zużywać olej i wszystko jest OK. Naprawdę na początku w to nie wierzyłem, ale z jakiegoś powodu działa i to jest najistotniejsze. Nie jestem fachowcem od motoryzacji ale gołym okiem widzę jego skuteczność. Polecam wszystkim.
Marcin Popłoński Witam. Ja kupiłem dwie dawki preparatu do silnika bmw528i 96r (benzyna) przebieg początkowy to około 150tyś, tyle było na liczniku choć w praktyce na pewno więcej. Kompresja na poszczególnych cylindrach wynosiła 12-13 bar, po przejechaniu już pierwszych 200km zauważalnie poprawiła się dynamika auta zwłaszcza w dolnym zakresie obrotów. Silnik także zaczął "jedwabniej" pracować i zdecydowanie spadł mu apetyt na olej. Po przejechaniu około 600 km zaobserwowałem że podczas wyprzedzania nie ciągnie się za mną błękitny obłok z rury wydechowej i jest drugi z czynników który pozytywnie mnie zaskoczył. Co do zużycia paliwa to udało mi się ustalić nowy rekord oszczędności, na trasie Lublin - Warszawa jadąc w sznurku samochodów udało mi się zejść ze średnim spalaniem do granicy 6.2L/100km!!!! Dane zostały odczytane z koputera pokładowego i pomiar przeprowadzony był na odcinku około 30 kilometrów. Może i niektórzy w to nie uwierzą biorąc pod uwagę że auto ma silnik blisko 200 konny o pojemności 2,8L, ale tak faktycznie jest. Dodam tylko że przed zastosowaniem preparatu nigdy nie udało mi się osiągnąć wyniku poniżej 7L/100km. Zachwycony działaniem preparatu zakupiłem go do drugiego auta z przebiegiem 280tyś i tam także mogę powiedzieć o zdecydowanej poprawie kultury pracy, więcej szczegółów nie znam gdyż nie jeżdżę nim na codzień. Pozdrawiam Marcin Popłoński
Robert Kalisz Chciałbym opisać swoje wrażenia i doświadczenia zdobyte w czasie ponad jednorocznej eksploatacji mojego samochodu po zastosowaniu w nim ceramizerów wchodzących w skład Zestawu naprawczego nr 2, nabytego przez internet w firmie www.ceramizer.pl . Parę tygodni wcześniej silnik mojego VW Passata 1900 TDI (rok produkcji 1998, przebieg w tamtym czasie - około 175 tys. km) z niewiadomych przyczyn uległ awarii podczas normalnego użytkowania. Polegała ona na uszkodzeniu zaworu, głowicy i tłoka czwartego cylindra cząstkami metalu oderwanymi z grzybka zaworu wydechowego. Na szczęście, gładź cylindra nie została uszkodzona. Najprawdopodobniej przyczyną uszkodzenia było jakieś fatalne zablokowanie się tego zaworu w prowadnicy, wskutek czego nie zdążył się on "ukryć" w swoim gnieździe i został "dogoniony" przez tłok zbliżający się do górnego położenia zwrotnego. Mechanizm ten jest typowy dla wielu silników diesla: jeżeli zawór nie "schowa" się na czas w gnieździe zaworowym, może nastąpić kolizja z przesuwającym się denkiem tłoka. Oczywiście, jest to sytuacja nienormalna, chociaż - jak pokazuje mój przypadek - jednak całkiem realna. Rozważaną, hipotetyczną pierwotną przyczyną awarii mogło być również samoistne ukruszenie się części grzybka zaworu wskutek zmęczenia materiałowego, osłabienie działania sprężyny popychacza lub chwilowe zablokowanie trzonka zaworu w prowadnicy, jednak po rozebraniu silnika nie stwierdzono uszkodzenia sprężyny ani śladów zatarcia zaworu. Po otrzymaniu samochodu po naprawie, zauważyłem, że jego silnik chodził inaczej niż przed awarią i jakby lekko "klepał". Mechanik stwierdził, że jest to typowe zjawisko mogące się pojawiać po usunięciu tego typu uszkodzeń i że jest ono przejściowe. Z przeprowadzonych przeze mnie pomiarów ciśnienia sprężania wynikało, że naprawiony cylinder cechował się gorszym o ponad 10 % wskazaniem od pozostałych trzech cylindrów, w których wartość ta była wyrównana i mieściła się w przyzwoitym przedziale. Również to zjawisko określił ów mechanik jako wynikające ze zmiany warunków współpracujących ze sobą par trących nowych elementów: tłok-pierścienie tłokowe-cylinder i przemijające po ich wzajemnym dotarciu w trakcie eksploatacji. Niestety, nie dysponuję wydrukiem ciśnienia sprężania w silniku, pochodzącym z tamtego okresu. Przypadkiem w tamtym czasie, tj. w drugiej połowie kwietnia 2005 r., w internecie znalazłem stronę www firmy vidar www.ceramizer.pl oferującej nowoczesne preparaty do regeneracji elementów mechanicznych silników samochodowych. Postanowiłem je wypróbować, używając w swoim samochodzie. Mimo że koszt ich zakupu był dosyć wysoki, dokonałem zakupu w nadziei, że być może pomoże on w pracy mojego silnika i skrzyni biegów. Jeden z nich służył jako dodatek do paliwa, drugi - do oleju w skrzyni biegów, a trzeci - do oleju w silniku. Ceramizery zastosowałem zgodnie z ich instrukcjami dodanymi do otrzymanej przesyłki i rozpocząłem ich używanie w pierwszych dniach maja 2005 r. Ich aplikacja nie nastręczała większych problemów, może tylko konieczność ograniczania prędkości obrotowej silnika (a więc i jazdy) w początkowym okresie. W czasie tej eksploatacji, trwającej ponad 12 miesięcy, nie zauważyłem żadnych niepokojących objawów złej pracy silnika, skrzyni biegów i innych zespołów mechanicznych samochodu, na których pracę mogło mieć wpływ zastosowanie ww. preparatów. Chciałbym natomiast krótko opisać moje spostrzeżenia dotyczące ich pozytywnego wpływu na całokształt zagadnienia. Po pierwsze, po zastosowaniu ceramizerów nabrałem pozytywnego nastawienia do eksploatacji mojego auta, co już samo w sobie było korzyścią - i to niewymierną - dla mnie jako użytkownika. Po okresie około jednego-dwóch miesięcy i przejechaniu około 4 tys. km zauważyłem, że silnik pracuje ciszej, mniej drży i że ustąpiło słyszalne wcześniej "klepanie". Po dokonaniu pomiarów ciśnienia sprężania okazało się, że nastąpiło jego wyrównanie we wszystkich cylindrach, również w tym naprawionym po awarii. Ponadto w okresie zimowym dostrzegłem ogólną poprawę działania (lżejsze przesuwanie) lewarka zmiany biegów, a szczególnie nastąpiło ułatwienie włączania drugiego biegu, który w czasie poprzednich zim podczas eksploatacji auta w niskich temperaturach wykazywał duże opory. Wydaje mi się, że zmniejszyło się także dymienie z rury wydechowej podczas porannych rozruchów zimnego silnika po całonocnym postoju. Z zapisków pochodzących z całorocznego okresu eksploatacji, dotyczących zakupów oleju napędowego do mojego samochodu wynika, że średnie zużycie pozostało na niezmienionym poziomie lub nawet nieco spadło (szacuję, że o około 0.3 dm3/100 km), ponieważ jednak mój samochód z natury zadowala się stosunkowo niewielkimi ilościami paliwa, a w trakcie eksploatacji występują różnice w charakterze i warunkach jazdy, trasach, sposobie użytkowania (chwilowe zmiany temperamentu kierowcy, różne obciążenia pojazdu) itp., nie wiem, czy ta wynikająca z obliczeń rachunkowych różnica nie jest rezultatem rozrzutu wartości objętości lub jakości (czystości, zawartości wody itp.) tankowanego paliwa spowodowanych tolerancją wskazań dystrybutorów znajdujących się na różnych stacjach paliwowych. Na zużycie paliwa mogła mieć również wpływ jakość używanego przeze mnie oleju silnikowego. Być może nastąpiła u mnie również nieświadoma zmiana stylu jazdy, powodująca niższe zapotrzebowanie na paliwo, chociaż nie zauważam, abym poruszał się teraz wolniej lub mniej sprawnie niż poprzednio. Przeciwnie - wydaje mi się, że np. czas przejazdu stałego dystansu, który pokonuję niezmiennie co tydzień od kilku lat (po około 160 km w każdą stronę), uległ nieznacznemu skróceniu, co wskazywałoby raczej na obiektywnie szybszą jazdę. Może to jednak wynikać również z innych powodów, niż polepszenie pracy silnika lub nieświadoma zmiana stylu jazdy i może być wywołana np. zmianą organizacji ruchu lub nawierzchni na pokonywanej trasie. W każdym razie - co uważam za niepodważalne - w całym rozpatrywanym okresie, tj. od 1. maja 2005 r. do dzisiaj, nie tylko nie udało mi się zaobserwować negatywnego wpływu zastosowanych środków firmy Vidar na moje auto, które przecież - jak wszystko - zdążyło się przez ten czas trochę zużyć i zestarzeć, ale nawet dostrzegłem pewne pozytywne aspekty ich używania, choć może nie jakoś specjalnie spektakularne. Niektóre z nich - mam nadzieję - udało mi się powyżej obiektywnie ocenić i opisać. Dlatego chętnie użyłbym tych preparatów w dalszej eksploatacji mojego pojazdu. Robert Kalisz
dswki1964 Przed zastosowaniem ciśnienie w cylindrach wynosiło 1cyl-7,5; 2cyl-8,5; 3cyl-8,5; 4cyl-8 bar. Po zastosowaniu i przejechaniu 931km 1cyl-10; 2cyl-9,75; 3cyl-9,7; 4cyl-9,7bar. Skoda miała przebieg 178341km. Silnik pracuje ciszej,zwinniej, mniej pali.
Andrzej Wiśniewski Zastosowałem ceramizery w dwóch samochodach - Audi 100 2TD diesel z 1989 r. o przebiegu ok. 220000 km przynajmniej tyle ma na liczniku , drugi benzyna z LPG gaźnikowy Peugeot 309 z 1988r. o przebiegu 198000 km, w obu pojazdach nastąpiło znaczące wyciszenie pracy silników, poprawiła się płynność i elastyczność pracy silników a nawet zmniejszyło się zużycie oleju , zużycie paliwa także nieznacznie uległo poprawie tzn nastąpiło nieznaczne obniżenie zużycia zarówno oleju napędowego jaki i LPG chociaż w przypadku LPG zużycie spadło w większym stopniu ponieważ przed zastosowaniem Ceramizery zużywał średnio ok. 8,5- 9,5 LPG a po spadło do 7,5- 8 litra !!!! Zachowania samochodów po dodaniu waszego preparatu w znacznym stopniu już po przejechaniu ok. 500 km pracowały dużo ciszej i poprawiło się przyśpieszenie. Nie dolewałem po zastosowaniu Ceramizera żadnych innych środków. Co do skrzyni biegów( zastosowałem ceramizery w Peugeocie 309 ponieważ zdarzały się trudności nieraz w wrzucaniu 3 biegu i skrzynia biegów pracowała nieraz jakby była przeciążona pomimo iż zalana była Świeżym olejem - po zalaniu preparatu i zastosowaniu się do zaleceń - biegi zaczęły wchodzić delikatnie po przejechaniu już około 350 km. Mogę powiedzieć że jestem więcej niż zadowolony z zakupu i funkcjonalności waszych środków. Są pomimo iż w to nie wierzyłem że coś pomorze naprawdę skuteczne !!! - Wniosek, że Ceramizer pomógł w przypadku skrzyni i silników !! Trudno natomiast jest mi ocenić środek do paliwa ponieważ mógł on mieć wpływ razem z ceramizerem który dodany był do oleju w silniku i dlatego nie mogę się wypowiedzieć na jego temat. Niestety nie mam skanów z pomiaru ciśnienia sprężania ( nie miałem dostępu do przyrządów) Obserwacji dokonałem po raz pierwszy w maju 2005 na samochodzie Audi 100 a na Peugeocie miesiącu lutym 2006 Z poważaniem Andrzej Wiśniewski
Inż. Grzegorz Kaliciak Pierwszy raz zastosowałem ceramizer w 2004 roku do auta Isuzu Trooper 1988 r. 2.6 MPI 4x4 (silnik+paliwo+skrzynia). Przed zastosowaniem preparatu pomimo wymiany świec, kabli, palca rozdzielacza, kopułki itd. na wolnych obrotach silnik czasem nie dopalał na którymś cylindrze. Już po 200 km (pierwszy stopień obróbki) - zniknęło niedopalanie na którymś z cylindrów. Silnik wolniej się nagrzewa (wcześniej temperaturę pracy osiągał po 4 km, teraz po 6) - tak jakby zmalało tarcie wewnątrz silnika. Po tygodniu jeżdżenia widać było kolejne efekty - silnik o przebiegu 220 000 km stał się żywszy, zaczął lepiej wchodzić na obroty, a spalanie LPG spadło o około 1 litra/100km (sprawdziłem, bo jeżdżę często tą samą trasą jako doradca techniczny). Poza tym biegi zaczęły wchodzić z mniejszym oporem i bardzo precyzyjnie (praktycznie jak w nowym aucie). Auto sprzedałem w Maju 2005 i do tamtego czasu (i przebiegu 250 000 km) efekty działania preparatu utrzymały się. Zdecydowanie polecam te preparaty Inż. Grzegorz Kaliciak
Poll Waldemar CERAMIZER KTÓRY KUPIŁEM W 2005 ROKU ZOSTAŁ UŻYTY DO SAMOCHODU MERCEDES 124 300D. ZASTOSOWAŁEM ZALECENIA PRODUCENTA I ZOSTAWIŁEM SAMOCHÓD NA WOLNYCH OBROTACH ZE WZGLĘDU NA CIĘŻKĄ NOGĘ. WEDŁUG ZALECEŃ FIRMY POWINIENEM WLAĆ CO NAJMNIEJ OD 2 DO 3 DAWEK NA RAZ ZE WZGLĘDU NA DUŻY PRZEBIEG BO MA ON TERAZ PONAD 750000 TYS KM PRZEJECHANE ALE MIAŁEM MAŁY WYCIEK OLEJU I ZDECYDOWAŁEM SIĘ WLAĆ TYLKO JEDNĄ DAWKĘ NA PRÓBĘ. PO WLANIU I ODCZEKANIU OKREŚLONEGO CZASU ZACZĄŁEM SZUKAĆ DZIURY W CAŁYM, PIERWSZE CO BYŁO NAJBARDZIEJ OCZYWISTE TO HAŁAS PRACY SILNIKA. JAK NA DIESLA TO MNIE ZASKOCZYŁ CICHYM KLEKOTANIEM, CO DO ZUŻYCIA PALIWA PRZY MOJEJ JEŹDZIE TO NIE BYŁO TU AŻ TAKIEJ REWELACJI, ALE PRZY JEŹDZIE MOJEJ ŻONY TO REWELKA W MIEŚCIE PRZY PRĘDKOŚCIACH DO 60 KM/h SPALAŁ OD 7,5 DO 8,O LITRÓW NA 100 TAK WIĘC NA ZBIORNIKU 70 LITRÓW ROBIŁA OKOŁO OD 900 DO 950 KM. MUSZE DODAĆ ŻE JEST TO AUTOMAT A NIE MANUALNA SKRZYNIA, NORMALNIE NA TYM SAMYM PALIWIE BEZ CERAMIZERA WCZEŚNIEJ MAX TO OD 750 DO 800-830 TAK WIĘC JEST TO PEWNA OSZCZĘDNOŚĆ ŚREDNIO TO 7 LITRÓW PRZY TANKOWANIU CAŁEGO ZBIORNIKA. MOŻNA WIĘC STWIERDZIĆ ŻE CERAMIZER W PEŁNI SPEŁNŁ SWOJE ZADANIE, CO DO MOJEGO AUTA CZYLI ZMNIEJSZA ZUŻYCIE PALIWA, A PRZY TYM SILNIK PRACUJE CISZEJ, I BARDZIEJ MIĘKO NIE TAK JAK TYPOWY KLEKOT, JAKBY MIAŁ O POŁOWE MNIEJSZY PRZEBIEG. TAKI EFEKT UZYSKAŁEM PRZY WLANIU JEDNEJ DAWKI, PRZYPUSZCZAM ŻE PRZY WLANIU 2 LUB 3 DAWEK TAK JAK BYŁO ZALECANE PRZYPUSZCZALNIE NIC BY SIĘ NIE ZMIENIŁO WIZUALNIE, CO DO PRACY SILNIKA, LECZ MOGŁOBY POPRAWIĆ CIŚNIENIE SPRĘŻANIA, KTÓREGO AKURAT NIE ZMIERZYŁEM ANI PRZED ANI PO. W TEJ CHWILI USUNĄŁEM WYCIEK, ZALAŁEM NOWY OLEJ I WLAŁEM RESZTĘ CERAMIZERA KTÓREGO KUPIŁEM W ILOŚCI 2 DAWEK. NIE BĘDĘ NAMAWIAŁ DO TEGO PRODUKTU ŻE TO CUD ŚWIATA BO TO KAŻDY SAM MUSI ZDECYDOWAĆ CZY KUPIĆ CZY NIE, JA KUPIŁEM I MOIM ZDANIEM MI POMOGŁO ZASTOSOWANIE TEGO PRODUKTU W MOIM AUCIE. Poll Waldemar
Rafal Szalka Posiadam Nissana Primere 2003r 2.2 turbo diesel. przebieg 120tys km. Ceramizery, caly komplet zakupilem przed switami wielkanocnymi. W czasie przegladu serwisowego dodalem ceramizer do nowego oleju w skrzyni biegow, dodalem takze do ukl wspomagania i do paliwa do silnika nie dodawalem bezposrednio po wymianie bo polecono zeby dodac po ok 1000 km wiec postanowilem poczekac. po jakich 300km skrzynia zaczela pracowac lzej i ustapily chaczenia 2 i 3go biegu, co bardzo mnie wkurzalo. Co do ceramizera w paliwie to zlikwidowal leciutkie dymienie przy silnym wciskaniu pedalu gazu a takze tak jakby silnik zrobil sie troche mocniejszy. Nie moge sie wypowiedziec na temat ceramizerea w ukl wspomagania bo organoleptycznie roznic zadnych nie wyczulem, tzn. wspogaganie ddzialalo poprawnie i dodalem go tam dla poprawienia jego zywotnosci, mysle ze cos mu pomoze. ALE NAJWIEKSZE ZASKOCZENIE bylo po przejechaniu tygo tys km i dodaniu ceramizera do silnika. normalnie rewelacja. no nie odrazu jak niekturzy pisza, ale ja machnalem te 1500km ktore potrzebne jest do wytworzenia powloki ceramicznej od reki bo akurat wracalem ze swiat w Polsce do Angli i w nioemczech na autostradach czulem kolosalna roznice w porownaniu z ta sama trasa przebyta do Polski przed dodaniem ceramizerow. Dla pewnosci wpakowalem jeszcze jedna dawke do paliwa (dla lepszego efektu), nie wiem czy to bylo konieczne ale silnik ozyl. lecialem tak 150 - 180km/h non stop przez cale niemcy czyli pare godzin z taka predkoscia. max tego auta z tym silnikiem jest 193km/h ja sie bujnalem 200km/h i czulem ze jeszcze moge ale wiem ze jedna opone mam lekko styrana wiec tego nie zrobilem. Oprocz predkosci silnik sie zrobil super elastyczny na 5tym biegu boge bez problemu przyspieszac od 1tys obrotow wzwyz czyli praktycznie od wolnych obrotow wzwyz na piatym biegu, super. Przy nastepnej wymianie oleju napewno nie omieszkam dodac ceramizera. Pozdrawiam. Rafal Szalka Gorzyce
Jarosław Ginał Witam, zakupiłem u Państwa zestaw ceramizerów ; silnik - 1 szt, skrzynia biegów - 1 szt celem zastosowania we własnym samochodzie marki Daewoo Lanos z przebiegiem 95 tyś. kilometrów. Do zakupu skłoniły mnie : reklama (gdzieś , nawet nie wiem gdzie), pozytywne opinie na Internetowym Forum Lanosa, oraz niewielkie "wycie" skrzyni biegów w zakresie 60 - 65 km/h (prawdopodobnie któreś łożysko lub mechanizm różnicowy). Przy okazji , niejako zapobiegawczo do zamówionego ceramizera skrzyni biegów domówiłem ceramizer silnika. Zaaplikowałem w/w w marcu 2006r i przejechałem od tego momentu ok.3 tyś kilometrów. Żadnych negatywnych skutków nie odczułem, a wręcz przeciwnie - skrzynia przestała "wyć", aczkolwiek nigdy nie miałem problemów ze zmianą biegów - więc tu nic się nie zmieniło. Jeśli chodzi o silnik, to jest wyraźnie cichszy na wolnych obrotach , oraz zapalając zimny silnik (preparat zaaplikowałem jeszcze jak były mrozy, a zima trzymała długo) nie słychać tak charakterystycznego dla zimnych niesmarowanych silników rzężenia czy chrobotu (doświadczeni kierowcy wiedzą o co chodzi - ten ułamek sekundy po załączeniu rozrusznika) oraz od razu silnik ma odpowiednie obroty i "ładnie sobie chodzi". Pozdrawiam Jarosław Ginał
Waldemar Grzegorz Auto, w którym zastosowałem ceramizer to Fiat Seicento 0,9 kat. z przebiegiem 100000 km Po zastosowaniu preparatu zauważyłem spadek zużycia paliwa o około 0,7 litra, silnik pracuje równiej i ciszej, występuje łatwiejszy rozruch zimą, jest także zauważalny wzrost mocy pojazdu. Zastosowałem ceramizer do silnika. Osoba która dokonała obserwacji Waldemar Grzegorz
Kwiatkowski Mateusz Niestety nie jestem w stanie potwierdzić moich opinii żadnym wykresem jednakże po zastosowaniu ceramizera w dość krótkim czasie zaobserwowałem znaczącą poprawę w kulturze pracy silnika tzn wyrównanie pracy i mniejszy hałas, nastąpił również spadek zużycia paliwa w granicy 0,7 L w cyklu miejskim . Co do mocy to nastąpił nieznaczny wzrost w granicach 3-4% . Nie zauważyłem żadnych zmian podczas zmiany biegów . Samochód w którym zastosowałem ceramizer to Ford Fiesta z 1991 z silnikiem 1,1. Z Poważaniem Kwiatkowski Mateusz.
Użytkownik Witam. Najpierw chciałbym podziękować za ceramizery. Naprawdę REWELACJA. Kiedy czytałem o właściwościach i możliwościach ceramizerów nie bardzo wierzyłem w to co czytam. Interesuję się motoryzacją i lubię majsterkować przy aucie więc postanowiłem zaryzykować. Od zastosowania zestawu do silnika, skrzyni biegów i paliwa przejechałem około tysiąc kilometrów ale pierwsze zmiany na lepsze zauważyłem już po około stu kilometrach (lżej zaczęły wchodzić biegi a z czasem wyciszyła się też praca skrzynki). Co do silnika to znacznie ciszej pracuje,zniknęło falowanie obrotów na biegu jałowym,jest bardziej elastyczny, łatwiej wchodzi na obroty. Tak więc ryzyko zerowe. Żałuję tylko tego że nie zastosowałem ceramizerów wcześniej. Życzę wielu zadowolonych klientów i jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam. P.S. Ceramizery zastosowałem w samochodzie Opel Astra 1,6 benzyna rok produkcji 1995
Piotr Sokołowski Witam, auto po zabiegu 3 miesiące, mercedes w124 250 diesel rocznik 1986 przebieg nieustalony (prawdopodobny 500-700 tys. km), chodzi ciszej i równiej. ciekawy przypadek tydzień temu pojechałem do mechanika bo coś zaczęło klekotać w silniku. Okazało się że to hydrauliczne popychacze. Po zbadaniu ciśnienia okazało się że góra silnika nie jest smarowana. wydmuchana uszczelka pod głowicą, mało tego głowica okazała się pęknięta w 4 miejscach a teraz najciekawsze: auto nie przegrzewało się - temperatura była w normie nawet w czasie jazdy miejskiej!!! mimo braku smarowania (nie wiadomo ile czasu) wałek rozrządu nie nosi żadnych śladów uszkodzenia. Mam nadzieję że reszta silnika tez jest tak zabezpieczona. Pozdrawiam Piotr Sokołowski
Leszek Krzysztofczyk Posiadam auto: Nisssan Primera P10 z roku 1994 - silnik 1,6 16V 90 KM z przebiegiem 130 tys. km. Jestem jego 5 właścicielem, a zatem auto było eksploatowane przez różne osoby. Kilka tygodni temu zastosowałem ceramizer do silnika. Efekt działania wzbudził moje wielkie zdziwienie. Ale po kolei - opowiem jak to było. Ceramizer "wstrzyknąłem" do rozgrzanego silnika, a więc mogłem ocenić efekt działania natychmiast. Po uruchomieniu silnika, w ciągu 2-3 minut pracy silnika (rozgrzanego) wzrosły jego obroty i zmniejszyła się głośność jego pracy. Efekty te dały się wyraźnie odczuć słuchowo, przy podniesionej klapie silnika, a więc ich skala nie była "laboratoryjna". Gdy wykonałem jazdę "testową" odczułem zwiększoną elastyczność silnika, tzn. można jeździć bez szarpania mniejszymi prędkościami na biegach np. auto rusza z miejsca bez problemu z "dwójki", a przedtem szarpał w początkowej fazie, natomiast "piątka" bez problemu chodzi przy 50 km/h, a wcześniej przy 60-65 km/h zaczynało się szarpanie. Tu przypominam o wieku samochodu. Ceramizerami zainteresowałem się, gdyż w poprzednim aucie stosowałem Militec. Byłem z niego zadowolony, ale ma wadę krótkotrwałości, bo efekt zanikał i praktycznie trzeba by go stosować przy każdej wymianie oleju. Jak będzie z ceramizerem zobaczymy, bo na razie przejechałem 5 tys km. Pozdrawiam, Leszek Krzysztofczyk
Marcin Przed zakupem ceramizera nie byłem pewien co do opisywanych właściwości tego preparatu, gdyż ilość nie przemawiała na jego korzyść. Zostałem mile zaskoczony po przejechaniu ok. 2000 km, silnik ucichł, praca wyrównała się, a zużycie paliwa spadło z 12 do 10,5-11L na 100km. Preparat testowałem przy przebiegu mojego silnika 130000-140000km na świeżo zalanym oleju w samochodzie VW Golf VR6. Pozdrawiam Marcin ze Szczecina
Maciej Kujawa Skanów czy zdjęć z pomiaru ciśnienia sprężania niestety nie mam ponieważ samochody, do których zaaplikowałem preparat już sprzedałem. W obu przypadkach zauważyłem pozytywne zmiany. - Golf II 1,6 88r (automat) 280 tys km - Silnik brał dużo oleju oraz palił ok 12l/100km Po użyciu ceramizera silnik w 80 - 85% przestał brać olej. Silnik zaczął znacznie ciszej oraz równiej pracować. Zauważyłem również spadek temperatury silnika oraz zmniejszenie zużycia paliwa (na pewno o te 0, 5l) - Honda Civic 1,3 94r 130tys km - Auto zaczęło równiej chodzić oraz mniej palić. Raz spalił mi przy oszczędnej jeździe 5,2 - miasto. Spadek temperatury silnika i poprawa dynamiki (nie duża ale zawsze). Auto można powiedzieć mniej się męczyło. Pozdrawiam Maciej Kujawa
Artur Jasion witam serdecznie jestem posiadaczem forda taurusa 3.0 12V6 rocznik 97 150 KM momencie obrotowym 315 Nm z mieszalnikową instalacja gazową, a więc już nie młode autko ale ze sporym potencjałem silnik nie bierze grama oleju . Preparat zastosowałem przy przebiegu ok 125.000 km obecnie jest ok 147.000 km czyli sporo się uzbierało . Moje spostrzeżenie które najszybciej stało się zauważalne to spadek wysokości obrotów po załączeniu biegu (skrzynia automatyczna) normalnie było to od 890 do 930 obrotów/min obecnie to równiutko 850 obrotów/min co za tym idzie reszta biegów osiągalna jest z niższych obrotów - moim skromnym zdaniem maksymalny moment obrotowy osiągalny jest przy niższych obrotach a to jak wiemy daje nam niższe spalanie wiem że brzmi to jak masło maślane ale po przebyciu ok 1500 km dało to nam w efekcie odczuwalny postęp w spalaniu obecnie to 1 litr mniej na 100/km gazu ale UWAGA 1,5 do 2 litrów mniej jeśli chodzi o benzynę !!! Silnik nawet przy wysokich obrotach ( nie napisze o prędkości bo nie wolno ) utrzymuje temperaturę - co niestety wyglądało przedtem różnie (wahanie wskaźnika czujnika temperatury), sam silnik pracuje ciszej naprawdę słyszę jak zasysa powietrze przez filtr stożkowy - strasznie mnie to kręci szczególnie na wspomnianych "wysokich obrotach", nie żałuje wydanych pieniędzy każdy litr oszczędności to uśmiech na mojej twarzy - pozdrawiam Artur Jasion
Jacek Juchniewicz Jestem użytkownikiem pojazdu, który jest już mało spotykany na naszych drogach i co tu ukrywać, z technologiami aktualnie stosowanym w motoryzacji, nie ma nic wspólnego. Jednak posiada 4 kola, karoserię i silnik :) Mowa o Warburgu 1,3 z silnikiem na licencji VW. Mimo wieku i ilości przejachanych kilometrów (osobiście przejechałem ok 290 tys. km, a poprzedni właściciel = ?), jest dobrze utrzymany wizualnie i technicznie. Pozwoliłem sobie na ten krótki wstęp, bo chciałbym zaznaczyć, że osoby nie najlepie sytuowane, też czymś się przemieszczają i w miarę swoich możliwości dbają o swoje pojazdy. Dlatego ceramizator jest doskonałym środkiem, właśnie dla takich osób jak jak, kiedy nie stać mnie na zakup drogiego samochodu, a naprawy główne z racji ekonomicznych też mijają się z celem. Teraz kilka danych i spostrzeżeń na temat efektów po zastosowaniu ceramizera: Dane, opis i stan silnika przed zastosowanim ceramizera: 1. Marka: Wartburg 1,3 2. Rocznik: 1990 3. Silnik: IFA na licencji VW, pojemność 1,3 4. Zasilanie: LPG 5. Przebieg: ponad 350 000 km 6 Stan tech.: mimo wieku, praca silnika poprawna, w okresie 6 letniego użytkowania bezawaryjna, nie były wykonywane żadne naprawy czy remonty. W ostatnim okresie użytkowania (ostatni okres, rozumiany jako ten przed zastosowanie ceramizera) zauważyłem nierównomierną pracę na biegu jałowym (przyczyny leżące po stronie regulacji gaźnika, czy stanu instalacji elektrycznej wykluczam) 7. Bardzo ważny parametr: zużycie paliwa: 9,8 - 10,2 l/100 km LPG - cykl miejski, 6,8-7,5 l/100 km LPG - trasa W tym miejscu dodam, że skrupulatnie notuję wydatki na paliwo, oraz tankuję zawsze "do pełna". Wynik jest obliczony jako średnia z okresu ok. 1 roku (cykl miejski), natomiast spalanie na trasie (częste delegacje) jest średnią kilkudziesięciu wykonanych tras z zakresu 400 do 1000 km. Uważam, że dane o spalaniu są bardzo wiarygodne. 8. Zużycie oleju (od zmiany do zmiany 10 tys km - Castrol GTX 3): ok 0,3 l
Zastosowałem ceramizer do silnika, stosując się do dostarczonej przez producenta instrukcji. Efekty po przebiegu ok 6000 km po zastosowaniu ceramizera: 1. Spalanie sprawdzone tylko w cylku miejskim (drobne jednorazowe trasy do 50 km) 7,8 - 8,5 l LPG !!! (zastanawiałem się co się stało z moim bolidem, za każdym razem tankując do pełna - zupełnie zapomniałem, że zastosowałem ceramizer !!!) 2. Równomierniejsza praca silnika na wolnych obrotach (przypominam przebieg: ponad 350 tys) 3. Cichsza praca silnika 4. Lepsze przyspieszenie 5. Nie zauważyłem zużycia oleju 6. Kolor oleju w misce olejowej - nieznacznie ciemniejszy jak zaraz po wymianie (uprzednio znacznie ciemniejszy po takim przebiegu) Pozdrawiam Jacek Juchniewicz
Bartłomiej Pięt Po raz pierwszy kiedy zdecydowałem się na użycie Państwa ceramizera do silników spalinowych nie wierzyłem w to że może on tak skutecznie działać. A jednak stwierdziłem co mi szkodzi. Auto do którego zastosowałem Wasz produkt to Citroen ZX 1.6i z 1991 roku. Czemu zdecydowałem się na ceramizer? Samochód miał 105 tys. przebiegu a brał dość duże ilości oleju. Pojechałem do mechanika i wymieniłem uszczelniacze na zaworach i byłem pewien że to pomoże, jednak po dolaniu oleju i przejechaniu kilku tysięcy auto nadal brało znaczne ilości oleju. Przy ok. 110 tys. wymieniałem olej i użyłem Państwa produktu. Wcześniej zrobiłem pomiar ciśnienia sprężania na wszystkich cylindrach (co prawda swoim przyrządem ale myślę że wyniki wiele nie odbiegają od rzeczywistości). I co się okazało że ciśnienie na 2 cylindrze jest bardzo małe a na pozostałych także nie jest rewelacyjne. Stosując się do zaleceń przejechałem 200 km nie przekraczając 2700 obrotów. Na początku nie odczuwałem zbytniej różnicy ale po przejechaniu 1000 km. silnik auta pracował wiele ciszej i równiej szczególnie na wolnych obrotach. Zauważyłem także że auto jest elastyczniejsze a szczególnie na 3 biegu podczas jazdy pod górkę. Wzrosła dynamika auta. Co prawda liczyłem że zmniejszy się zużycie paliwa ale niestety jakiejś znaczącej różnicy nie odczułem, może niewielką ale i tak jest nieźle biorąc pod uwagę inne aspekty tego produktu. Po przejechaniu 2000 km. ponownie zmierzyłem ciśnienia na cylindrach i w sumie to niedowierzałem oczom. Szczególnie ucieszyło mnie to że znacznie wzrosło ciśnienie na 2 cylindrze co było dla mnie nieprawdopodobne. No i najważniejsze spadło zużycie oleju. Co prawda nadal bierze śladowe ilości oleju ale nie muszę co miesiąc kupować 1l. oleju na dolewkę. I muszę Wam powiedzieć: nie wierzyłem w to że ten ceramizer może być skuteczny ale jestem bardzo zadowolony z tego produktu o czym może świadczyć fakt że już po raz drugi użyłem w swoim aucie ceramizera do silników spalinowych oraz namówiłem swojego ojca do jego kupna. Ktoś może powiedzieć że takich cudów niema a ja Wam mówię z czystym sumieniem: Gratuluje pomysłu twórcom tego Ceramizera i Serdecznie Ich Pozdrawiam! Ciśnienia przed 1 cyl.=0,85 ; 2 cyl.=0,4 ; 3 cyl.=0,85 ; 4 cyl.=0,9 Ciśnienia po 1 cyl.=0,95 ; 2 cyl.=0,85 ; 3 cyl.=1 ; 4 cyl.=1 Z poważaniem , Bartłomiej Pięt
Kamil Piłka Ceramizer stosowałem w 2-ch typach silników; Opel Astra 93r. 1.7D oraz BMW 316i 91r. w obydwu przypadkach po pewnym okresie od zastosowania, dało się zauważyć równą prace silnika oraz zaniknięcie stuków i szumów (zawory, przekładnie), sprawdziłem w obydwu przypadkach na serwisie ciśnienia zostały wyrównane do katalogowych wartości, zużycie oleju zmniejszyło się w pierwszym przypadku 1.7D w znacznym stopniu (na 1000 km dolałem może 1setke, przed zastosowaniem na tej samej trasie musiałem dolać prawie 4setki). Jestem bardzo zadowolony, z tego produktu i każdemu kierowcy który ma problemy ze starszym silnikiem polecam w 100% na pewno nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto, z poważaniem Kamil Piłka.
Wojciech Jestem posiadaczem Opla Omegi Kombi 2.0i 8V z 1996 roku. Nabyłem ją w 2004 roku z przebiegiem 185000 km. Natychmiast po zakupie została zamontowana instalacja gazowa. Spalanie jakie obliczyłem wynosiło w mieście 11 litrów benzyny i 14 - 15 litrów gazu na 100 km. Po zakupie i zaaplikowaniu Ceramizera stan licznika wynosił 217000 km. Zużycie oleju przy tym przebiegu było ogromne (1 litr na 1000 km) jednak po przejechaniu pierwszych 200 km silnik się wyciszył zaczął równiej pracować na biegu jałowym a po kolejnych 1300 km zużycie oleju spadło do 1 litra ale na całe 1500 km! Oczywiście teraz jest na poziomie 1 litra na 2000 km (przebieg 231000 km). Spalanie paliwa trudno określić bo zależy od stylu jazdy ale myślę że się jednak zmniejszyło. Na temat prędkości maksymalnej się nie mogę wypowiedzieć bo tylko raz miałem okazję rozbujać furę do 205 km/h jadąc na LPG. Za to mogę powiedzieć coś na temat momentu obrotowego. Jak wiadomo Omega trochę waży ( 1550 kg - nie licząc wagi instalacji gazowej i muzycznej: tuba, wzmacniacz...) więc potrzeba trochę siły aby to rozbujać... Przed zastosowaniem Ceramizera nie raz się denerwowałem przy ruszaniu na światłach bądź przy wyprzedzaniu ale zmieniło się to dzięki zastosowaniu Waszego produktu. Auto wyraźnie szybciej wkręca się na obroty a przy tym nie hałasuje tak jak wcześniej. Przy prędkościach rzędu 120 - 140 km/h w ogóle nie czuć żadnych wibracji ani hałasu. Również wszelkie hałasy i wibracje zanikły przy pracy silnika na biegu jałowym. Należy wspomnieć że silnik podczas pracy przy obciążeniach mniej się nagrzewa i temperatura płynu chłodzącego rzadko dochodzi do maximum a zatem wentylator sobie odpoczywa.. :-) Naturalnie produkt ten poleciłem i nadal polecam wszystkim moim znajomym. Sam jeszcze nie stosowałem do skrzyni biegów, wspomagania ani do tylnego mostu więc na ten temat nic nie mogę napisać ale wierzę że jest równie skuteczny. W nadziei, że moja opinia w czymś Państwu pomoże Wasz klient Wojtek.
Laguna Witam serdecznie. Chciałem wyrazić swoją opinie na temat ceramizera. Szczerze mówiąc nie byłem przekonany co do tego produktu ale zmieniłem swoje zdanie stanowczo po zastosowaniu cudownego środka jakim jest ceramizer. Mam Renaulta Lagune 2000 r i przy zakupie auta nie sprawdziłem stanu oleju w silniku (zasugerowałem się książką serwisową) która jak z niej wynikało wskazywała wymianę całkiem niedawno (przejechane 1300 km po wymianie). Jeździłem przez ok. 3 miesiące prawie bez oleju w silniku. Skutek był taki że niedużo brakowało a zatarłby się silnik. Renówka ledwo jeździła nie miała siły jechać nie było kompresji no i ogólnie prawie koniec z silnikiem. Po zastosowaniu ceramizera stał się CUD!!!! Samochód odzyskał to co utracił przez jazdę bez oleju. Powróciła kompresja, moc wzrosła stanowczo silnik zrobił się cichszy i to o wiele. Po prostu rewelacja . Naprawdę polecam ten złoty środek który działa CUDA!!! Pozdrawiam
Użytkownik Zakupiłem ceramizer do silnika parę miesięcy temu .Posiadam Scorpio z silnikiem 2.0 ohc efi i używam oleju Elf Sporti 15/40 moje podejście do tego preparatu było sceptyczne .Polecił mi go znajomy kolega. Po zalaniu tego preparatu zaobserwowałem cichszą prace silnika ( jak wiadomo te modele silników troszkę głośno pracują) . Bardzo istotną zaleta szczególnie w zimie przy srogich mrozach, okazał sie fakt ze silnik zimą bez problemu kręci i to z jaką lekkością. Ma to dla mnie bardzo istotne znaczenie ze względu na to że w zimie bardzo ciężko kręci silnik na mineralnym oleju . Jak na razie mam przejechane około 6000 km i praca silnika jest prawidłowa. Ciśnienia nie sprawdzałem więc nie mogę nic na ten temat powiedzieć. W moim przypadku środek ten okazał sie rewelacją, dziękuje polecam.
Jarosław Rosłoniec Szanowni Państwo, jestem posiadaczem samochodu Hyundai Coupe FX 2,0 z roku 1997 w eksploatacji od maja 1998 roku, silnik 140 KM jest dość elastyczny i przy niewielkiej wadze pojazdu daje dużo satysfakcji z jazdy, silnik przepracował ok 130.000 km i spala pomiędzy 8,5 a 13 l/100 km, styl jazdy określiłbym jako agresywny z częstą wizytą wskazówki obrotomierza w okolicach 5.000. Moim problemem było pochłanianie dość dużych ilości oleju silnikowego pod 1l/1000 km, w serwisie Hyundaia uzyskałem informację, że jest to przypadłość dość naturalna, jeśli silnik często dochodzi do wysokich obrotów. Dokonałem zmian kilku założeń eksploatacyjnych: po pierwsze tankuję tylko benzynę Ultimate lub V-power, do silnika regularnie stosuję ceramizer i nie rezygnuję z mojego ulubionego stylu jazdy :)) Efekt przerósł moje oczekiwania, jeśli chodzi o odczucia subiektywne: - elastyczność silnika wzrosła choć i tak była duża, - poprawiła się kultura pracy, zmniejszył hałas - samochód w połączeniu z nowoczesną benzyną stał się bardziej dynamiczny - w zimę silnik szybciej osiąga swoje możliwości, bez obawy o uszkodzenia powierzchni cylindrów obiektywnie: - spadło zużycie paliwa ok 1-2 litry w zależności od trasy miasto/poza - zmniejszenie zużycia oleju ok 0,3 litra /1000 km Podsumowując, zakup opłacalny ekonomicznie, dający większe możliwości pojazdu - prędkość, przyspieszenie, zwiększający komfort kierowcy (hałas) Ceramizer stał się dla mnie normalnym środkiem eksploatacyjnych jak olej i benzyna stosowanym oczywiście wg zaleceń producenta. Polecam innym użytkownikom aut. Jarosław Rosłoniec
Mariusz Świątkowski Nie mam żadnej oficjalnej dokumentacji, ale po zakupie waszego produktu postanowiłem zrobić pewne pomiary i notatki, które pozwoliłyby ocenić przydatność tego produktu do innych samochodów członków mojej rodziny. Wiadomo, że reklamować można wszystko, ale mało kto wierzy reklamom, wolą dowiedzieć się od kogoś zaufanego, kto osobiście tego wypróbował. Jednym z samochodów jakie posiadam jest FIAT TIPO 2.0 16V. Od początku jak go sprowadziłem z Niemiec były z nim problemy. Po pierwsze dźwięk silnika był jakiś taki "metaliczny", po drugie po przejechaniu 50 km porafił się nagrzać do 120 stopni i nie pomagało nawet włączenie się wentylatora - trzeba było się zatrzymywać i czekać aż ostygnie. Po trzecie na niskich obrotach (poniżej 2000) paliła się lampka ciśnienia oleju. Kupiłem ceramizer i przed wlaniem go do silnika zmierzyłem sprężanie w cylindrach (zrobił to mechanik). Było 16,16,16,13. Jak widać jeden cylinder odstawał od reszty, choć akurat nie to mnie najbardziej martwiło. Przejechałem ok 1500 km i zauważyłem takie zmiany: temperatura silnika nie przekracza 85 stopni (i o to mi chodziło), Lampka oleju zapala się poniżej 1500 obr/min (może później będzie lepiej), silnik pracuje ciszej i ma łagodniejszy dźwięk. Spadło zużycie paliwa o ok. 1 litr na 100 km (ale to bardzo paliwożerny silnik - ma za to 150 KM). Byłem u tego samego mechanika (Jurek Szubert) i po pomiarach wyszło, że na wszystkich cylindrach jest sprężanie 16 atm. Zarówno przed wlaniem ceramizera jak i drugi pomiar były robione kilkukrotnie - żeby wykluczyć pomyłki. Gołym okiem widać, że to działa. Przy okazji jedna uwaga: Nie rozumiem, dlaczego nie można kupić Waszego preparatu w żadnym sklepie w Wałbrzychu. Jest jakiś Xeramic, ale jest droższy i przypomina konsystencją Militec-1. Nie wiem jak działa, ale Wasz produkt jest lepszy niż Militec-1, który stosowałem w innym aucie i nie dawał aż tak widocznych zmian. Niedługo kupię jeszcze zestaw do drugiego auta (tak dla bezpieczeństwa, bo ma duże wycieki oleju). Mój tata i brat też przymierzają się do tego zakupu. Pozdrawiam Mariusz Świątkowski
Krzysztof Dynarczyk Ceramizer do oleju silnikowego zastosowałem dokładnie 4326 km temu. Posiadam auto mazda Mx-3 1.6 16V SOHC. Przed aplikacją preparatu miałem problemy przede wszystkim ze znacznym spalaniem oleju silnikowego (ok. 0,5 l na 1000 km - olej Castrol Magnatec 10W40). Po wymianie oleju na Valvoline maxlife 10W40 oraz aplikacji ceramizera na bieżąco monitorowałem, z wiadomych przyczyn, stan oleju. Do tej pory dolałem dokładnie 0,6 l oleju czyli cztery razy mniej niż przed zastosowaniem ceramizera. Co do spalania nie zauważyłem większych zmian natomiast jest to spowodowane moim "różnym stylem jazdy" co nie pozwala właściwie na faktyczny pomiar spalania. Co do tzw. klekotania silnika również nie zauważyłem słyszalnych zmian - jednak ten silnik tak ma, że lubi jak jest zimny troszkę "klekotać". Po rozgrzaniu silnik jednak chodzi czysto i cicho. Jak widać, dla mnie, jedyną zauważalną zmianą jest ograniczone praktycznie do stanu idealnego spalanie oleju. Chwała wam za to! Co do reszty nie jestem w stanie wyrazić tak pozytywnej jak i negatywnej opinii ponieważ nie sprawdzałem auta na żadnych przyrządach diagnostycznych. Z pełną świadomości mogę ten produkt polecić innym, co też czynię na co dzień;) Krzysztof Dynarczyk
Grzegorz Cichocki Zastosowałem 1szt. ceramizera do silnika firmy Mercedes o poj.2800 benzyna z zasilaniem gazowym z roku 1979. Po przejechaniu 1000km silnik pracuje zdecydowanie lepiej, jest cichszy o ok.50%,równiej pracuje, zwiększyło się ciśnienie oleju o około 1 atmosferę - znakomite odnowienie tego starego silnika, który teraz jeździ jak sportowy. Nie posiadam wydruku ciśnienia moich sześciu garów, i w tej chwili nie mogę się wypowiedzieć co do zużycia LPG bo w trakcie testu ceramizera wymieniałem parownik do zasilania gazem. Chętnie użyłbym tego produktu do pozostałych podzespołów mojego 27-latka. Pozdrawiam i życzę osobom, które stworzyły ten produkt, aby tworzyły inne tak cudowne środki odmładzające nasze pojazdy. Grzegorz Cichocki.
Lech Łaguna Zadziwiony jestem wprost nieprawdopodobną skutecznością ceramizerów. Od momentu zaaplikowania preparatu zauważyłem stopniowy wyraźny wzrost mocy. Ciężej jest mi ocenić spalanie bo preparat wlałem zimą i spadek spalania może wynikać z mniejszych oporów związanych ze zmianą temperatury. Silnik mojego samochodu (Ford Escort 1600 EFI) pracuje wspaniale szczególnie w zakresie średnich i wysokich obrotów z lekkim poświstem niemalże jak silnik szybkiego motocykla. Osiągi są wyraźnie lepsze. Bez problemu wyprzedzam samochody z większymi silnikami. A fabryczne 10 sekund do setki nie jest teraz żadnym problemem mimo 15 letniego okresu eksploatacji. Pozdrawiam. Lech Łaguna.
Andrzej Majkowski Jeżdżę samochodem Mitsubishi Space Wagon z 1992 roku z silnikiem 1,8 TD . Nie zauważyłem zmniejszenia hałasu w samochodzie , ale to chyba normalne jak sie jeździ cały czas . Natomiast zauważyłem zmniejszenie zużycia paliwa o ok. 10-15 % oraz zmniejszenie zużycia oleju, który wprawdzie muszę dalej dolewać między wymianami ale nie w takich ilościach jak poprzednio. Teoretycznie mój samochód ma 163 tys. km. przebiegu i zakupiłem mu tylko jeden ceramizer. Wydaje mi się ze licznik został skręcony przez poprzedniego właściciela i ta porcja była za mała. Trzeba było wlać dwa a efekty by były zapewne dużo lepsze. Pomimo tego śmiało mogę stwierdzić pozytywne działanie tego preparatu . Pozdrawiam Andrzej Majkowski
Daniel Rozdzialik Niestety dokumentacji potwierdzający wzrost parametrów technicznych moich aut nie mam. Ale w próbach sprawnościowych Peugeocie 205 GTi 1.9 benzyna '87 przebieg około 300 000 km do którego zastosowałem ceramizer, miał o niebo lepszy start, lepsze osiągi(mierzone stoperem przyspieszenie z 9,9 s do 100 km spadło na 8,6 s co jest rewelacyjnym wynikiem). Wyciszyła się bardzo praca silnika. Spadło nawet o 1 l./100 km spalanie. Podobnie rzecz się miała w drugim aucie, do którego to zastosowałem ceramizer - Fiat Tipo 2.0 GT '92 2.0 benzyna gaz przebieg 205 000 km. Auto wyraźnie lepiej się wkręcało w obroty, spadła temp. silnika i spalanie. Ułatwiło się odpalanie zimnego silnika zwłaszcza w zimie. Wyciszyła się praca silnika. Teraz posiadam Daewoo Nexia 1.5 GLE z '97 roku, przebieg 135 000 km i też noszę sie z zamiarem ponownego zastosowania ceramizera. Daniel Rozdzialik
Darek Muszę przyznać że do Waszego środka podchodziłem sceptycznie, nie do końca wierząc w cudowne jego działanie, jak w większość podobnych specyfików, które wcześniej przetestowałem w innych swoich samochodach. Wyszedłem z założenia, że Wasz produkt stanu technicznego silnika nie pogorszy a zaryzykować warto. Ceramizer zadawkowałem parę miesięcy temu do leciwego samochodu żony: Forda Fiesty, 1,1 z silnikiem gaźnikowym, po tym jak mechanik kazał mi rozważyć propozycję remontu kapitalnego lub wymiany silnika. Doszło do tego, że nie musiałem okresowo wymieniać oleju w silniku gdyż częstymi dolewkami "odświeżałem" go na bieżąco. Pierwsze efekty zaraz po paru mintach pracy silnika to wzrost obrotów biegu jałowego, co mnie co najmniej zdziwiło świadczące o mniejszych oporach tarcia elementów mechanicznych silnika. Czyli na pierwsze efekty działania nie trzeba było długo czekać. Kolejnymi efektami po niewielkim przebiegu to cichsza, spokojniejsza i równiejsza praca motoru, bez wcześniejszych szarpań, łatwiejszy rozruch zimnego silnika w największe mrozy. Po energicznym dodaniu gazu zaobserwowałem że spaliny są bardziej "przejżyste". Po procesie regeneracji silnika ceramizerem o co najmniej 50% zmniejszyło się zużycie oleju. Zadziwiający to środek. Teraz po wypróbowaniu go na silniku już właściwie wyeksploatowanym żony i stwierdzeniu nieocenionych korzyści z czystym sumieniem wleje go bez najmniejszego ryzyka do mojego samochodu, nawet jeżeli nie mam wyraźnych potrzeb. Wiem, że mu tylko pomogę. Wykorzystam też inne Wasze środki. Cena za ceramizer jest nieporównywalnie niska w stosunku do jego zalet. Każdemu kto będzie mnie pytał o Wasz środek będę go gorąco polecał. Życzę szybkiego podboju rynku Waszym produktem bo faktycznie na to zasługuje. Dziękuję za szybszy powrót żony z pracy :-) Pozdrawiam. Darek.
Andrzej B. Chciałbym podzielić się moimi wnioskami na temat zastosowania ceramizera w samochodzie. Pierwszy preparat: Otóż zakupiłem dwie sztuki specyfiku, który nadawał się do silnika, a test rozpocząłem od wlania go do silnika samochodu Cinquecento o pojemności 704 (stan licznika kilometrów 110 000). Jakież było wielkie moje zdziwienie gdy według instrukcji (pierwsze 200 km) należy przejechać bez przekraczania prędkości obrotowej 2500, pomyślałem sobie - wszyscy uczestnicy na drodze będą na mnie trąbić. Będąc jednak zdecydowanym pokusiłem się o jazdę z prędkości obrotową do 2500, po przejechaniu tychże 200-tu kilometrów, zacząłem coraz śmielej naciskać na gaz, co powodowało przekroczenie prędkości obrotowej, a i coraz to śmielej zacząłem wciskać gaz do "dechy". Na dzień dzisiejszy przejechałem na tym samochodzie około 800 km, nie zaobserwowałem narazie mniejszego zużycia paliwa (prawdopodobnie zawczas, na tym etapie o tym mówić), ale jedno co mogę potwierdzić to to, że kultura pracy dwucylindrówki jest więcej niż poprawna, mniej szarpań, cichsza praca jednostki, a co za tym idzie i mniejsze wibracje silnika. Napewno mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że zwiększyła się moc silnika (nie byłem na ż dnej amowni, więc nie posiadam żadnych pomiarów), ale z moich obserwacji wynika, że prędkość tego samochodu przed zastosowaniem w/w preparatu wahała się w granicach od 120 do 130, teraz mogę powiedzieć, że napewno mogę osiągnąć prędkość 130, a jeszcze pozostaje trochę gazu pod nogą. Test prędkości przeprowadziłem na tym samym odcinku drogi, i w bardzo porównywalnych warunkach drogowych. Z poważaniem Andrzej B.
Voyager Zastosowałem ceramizer chociaż miałem pewne obiekcje co do wartości tego produktu (opisane były jego duże możliwości za duże by w wszystko wierzyć), ale myślę spróbuje raz kozie śmierć jak to mówią. Kupiłem do silnika , przesyłka przyszła bardzo szybko aż byłem zdziwiony. Później kupiłem też do skrzyni biegów ale po przeczytaniu ulotki okazało się że nie mogę go zastosować bo mam automat. więc wlałem tylko do silnika mam Chryslera Grand Voyagera 2000r 3,8l. przejechane 192000km kupiłem go 2 miesiące przed zastosowaniem ceramizera który wlałem i postąpiłem zgodnie z instrukcją obsługi. Pierwszą większą podróż jaką odbyłem to wyjazd na Święta Wielkanocne do teściowej 500km przed wyjazdem miałem przejechane 1100 km od wlania preparatu średnia spalania wg wskazań komputera na trasie na urlop wynosiła 11,9, w drodze powrotnej nie kasowałem komputera i średnia spalania ogólnie wyniosła 10,7l czyli musiał spalać około 10 l na 100 km lub mniej. Poza tym przed zastosowaniem ceramizera było słychać lekkie stuki na jednym z zaworów stuki ustały i wyciszyła się praca silnika, teraz myślę że będzie jeszcze lepiej. Poleciłem preparat znajomym jednemu na jego prośbę sam kupiłem a drugi kupił sobie sam na razie nie znam ich opinii za mały mają przebieg po użyciu. Ja osobiście jestem zadowolony. Dziękuję.
Użytkownik Ceramizery stosowałem już kilkukrotnie. Wstrzykuje do każdego nowo zakupionego samochodu wraz z 1-wszą wymianą oleju. Do tej pory były to dwa Fordy Transity i Opel Astra a wkrótce Fiat Ducato. Nie dysponuje już wykresami ciśnienia sprężania z pierwszego Transita bo tylko jemu robiłem test ale mogę przekazać obiektywne spostrzeżenia które utwierdziły mnie w przekonaniu by je nadal stosować. Pierwsze i w przypadku Transita bardzo ważne to ułatwione uruchomienie silnika podczas dużych mrozów, silnik dużo lepiej "kręci" a po uruchomieniu ma lepsze brzmienie co sugeruje znacznie mniejsze opory tarcia. Drugie to niewielki powtarzalny spadek zużycia paliwa ok. 0.5l/100km silnik żwawiej wchodzi na obroty, pod te same górki wjeżdżam bez redukcji gdzie wcześniej czasem wypadało zredukować bieg, a oleju silnik jak nie brał tak nie bierze. Nie liczę na cuda ale swoje zadanie spełnia jak należy. Do skrzyni biegów zastosowałem 1 raz, tylko że raczej nie było powodów tylko tak dla zabezpieczenia i ewentualnie zmniejszenia tarcia, biegi wchodziły i wchodzą dobrze. Raz również zastosowałem do czyszczenia ukł. wtryskowego. Tu mogę powiedzieć że tez się poprawiło. Miałem trochę problemy, wymieniłem filtr paliwa, nie pomogło, ustały po przejechaniu dłuższej trasy z dolanym preparatem do paliwa. Ogólnie jestem zadowolony i myślę że preparaty te naprawdę potrafią trochę uzupełnić miejsca tarcia jak również zmniejszyć współczynnik tarcia co wpływa zapewne w znacznym stopniu na spowolnienie zużycia silnika.
Zbigniew Potwierdzam skuteczność ceramizerów. Zastosowałem 3 rodzaje ceramizerów: do silnika, skrzyni biegów i paliwa. Już po przejechaniu kilkuset km praca silnika stała się cichsza i równiejsza, znacznie zmniejszyły się przedmuchy spalin do miski olejowej. Skrzynia biegów stała się cichsza i lżej zaczęły wchodzić biegi. Ceramizer do paliwa zastosowałem w innym silniku od skody 120 , silnik czasami gasł na wolnych obrotach, już po godzinie jazdy wróciły wolne obroty i silnik zaczął lepiej pracować. Zbigniew
Laguna Witam serdecznie. Chciałem wyrazić swoją opinie na temat ceramizera. Szczerze mówiąc nie byłem przekonany co do tego produktu ale zmieniłem swoje zdanie stanowczo po zastosowaniu cudownego środka jakim jest ceramizer. Mam Renaulta Lagune 2000 r i przy zakupie auta nie sprawdziłem stanu oleju w silniku (zasugerowałem się książką serwisową) która jak z niej wynikało wskazywała wymianę całkiem niedawno (przejechane 1300 km po wymianie). Jeździłem przez ok. 3 miesiące prawie bez oleju w silniku. Skutek był taki że niedużo brakowało a zatarłby się silnik. Renówka ledwo jeździła nie miała siły jechać nie było kompresji no i ogólnie prawie koniec z silnikiem. Po zastosowaniu ceramizera stał się CUD!!!! Samochód odzyskał to co utracił przez jazde bez oleju. Powróciła komp esja, moc wzrosła stanowczo silnik zrobił się cichszy i to o wiele. Poprostu rewelacja . Naprawde polecam ten złoty środek który działa CUDA!!! Pozdrawiam
Tomasz Czech Osobiście mam bardzo dobrą opinię o ceramizerze. Należę do klubu Opla. Swoje spostrzeżenia przedstawiłem na forum Opel Klub Polska 25 września 2005r. Oto link do mojego postu: http://motonews.pl/forum/?op=fvt&t=111454&f=18 , mój nick to hecz. Powtórze to co napisałem: "Przejechałem już ponad 1500km od zastosowania ceramizera do oleju. Początkowo nie bardzo wierzyłem w jego skuteczność ale już teraz mogę powiedzieć że to był dobry wybór. A teraz konkrety. Samochód Opel Astra rocznik 91, przebieg ~177tys. km, poj. 1,6 Auto wyraźnie ma lepszą dynamikę, lepiej wkręca się na obroty, silnik ciszej pracuje, łatwiej się odpala. Minimalnie spadło spalanie gazu. Nie mierzyłem ciśnienia w cylindrach więc nie mogę powiedzieć czy wzrosło. Podsumowując POLECAM Obecnie mam na liczniku prawie 186tys. km, silnik pracuje doskonale, nie ma żadnych ubocznych efektów zastosowania ceramizera. Dostałem też kilkanaście prywatnych wiadomości z forum, wszyscy byli zadowoleni po zastosowaniu ceramizera. Pozdrawiam, Tomasz Czech
Użytkownik Posiadam Forda Escorta 1.4 "91r. Ceramizer wlałem kilka miesięcy temu i po przejechaniu ok 2tys.km odczułem wyraźną poprawę pracy silnika >>lepiej odpalał, nieco ciszej pracował,a całe auto zrobiło się jakby lżejsze podczas przyśpieszania >>Teraz po przejechaniu 6500km od momentu zastosowania ceramizera stwierdzam ze mój pojazd jakby powrócił do dawnego stanu >>auto ma 180tys. przebiegu i chodzi ze hoho >>podkreślam jednocześnie że sukcesywnie wymieniam uszkodzone części na bieżąco jak i olej 15W40. Na temat spalania to nic nie mogę powiedzieć gdyż ja po prostu wlewam paliwo i nigdy nie myślę ile pali tylko czy jedzie do przodu. Tak więc na koniec mogę śmiało powiedzieć że ten preparat JEST SKUTECZNY i na pewno zastosuje go do mojej mazdy 626 która ma już 244000tys.km przejechane i zaczyna czasem niedomagać >>CERAMIZER NAPEWNO JEJ NIE ZASZKODZI>> POLECAM I POZDRAWIAM<<
Użytkownik Zastosowałem preparat w samochodzie Volkswagen Scirocco 1991r z silnikiem 1,8l na mechanicznym pełnym wtrysku. W momencie zastosowania preparatu licznik wskazywał około 250tyś przejechanych km. Obróbka przebiegała na biegu jałowym przez 4 godziny.Po pierwszej godzinie silnik zaczął ciszej i równiej pracować. Następnym zauważalnym efektem był wzrost kompresji, co objawiło się większymi wibracjami przy gaszeniu ale silnik jakby szybciej się zatrzymywał, natomiast przy odpalaniu rozrusznik miał większy problem z przekręceniem (miałem słaby akumulator) ale silnik zaczął odpalać po pierwszym przekręceniu (nawet przy temp - 20 st. C. Po obróbce zauważyłem, że silnik szybciej się wkręca na pełne obroty. Cztery lata temu zastosowałem ceramizator w skodzie 120l. (4 biegi) efektem było (po wcześniejszym odpowiednim ustawieniu zapłonu), że silnik wkręcał się prawie na 7000obr, gdzie nominalnie przewidziane jest 5500obr. Niestety jeden z korbowodów nie wytrzymał gdy z prędkości 160km/h zacząłem hamować silnikiem (no i była kapitalka). Polecam ten środek przede wszystkim tym, którzy eksploatują auta podobnie jak ja (BEZ LITOŚCI).
Krzysztof Morawski Najpierw określę do jakiego samochodu zastosowałem Ceramizer. Ford Mondeo z 1998 z silnikiem Zetec 2.0 litra kombi o przebiegu 25.650 km. zasilanym LPG . Ceramizer zastosowałem w aucie wraz z montażem magnetyzerów paliwa i powietrza . Obecnie przejechałem od momentu zastosowania preparatu ponad 2500 km i moje spostrzeżenia są następujące: - sukcesywnie zwiększa się ilość kilometrów przejechanych między tankowaniami zbiornika gazu /przed zastosowaniem 310 km/zbiornik, obecnie 340 km/zbiornik, dodam że tankuję przeważnie na tej samej stacji, obecnie w większości jeżdżę ciągnąc za sobą przyczepkę z plandeką /. - o zużyciu benzyny niestety nie mogę się wypowiedzieć /głównie staram się korzystać z zasilania LPG i Pb uzupełniam sukcesywnie / - na pewno lepsza kultura pracy silnika i co za tym idzie jest dużo cichszy. - dynamika przy jeździe na benzynie raczej bez zmian. - dynamika przy jeździe na LPG o wiele lepsza. Przed zastosowaniem preparatu widoczna była różnica pomiędzy ilością gazu w butli, teraz silnik pracuje tak samo niezależnie czy butla jest pełna czy prawie pusta. - o ciśnieniu końcowym momentu sprężania niestety nic nie mogę powiedzieć, sam teraz żałuję że go nie wykonałem. Pozdrawiam Krzysztof Morawski
Paweł Kuczewski Szanowni Państwo, Ceramizer zastosowałem za samochodzie Ford Eskort 1.4 XLS rocznik '91 z instalacją gazową. Do tej pory przejechałem około 1000km. Nie badałem ciśnienia sprężania w tłokach przed zastosowaniem środka i obecnie danych pomiarowych nie posiadam. Jadę dopiero teraz na "drugim tankowaniu" i mierze właśnie jakie będzie teraz zużycie paliwa ( orientacyjnie, było do tej pory około 10l/100km ale była to zima). Jak będę miał więcej informacji to napiszę o tym państwu. Opiszę Państwu zatem moje odczucia: - wyrównanie pracy silnika - cichsza praca - zanikły szarpania podczas dodawania gazu jeżdżąc na benzynie - wrażenie większej mocy ( jak pisałem - nie mam poparcia w "dowodach") - rozruch w 90% za pierwszym przekręceniem stacyjki - wcześniej bywało różnie Czyli Same pozytywy !!! Jestem bardzo zadowolony i zapewne przy następnej zmianie oleju znowu zastosuje ceramizer . Pozdrawiam, Paweł Kuczewski
Adrian Pawlicki Z zakupem ceramizera nosiłem się dość długo , jednak zakupu nie żałuję! Jestem właścicielem Poloneza a jak wiadomo silniki w naszych polskich samochodach nie są zbytnio żywotne. Jestem studentem i nie stać mnie na inne auto! Więc dbam o swojego, w tej chwili już 12 letniego poloneza jak mogę. Postanowiłem zastosować ceramizer w celu przedłużenia żywotności silnika. Jednak w trakcie użytkowania samochodu po zastosowaniu ceramizera zaobserwowałem inne skutki działania środka! Niestety nie posiadam żadnych wykresów ani pomiarów! Mogę się jedynie podzielić spostrzeżeniami jakie jest w stanie zaobserwować człowiek mający trochę pojęcia na temat silników (zwłaszcza poloneza!!). W momencie zastosowania ceramizera silnik miał licznikowe 53000 kilometrów przebiegu (jednak na moje oko był troszkę zmieniony stan licznika przed sprzedażą więc mogło to być gdzieś 80000). W tej chwili jest już 93000 kilometrów przebiegu (czyli pewnie 123000) . W międzyczasie był wymieniany 3 razy olej (pierwszy raz przed zastosowaniem środka a potem co 150000 kilometrów). Do rzeczy , co zaobserwowałem: - Spadło zużycie oleju (na 15000km czyli od wymiany do wymiany dolewam 200 max 250 mililitrów oleju - Silnik pracuje równiej (prawdopodobnie z powodu wyrównania ciśnienia na cylindrach) - Jest cichszy - Co do spalania nie odnotowałem jakichś rekordów bo jeżdżę dość szybko . Jeśli do tego co już się zadziało w moim silniku dojdzie fakt że jeszcze długo pochodzi to będę bardzo zadowolony!!! Wkrótce planuję zakup drugiej dawki ceramizera , i aplikację po wymianie oleju!! Tak profilaktycznie! Pozdrawiam i życzę wielu zadowolonych , tak jak ja , klientów. Adrian Pawlicki
Maciej Gorzkiewicz Jakiś czas temu zdecydowałem się na zakup ceramizera, który podobno - tak było napisane w aukcji - ma bardzo dobre działanie na silnik. Nie będę ukrywał, że z pewną dozą niedowierzania wlewałem cudowny preparat do silnika swojego samochodu. Mam Audi A6 2.8 V6, któremu w zasadzie niczego nie brakowało: silnik chodził do czasu wlania ceramizera bez problemów, nie było większego problemu z odpalaniem nawet przy niskich temperturach, silnik był dosyć cichy itd. Dlatego zastanawiałem się co jeszcze może się polepszyć. A jednak. Po wlaniu ceramizera przez około 2 tysiące kilometrów nic szczególnego się nie działo. Natomiast po przejechaniu ok 2 tkm. zauważyłem, że silnik jakby lżej zaczął chodzić. Czas ten zbiegł się z największymi mrozami. Silnik mimo bardzo niskiej temperatury na zewnątrz zaczął zapalać jakby nie miał w ogóle żadnych oporów. Przedtem przy mniejszych mrozach zapalał trochę ciężej. Zauważyłem też, że silnikowi jakby przybyło parę źrebaczków pod maską. Zdecydowanie żwawiej reaguje teraz na naciśnięcie pedału gazu i na pewno jest cichszy. Po wlaniu ceramizera i przejechaniu około 3,5-4 tkm. silnik zaczął również pracować równiej tak jakby sam się wyregulował. Skończyło się niewielkie "pływanie" obrotów które czasami się zdarzało. Nie wiem co dokładanie stało się w silniku ale problem się skończył i to jest najważniejsze. Wspomnę jeszcze o niewielkim spadku spalania. Przedtem w mieście samochód palił ok. 16.5 ltr. gazu w tej chwili rzadko wychodzi powyżej 15 bez zmiany stylu jazdy. Na trasie spalanie również spadło o około 10-12%. Podsumowując. Kupno ceramizera jest bardzo dobrą inwestycją. Ceramizer naprawdę działa i daje pełne zadowolenie aczkolwiek trzeba się uzbroić w cierpliwość i dokładnie obserwować samochód. Mi zwrócił się już dawno - oszczędność paliwa i gazu - i dał satysfakcję z użytkowania. Zresztą najlepszym tego dowodem jest to że kupiłem już kilka sztuk. I jeszcze jedno. Nie są to ostatnie ceramizery które kupiłem. Obserwacji dokonał Maciej Gorzkiewicz - zadowolony użytkownik ceramizera.
Kamil Piłka Witam, ceramizer stosowałem w 2-ch typach silników; Opel Astra 93r. 1.7D oraz BMW 316i 91r. w obydwu przypadkach po pewnym okresie od zastosowania, dało się zauważyć równą prace silnika oraz zaniknięcie stuków i szumów (zawory, przekładnie), sprawdziłem w obydwu przypadkach na serwisie ciśnienia zostały wyrównane do katalogowych wartości, zużycie oleju zmniejszyło się w pierwszym przypadku 1.7D w znacznym stopniu (na 1000 km dolałem może 1setke, przed zastosowaniem na tej samej trasie musiałem dolać prawie 4setki). Jestem bardzo zadowolony, z tego produktu i każdemu kierowcy który ma problemy ze starszym silnikiem polecam w 100% na pewno nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto, z poważaniem Kamil Piłka.
Piotr Sadowski Po przejechaniu ok 6000 tys km mogę już po ochłonięciu napisać iż: samochód przestał głośno chodzić i w porównaniu z innymi 7 letnimi matizami to oaza ciszy zapewne dzięki ceramizerowi. Poza tym sądzę iż w trasie samochód mniej spala ale dokładnie tego nie liczyłem, w mieście niestety chochluje jak smok ale to nie zasługa ceramizera tylko koreańskiej technologii. Poza tym jest bardziej dynamiczny na wyższych biegach co pozwala na jazdę bez dużej liczby redukcji biegów. Spadła temperatura silnika (hmm w zime było cienko jechałem 7 km do pracy, wysiadając dopiero czułem ciepło płynące z nawiewów) ale latem będzie zapewne to dużym atutem nie technologii silnika a ceramizera. Po namyśle stwierdzam iż warto zastosować preparat choć odrobinę wzrosły drgania pojazdu choć nie przeszkadzają one mi i zapewne silnikowi. Piotr Sadowski
Wiesław Betlej Jestem użytkownikiem samochodu marki "NUBIRA" rok produkcji 1999 przebieg 120.000 km. Samochód ma napęd benzynowy i gazowy. Zauważyłem zwiększone zużycie oleju i paliwa, oraz na wysokich obrotach dźwięki silnika, które mechanik zakwalifikował jako zużycie panewek. Po zastosowaniu ceramizera nastąpiło uspokojenie pracy silnika - pojechałem do mechanika i ten po przeglądzie powiedział że mogę spokojnie jeszcze zrobić 60 tys. km. Mechanik nie wiedział o wcześniejszych problemach więc wniosek jest oczywisty, że ceramizer przywrócił prawidłową pracę silnika. Nastąpił też spadek zużycia oleju i to w sposób zauważalny. Zużycie paliwa gazowego jest na takim samym poziomie a trudno jest dokonać oceny przy braku pewności do rzetelnego pomiaru dystrybutorów. Ja jestem bardzo zadowolony z zastosowania ceramizera i osiągniętej poprawy w pracy silnika. Wiesław Betlej z Raciborza
Użytkownik Zastosowałem ceramizer do swojej Omegi 2.0- 8V combi. Dlaczego? z racji delikatnego odsłuchu pracujących kompensatorów i mimo, iż wszyscy nic nie słyszeli, ja słyszałem . Po zaaplikowaniu tego środka, już po 70 km gdy stanąłem przed garażem, by do niego wjechać i wyszedłem z auta ...cisza , nic nie słyszę ! Gdy założyłem gaz (lipiec) do niej , spalanie w mieście wynosiło tego paliwa 12 litrów na 100km, potem dodałem ceramizer i nastała zima, jaka była wszyscy wiemy ,rok 2005/2006. Ale spalanie (bo ceramizacja juz sie dokonała) dalej było 12 litrów na mieście mimo, iż na termometrze samochodu świeciło sie -14 do -20 stopni, a gaz cały czas tankowałem na jednej stacji. Teraz (marzec -kwiecień) na zbiorniku - to jest 45 litów, robie 435 km z czego 250 km, gdzie pędzę autostradą na Wrocław trzymając prędkość 140 km/h na trasie , resztę w mieście , więc sobie już samemu proszę policzyć . Silnik chodzi jak ja to śmiesznie nazywam jak w papuciach, czyli innymi słowy mówiąc cicho.
Wojtek M Chciałbym podzielić się opinią po zastosowaniu w moim samochodzie ceramizera. Pojazd o którym mowa to Opel Vectra A GT, rocznik 1992, o przebiegu 198 tys. km. Posiadam go od 5 lat, więc stan techniczny auta jest mi dobrze znany. Spisuje się nieźle, jedyny mankament jaki pojawił się pewien czas temu, to wzrost zużycia oleju. Kilka tygodni temu zakupiłem i zaaplikowałem ceramizer, zgodnie z zaleceniem producenta. Nadmienię tutaj, że jestem (byłem?) sceptycznie nastawiony do wszelkich preparatów tego typu, tudzież innych "cudownych środków" mających na celu zregenerowanie silnika i przywrócenie mu dawnej świetności, a zatem moja opinia nie jest całkowicie subiektywnym odczuciem, czy też próbą usprawiedliwienia sobie poniesionych kosztów. Obecnie przebieg jaki zrobiłem po tej czynności wynosi ok. 500 km, a zatem nie wystąpiła jeszcze pełna skuteczność jego działania, niemniej jednak pierwsze efekty zastosowania preparatu są już widoczne! Przede wszystkim samochód stał się cichszy - silnik pracuje bardziej równo, płynnie i powiedziałbym miękko. Rozruch przebiega łagodniej, to znaczy po uruchomieniu zimnego silnika zniknęły delikatne szarpnięcia i nierówna praca, co miało miejsce przez pierwszych kilkanaście sekund po starcie. Podczas jazdy auto jest nieco elastyczniejsze, równo wkręca się na obroty i płynnie przyspiesza. Co ciekawe, zmiana biegów również stała się płynniejsza, bez zacięć, chociaż preparat zastosowałem tylko do silnika, nie był dodawany do skrzyni biegów. Jak chodzi o pozostałe efekty działania preparatu czyli zmniejszenia zużycia paliwa i oleju, na czym również mocno mi zależy - będę mógł wypowiedzieć się na ten temat dopiero za jakiś czas, aż samochód uzyska odpowiedni przebieg i stanie się to widoczne. Niemniej jednak już teraz jestem dobrej myśli i sądzę, że również tutaj moje oczekiwania nie zawiodą. Reasumując - ceramizer działa i mogę go z czystym sumieniem polecić wszystkim kierowcom, ceniącym sobie dobro ich pojazdów, tym bardziej, że koszt preparatu naprawdę nie jest wysoki, a uzyskane rezultaty w pełni go rekompensują. Pozdrawiam! Wojtek M. , Żywiec
Henryk Mam 14 letniego Forda Escorta 1,4 z instalacją gazową. Kilka miesięcy temu zaczęły się kłopoty. Silnik zapalał dopiero po dłuższym kręceniu rozrusznikiem, pracował nierównomiernie, stał się mułowaty, słaby i dymił. Mechanik zaproponował remont silnika lub jego wymianę. Trochę ze względu na koszt tej operacji zwlekałem. Trafiłem przypadkowo w internecie na informację o ceramizerach. Nie bardzo w to wszystko wierzyłem co o nich pisano, wiadomo reklama itp. Pomyślałem, co najwyżej niewiele stracę i kupiłem. Wymieniłem olej i filtry, zaaplikowałem do silnika 1 dozę ceramizera. Z pesymizmu nie robiłem pomiarów ciśnienia. Jednak ku mojemu zdziwieniu po przejechaniu ok. 300 km silnik przestał dymić, pracował bardziej równomiernie i uruchamiał się bez problemów. W tej chwili przejechałem ok.1200 km. Silnik odmłodniał, stał się dynamiczny, ma dobre przyśpieszenie i pracuje jak zegarek. Pali mniej o ok. 1 l/100 km gazu. Mojemu staruszkowi ubyło lat, myślę,że jeszcze trochę pojeździ. Zaaplikuję mu jeszcze 1 dozę ceramizera do skrzyni biegów - pracuje jeszcze nie najgorzej - ale to tak profilaktycznie. Przekonałem się że ceramizery to jednak fantastyczna sprawa. Henryk.
Użytkownik Zastosowałem w moim autku ceramizer do silnika. Posiadam autko Ford Fiesta 1,3 EFi rok produkcji 1996 o przebiegu 140.000 km, tak więc przebieg nie jest już mały. Podszedłem do tematu ceramizerów dość sceptycznie, ponieważ na naszym rynku motoryzacyjnym jest mnóstwo "cudownych środków" które odnawiają silnik, nieziemsko podnoszą moc i inne takie cuda. Jednakże mój przyjaciel z którym znamy się od dziecka (kiedy to było :D),zastosował ceramizer w swoim autku i strasznie był z tego zadowolony. Tak więc słuchałem przy każdym naszym spotkaniu hymnów pochwalnych pod adresem owych ceramizerów, no i oczywiście byłem gorąco namawiany do zastosowania tego specyfiku w swoim autku. Akurat w styczniu wypadła mi obsługa i wymiana oleju w silniku, i żeby mieć wreszcie spokój ze strony kumpla,zakupiłem ceramizer do silnika i zastosowałem go. Od tamtego czasu przejechałem już ok.5000 km i możecie mi wierzyć że coś w tym jest. Nie robiłem żadnych pomiarów, ani też innych cudów, ale bez tego wyczuwam jednak że silnik mojego autka pracuje dużo lepiej. Auto jest bardziej dynamiczne, silnik ciszej pracuję. Tak więc teraz za każdym razem gdy tylko spotykam się z moim kumplem to słucham "i co miałem rację?" ;) Pozdrawiam.
Marek Stojak Kupiłem 2 zestawy do 2 różnych samochodów. Pierwszy to FIAT CINQECENTO 900 z przebiegiem 92 tyś km, a drugi Skoda Felicja 1300 z przebiegiem 26 tyś km. W obu przypadkach skontrolowane początkowe ciśnienia w 4 cylindrach by prawie równe i mieszczące się w górnych obszarach zakresów pomiarowych barografu, więc ponowny pomiar po przejechaniu około 3500 tyś km nic specjalnie nie pokazał, poza wyrównaniem wartości ciśnień na cylindrach, ale mogło to być wynikiem błędów pomiarowych 1 pomiaru, ponieważ zmiany są niewielkie ze względu na dobre wyniki 1 pomiaru mieszczące się w końcowym obszarze skali miernika. Jednak trzeba również zauważyć, że silniki wyraźnie ścichły, w zimie przy mrozach rozrusznik lepiej kręcił (na tym samym akumulatorze!). Spadło wyraźnie średnie spalanie: Skoda z 5,8 na 5,38 l/100 km (najlepszy wynik przy jeździe z prędkościami do 105 km/h), FIAT z 4,9 na 4, 47 l/100 km (najlepszy wynik przy jeździe z prędkościami do 100 km/h), Dźwignia zmiany biegów lżej pracuje (w zimie to dobrze czuć), szczególnie w Skodzie. Myślę więc, że zakup się zwrócił! Pomiarów ciśnień dokonałem w warsztacie przy ul. Armii Krajowej w Szczecinku, obserwacji dokonałem sam w trakcie eksploatacji moich pojazdów. mgr inż. mechanik Marek Stojak
Andrzej Rudnik Pokrótce opiszę swoją przygodę z ceramizerami. Zacząłem dwa lata temu od zastosowania do skrzyni biegów. Specjalnego ryzyka nie ponosiłem, gdyż mój Opel Corsa /silnik benzynowy pojemność 1.0/ z 1991 roku miał już przebieg 205 000 km, skrzynia biegów ciężko pracowała i w dodatku wyła. Zastosowałem jeden dozownik i biegi zaczęły zdecydowanie lepiej wchodzić, skrzynia zaczęła pracować ciszej a samochód zaczął o wiele lepiej przyspieszać. Ponieważ efekt mógłby być lepszy, dodałem jeszcze pół kolejnej tuby - i faktycznie odgłosy ze skrzyni praktycznie zanikły. Przejechałem co prawda dopiero od tamtego czasu 30 000 km, ale nie zauważyłem jakiegokolwiek pogorszenia właściwości skrzyni. Pozostałe pół tubki wykorzystałem do smarowania przeróżnych mechanizmów (po zmieszaniu ze smarem lub olejem) i zawsze osiągałem zadowalający efekt. Po pozytywnych doświadczeniach ze skrzynią przyszedł czas na silnik. Ten znowu tłukł się niesamowicie, wiec czekał go ewentualny remont. Wlałem więc dwie tubki ceramizera, i silnik zaczął równomiernie, spokojnie pracować. Osiągi poprawiły się na tyle, że nie odstaję w ruchu miejskim, autko zachowuje sie bardzo dobrze. Jedynym efektem towarzyszącym zastosowaniu ceramizera było zwiększenie wycieku oleju przez uszczelnienia silnika, ale również mogło to być spowodowane zastosowanym olejem. Teraz jeżdżę na castrolu do starych silników i jest bardzo dobrze, myślę wiec że poprzedni wyciek był spowodowany kiepskim olejem jak również klasą uszczelnienie silnika - uszczelniacz korkowy. Ponieważ jednak silnik nie pracował tak ładnie jak by mógł, zastosowałem po raz kolejny ceramizer, tym razem . Pomogło, silnik pracuje naprawdę ładnie i ma bardzo fajną charakterystykę - nie potrzebuje najwyższych obrotów aby mieć dobrą, wystarczającą moc. Spalanie? No cóż, nigdy za bardzo się tym nie zajmowałem - raz jak pożyczyłem samochód to na 170 km trasie, przy prędkości około 70 km/h średnie spalanie wyszło 4.6 litra na 100 km. Jakieś 10 000 km temu zdecydowałem się na montaż gazu, i pomimo tak starego silnika samochód sprawuje się bardzo dobrze. Myślę ze to zasługa ceramizerów. Ponieważ Corsa robi się już za mała dla mojej rodziny, rozglądam sie za jakimś większym samochodem, myślę że jego eksploatację rozpoczną od zastosowania ceramizerów, z moich doświadczeń wynika że warto. Hmm, ostatnio zastosowałem ceramizer przeznaczony do skrzyni biegów do smarowania maszyny do szycia - jeszcze nigdy tak pięknie nie chodziła, coś w tych ceramizerach jednak jest. Andrzej Rudnik
Golf Miałem kilka znaczących wyjazdów , które pozwoliły mi na ocenę tego produktu . Odczuwam poprawę w dynamice jazdy i to na wyższych przełożeniach. Co do oszczędności, nie obliczałem tego fizycznie, ale po przejechaniu 890 km wskaźnik pokazywał mi ilość paliwa w zbiorniku na około 15 litrów , gdzie poprzednio wskaźnik niemal opierał się juz na na ograniczniku [ głęboka rezerwa ]. Jestem posiadaczem WV Golfa 1,6 td z dołożonym interkoolerem więc moja jazda nie zawsze jest spokojna i płynna co sprzyjałoby takim osiągom. Jeżeli mógłbym sobie życzyć ,to tego, by te produkty były tańsze i ogólnie dostępne. Gratuluję sukcesu. P O Z D R A W I A M.
Zygmunt Posiadam samochód marki Mercedes W 124 z 1990r. z silnikiem Diesla o poj. 2996 ccm. W grudniu 2005r. zaaplikowałem mojej MB zestaw ceramizerów podczas wymiany oleju: 2 dozy do silnika, 1 do dyferencjału i 1 do paliwa. W tym czasie autko miało przejechane 320.000.km. Wg mnie i opinii mechaników silnik w moim MB pracował poprawnie, również przekładnia tylnego mostu nie zdradzała objawów nadmiernego zużycia. Mimo wszystko zastosowałem Wasz produkt i w moim przypadku potraktowałem go jako środek o działaniu profilaktycznym, mającym na celu wydłużenie czasu żywotności silnika i dyferencjału. W zimie ( a w tym roku była dość sroga - 2005/2006) nie miałem żadnego problemu z uruchomieniem silnika przy zalanym oleju mineralnym 15W40. Koledzy jeżdżący Dieslami 3-4 letnimi byli zdziwieni, że moja 15 letnia MB odpalała po pierwszym kręceniu rozrusznika, kiedy oni musieli korzystać z różnych form pomocy. Niestety nie robiłem pomiarów sprężania (brak czasu i rzetelnego warsztatu w pobliżu). W tym tygodniu wymieniam olej po przejechaniu prawie 10.000.km.na ceramizerze. Na pewno mogę stwierdzić, że nie zauważyłem negatywnego działania preparatu na silnik czy inne elementy. Kultura pracy silnika, mimo przebiegu jest na wysokim poziomie, dyferencjału nie słychać. Uważam, że jako środek o działaniu zapobiegawczym sprawuje się znakomicie. Przed zakupem specyfiku wiele myślałem, zapoznałem się z licznymi opiniami na jego temat i w końcu zdecydowałem się go zastosować. Używam samochodu do dojazdów do pracy, więc zależy mi na jego sprawności i niezawodności. Zastanawiałem się czy nie wyrzucam pieniędzy, ale dzisiaj uważam, że zakup tego środka to była słuszna decyzja. Wyznaję zasadę, iż lepiej zapobiegać niż leczyć. W przyszłości zamierzam ponownie użyć Waszego środka do silnika i dyferencjału. Obecnie chciałbym zastosować preparat do układu wspomagania kierownicy. Kiedy ja zamawiałem ceramizer w grudniu 2005r. nie było tego w ofercie. Pozdrawiam , Zygmunt.
Użytkownik Zakupiony preparat Ceramizer zastosowałem w OPEL VECTRA 2.2 dti przy przebiegu 140 tys. km. stosując się ściśle do wskazówek zawartych w instrukcji. Pozytywny efekt można było zaobserwować już po 200 km - pół dnia w podróży. Silnik zaczął ciszej pracować, można było odnieść wrażenie podczas jazdy że auto samo wyrywa się do przodu - odzyskało lekkość (niesamowicie satysfakcjonujące uczucie). Jestem bardzo praktycznym kierowcą i często hamuję silnikiem - teraz trudniej to wykonać bez redukowania biegu. Kupując Ceramizer kierowałem się jednak ograniczeniem zużycia oleju przez mój samochód. Wcześniej musiałem dolewać 2 litry na 10 tys. km., w tej chwili niecały litr. Tak na marginesie, do zakupu i zastosowania Ceramizera przekonał mnie test na silniku który bez oleju przejechał kilkaset kilometrów. Takie samo zdanie o tym preparacie ma mój znajomy. Zastosował go do ROVER 220 D o przebiegu 160 tys. km. Polecam go wszystkim bez wyjątku jakie mają auto i jaki ono ma przebieg.
Mariusz Witam, jako były posiadacz testowanej Nexi u Państwa w PIM-ocie - www.ceramizer.pl/content/view/33/44/ , chciałem opisać dalsze wrażenia z użytkowania auta. Zachowanie auta po dolaniu środka (przebieg około 186 tys.) są opisane na Państwa stronie. Auto sprzedałem z przebiegiem 260.000 km. Równocześnie zaaplikowałem Ceramizer do skrzyni biegów. Wracając do silnika w późniejszym etapie nie brał oleju WOGÓLE. Cichutko pracował i dobrze przyśpieszał. Nie dolewałem po zastosowaniu Ceramizera żadnych innych środków. Auto było eksploatowane dalej na półsyntetyku a wymiany oleju wykonywane co 8-9 tys km. Kompresja silnika przy 230.000 km była wręcz identyczna jak po zastosowaniu Ceramizera przy 190.000 km. Niestety nie dysponuje wydrukiem (było to robione u znajomego podczas godzin pracy serwisu). Auto dalej służy kolejnemu właścicielowi bez problemu. Cały czas eksploatowane na gazie i robi miesięcznie około 4000-5000 km. Dziennie auto jeździło 2-5 godzin czasem bez wyłączenia silnika. Przy obróbce preparatem zastosowałem źle zrozumiawszy bardziej wnikliwą od zalecanej :) Otóż pierwsze 1000-1200 km nie przekraczałem 2800 obrotów. Być może to spowodowało lepsze osiągnięcia preparatu. Co do skrzyni biegów : - nie wchodził za bardzo 2 i 3 bieg. Po zalaniu preparatu (2 dozy) i zastosowaniu się do zaleceń - biegi zaczęły wchodzić delikatnie po przejechaniu około 200-300 km później zrobiło się perfekcyjnie po 1000-1200 km. Przed dodaniem preparatu zmieniłem olej w skrzyni nie dodając żadnych innych preparatów. Przyznam się szczerze, że przy 230.000 km zmieniłem sprzęgło, ale poza bardziej elastycznym pedałem sprzęgła nie zaobserwowałem poprawy :) Wniosek, że Ceramizer pomógł. Spuszczony olej ze skrzyni okazał się w miarę świeży i czysty. Jak później się dowiedziałem poprzedni właściciel też go zmieniał. Odpada tu więc możliwość wpływu nowego oleju. Ceramizer zaaplikowałem do skrzyni przy przebiegu około 195 tys km. Aktualnie jestem w posiadaniu Kia Sportage, zaaplikowałem podwójną dawkę Ceramizera do silnika. Po 500 km czuć wyraźnie lepszą kulturę pracy silnika. Na razie przejechałem około 3000 km po dodaniu preparatu do świeżego oleju. Będę obserwował i informował na bieżąco. W skrzyni biegów niestety źle wchodzi mi 2 i 3 bieg. Olej już zmieniłem i mam zamiar dodać również ceramizery. Pozdrawiam Mariusz
Krzysztof Bogdan Zastosowałem preparat do silnika oraz skrzyni biegów w samochodzie Opel Astra 1.6i z przebiegiem 164 tys. km. Oto moje spostrzeżenia po zastosowaniu ceramizerów: - zmniejszone zużycie oleju silnikowego - zmniejszenie spalania o ok. 0,5l/100km - wyciszenie pracy silnika - lepsze "wchodzenie" silnika na obroty W skrzyni biegów: - lżejsze włączanie biegów Okres zastosowania preparatów: kwiecień 2005. Krzysztof Bogdan
A. Szulc Spostrzeżenia po zastosowaniu ceramizera w silniku i skrzyni biegów samochodu POLONEZ 1.6 1995 Silnik: przed zalaniem brak jakichkolwiek rokowań na wyleczenie poza naprawą główna (przedmuchy ze skrzyni korbowej do filtra powietrza były tak duże że filtr pływal w oleju, po wyjęciu miarki oleju trzeba było wykazać się dużym refleksem żeby nie zostać oplutym no i lekki stuk panewek głównych). Ciśnienie sprężania nie było mierzone. Po zalaniu i po przejechaniu ok.1000 km pryskanie z miarki oleju ustało (pozostało jedynie lekkie dymienie), filtr powietrza był jedynie lekko tłusty. Stukanie panewek trochę przycichło. Skrzynia biegów: cichsza praca oraz łatwiejsze przełączanie biegów. Widać że w tym konkretnym przypadku ceramizer zadziałał, Polonez zmienił właściciela i z tego co wiem jeszcze jeździ. Wszystko to było robione około rok temu (maj-czerwiec 2005) Pozdrawiam A.Szulc
Waldemar Ceramizer zakupiłem do Passata 1.9 tdi z przebiegiem 150 000 km. Kupiłem go tylko dlatego że stukała mi jedna szklanka w rozrządzie. Po zastosowaniu ceramizera, i przejechaniu 15 000 km, stukanie wyciszyło się nieco, ale nie ustało całkowicie! Dopiero gdy zastosowałem ponownie ten preparat, i po przejechaniu następnych 10 000 km stukanie ustało całkowicie! Stosowałem również do skrzyni biegów ten preparat ale nie zauważyłem jakiś istotnych zmian w jej działaniu, ponieważ nic nie dolegało skrzyni, i zastosowałem go tylko zapobiegawczo. WALDEK.
Jacek Grodziński Jeżdżę samochodem marki Polonez z gazem. W chwili obecnej nie jest to samochód z I półki. Zastosowałem ceramizer do silnika przy 150 tys. km. przejechanych, ponieważ silnik zaczął " brać olej". To oznacza nie tylko zwiększone koszty zużycia oleju silnikowego ale w niedalekiej przyszłości poważne koszty z naprawą silnika / czy to szlifowanie czy też wymiana/ Zastosowanie ceramizera pozwoliło na zredukowanie zużycia oleju do normalnych ilości. W chwili obecnej jednak / po silnych mrozach tej zimy i chyba moim błędzie zastosowania zbyt lekkiego oleju tzw. do silników z gazem/ stwierdziłem znowu zwiększony pobór oleju. Jest to po ok.40 tys.km./ i 1,5 roku czasu /. Zamierzam powtórzyć "kurację ceramizerem" co pozwoli mi przedłużyć czas życia samochodu do ok.250 tys.km. / i ok 1.0 do 1.5 roku / Reasumując : Zastosowanie 2 ceramizerów pozwoli przedłużyć życie mojego samochodu o ok.100 tys.km / 3 lata/ A jednocześnie wymiana na nowy nastąpi w innych warunkach ekonomicznych / dużo niższe ceny/. To pozwala stwierdzić, iż pod względem finansowym zastosowanie ceramizerów przyniesie mi oszczędności od 3 do 10 tys zł. / dolna granica to dodatkowy koszt oleju i remontu silnika, a górna granica to różnica spadku ceny samochodów /. P.S. Pomiarów technicznych nie prowadziłem stąd nie znam różnicy w ciśnieniu sprężania, jak również w zużyciu paliwa /ponieważ jeżdżę po Łodzi, a stojąc ciągle na światłach trudno porównywać/, ale mogę stwierdzić iż nastąpiła zmiana pracy silnika : ciszej i równiej chodzi oraz przy zimnym silniku, szczególnie zimą, nie ma efektu "suchego tarcia" przy rozruchu. Ja jestem zadowolony. Ceramizer jest doskonałym prezentem na gwiazdkę dla kierowcy ! Za moją namową, znajoma sprawiła mężowi ceramizer w prezencie. Jacek Grodziński
Grzegorz Gonciarz Jestem szczęśliwym posiadaczem leciwego Mercedesa W123 300D. Martwiły mnie wskazania ciśnienia oleju na manometrze (przy wolnych obrotach) zdecydowałem sie zakupić Wasz produkt. Ceramizer zakupiłem jesienią 2004 roku, bez wahania ów produkt zastosowałem zgodnie z instrukcją. Po zalecanych 200 km spokojnej jazdy zauważyłem że: -ciśnienie oleju na wolnych obrotach wzrosło -temp. silnika podczas jazdy jest niższa -silnik stał sie mocniejszy (lepiej reaguje na naciśnięcie pedału gazu) Są to efekty które zauważyłem, nigdy nie litrażowałem swojej Gwiazdeczki jest to stara jednostka napędowa o poj.3 litrów której Wasz produkt pomógł. Pozdrawiam Grzegorz Gonciarz
Maciej Kujawa Skanów czy zdjęć z pomiaru ciśnienia sprężania niestety nie mam ponieważ samochody, do których zaaplikowałem preparat już sprzedałem. W obu przypadkach zauważyłem pozytywne zmiany. - Golf II 1,6 88r (automat) 280tys km silnik brał dużo oleju oraz palił ok 12l/100km Po użyciu ceramizera silnik w 80 - 85% przestał brać olej. Silnik zaczął znacznie ciszej oraz równiej pracować. Zauważyłem również spadek temp. silnika oraz zmniejszenie zużycia paliwa ( na pewno o te 0, 5l) - Honda Civic 1,3 94r 130tys km Auto zaczęło równiej chodzić oraz mniej palić. Raz spalił mi przy oszczędnej jeździe 5,2 - miasto. Spadek temp. silnika i poprawa dynamiki (nie duża ale zawsze). Auto można powiedzieć mniej sie męczyło. Pozdrawiam Maciej Kujawa
Użytkownik Oto moje spostrzeżenia z użycia ceramizerów. Kupiłem używaną Kia Shumę z przebiegiem 95tys. km. Jeździła na nieznanym mi oleju. Spalanie wynosiło ok. 7,5 l/100km. Praca silnika na obrotach pow. 3500 obr/min. była głośna. Przy wymianie oleju użyłem ceramizera kupionego na allegro. Po jego zaaplikowaniu wyraźnie wyciszyła się praca silnika na wszystkich zakresach obrotów i spadło zużycie paliwa o ok. 0,5l/100km. Poranny rozruch jest też łatwiejszy - wcześniej silnik jakby się dławił, teraz zapala jakby był nagrzany. Niestety, nie dokonywałem innych pomiarów. Efekty zachęciły mnie to zakupu ceramizera do skrzyni biegów. Dotychczas jej praca była głośna, a objawiało się to gwizdami na określonych biegach i prędkości. Pomimo, ze przejechałem odpowiednią ilość kilometrów po dodaniu z pewnym opóźnieniem, efekt był i tak wyraźny - gwizdy ustąpiły niemal zupełnie. Ponadto, wcześniej w poprzednich autach używałem środków opartych na teflonie, lub motor - life. Nie ma porównania - ceramizery są skuteczne przez długo. Od tego czasu przejechałem ok. 15 tys. km. a efekt jest nadal wyczuwalny.
Użytkownik Tomek Samochód Golf 2 rocznik 1990 1.8 benzyna-LPG, przebieg 180 000 Nie mam aparatury, którą bym mógł dokonać dokładnych pomiarów więc tylko mogę powiedzieć ogólnie. Spalanie: przed 11l po 9,5 Przyspieszenie: zmian nie zauważyłem po za tym, że od kiedy mam LPG do spadło:( i nie wiem jak to zmienić, a może Wy macie na to radę ) Prędkość max: jw. Obroty i praca silnika wydają się bardziej stabilne. Kolor oleju nie ciemnieje tak szybko jak zazwyczaj (mineralny). Jak kiedyś zmienię samochód to bez wahania znów wleję wasz preparat bo zużycie paliwa naprawdę spadło. Pozdrawiam, Tomek
Ernest R. Juz po 10 minutach pracy na biegu jałowym od momentu zaaplikowania ceramizera zauważyłem że silnik zaczął chodzić cichutko jak pszczółka i nie telepał się tak jak to miało miejsce wcześniej. Po przejechaniu 1500 km moje spostrzeżenia są takie iż auto zrobiło sie żwawsze, cichsze i troszkę straciło na "apetycie" na paliwo :) Dodam iż test był przeprowadzony na VW Golfie 1 z 1978 (1,5 benzyna) silnik mało brał oleju ale teraz nie zużywa go w ogóle. Bardzo gorąco polecam wszystkim użytkownikom starszych (celem zregenerowania) i nowszych (w celu zabezpieczenia przed zużyciem) aut. Ja namówiłem już swojego brata i tate, którzy już zakupili i zastosowali preparat w swoich autach. Pozdrawiam Ernest R.
Użytkownik Witam, Ceramizer zastosowałem w 18 letnim golfie II - dieslu. Na dodatek przed zastosowaniem pękł mi pasek rozrządu. Na szczęście nic sie nie popsuło (miałem bardzo dużo szczęścia). Przed tym zdarzeniem nie mierzyłem stopnia sprężania, lecz aby sprawdzić czy wszystko jest OK zrobiłem to po tym wypadku. Niestety nie pamiętam wartości po przecinku ale wygladało to tak: 27,29,29,30. Więc naprawdę dobrze. Na pierwszym cylindrze niestety trochę sie skrzywiło, wiec było trochę mniejsze ciśnienie. Auto również mniej paliło - o około 1 litra. No i trochę jakby ciszej chodził. No i zimą odpalał bez większych problemów. Niestety teraz juz tego samochodu nie mam, ale służy on bezproblemowo nowemu właścicielowi. W nowym samochodzie również mam zamiar zastosować ten ceramizer, ponieważ nieźle działa :) Pozdrawiam
Waldemar Stępniak Faktem jest że nabyłem od Pana ceramizer do swego wiekowego auta , o przebiegu nieznanym . Zastosowałem się do instrukcji ( z dokładnością do ilości preparatu w funkcji przebiegu ale zakup jeszcze dwóch czy trzech "dawek " to drobna rozpusta...) Pomiar ciśnienia przed i po niestety nie został wykonany ale faktem jest że rozruch na gazie stał się nieco prostszy , uciszyła się klawiatura (silnik V6 2,0 l ) . Silnik jest w takim stanie że przed dodaniem specyfiku , po obniżeniu wolnych obrotów do niezbędnego do "pracy " silnika poziomu , kontrolka oleju zapalała się na stałe ( na ciepłym motorze , po dodaniu obrotów oczywiście natychmiast gasła ) a po dodaniu ceramizera i przejechaniu zadanej ilości km -objaw zniknął. Jeżeli chodzi o polecenie specyfiku znajomym to jak najbardziej . Szwagier "dobija "Escorta 99' , przebieg podobno 98 tyś . ale za bardzo go słychać jak na ten wiek i przebieg . Będzie dolewał ceramizer przy najbliższej wymianie oleju (ok . 2,5 tys km ) . I to w zasadzie wszystko , pozdrawiam , Waldemar Stępniak .
Stanisław Stysiał Witam zastosowałem ceramizer do silników w fiat TIPO 1,9 TDI 1991 r. przebieg 390 000km uruchamianie silnika było dużym problemem nawet w ciepłe letnie dni po zastosowaniu tego preparatu 2 dawki problem znikł ,silnik odpalał nawet w zimie przy -20 stopniach mniej "kurzy" i pracuje równo na wolnych obrotach !!!. Nie ma potrzeby remontu silnika. Preparat do skrzyni wlałem do kombajna zbożowego VOLVO S 830 przekładnia nie grzeje się i nie wyje ,biegi wchodzą lekko. Stanisław Stysiał
Dorota Ceramizer do silnika zastosowałam w samochodzie Renault Laguna 1,8 1996r z instalacją gazową w dniu 06.10.2005 przy przebiegu 148 156 km.Od tego momentu przejechano ok.12 000 km i nie stwierdzono żadnego negatywnego wpływu na silnik.Samo zastosowanie ceramizera było bardzo proste w czym pomogła dołączona instrukcja. Bardzo szybko stwierdzono pozytywny wpływ ceramizera na działanie silnika: 1. Wyciszenie pracy silnika 2. Równiejsza praca na biegu jałowym,mniejsze wibracje 3. Mniejsze zużycie oleju 4. O ok. 10% mniejsze zużycie paliwa 5. Łatwiejszy rozruch zimnego silnika Ceramizer to niewątpliwie produkt bardzo dobrej jakości, skuteczny, tani i godny polecenia wszystkim użytkownikom samochodów. Na pytanie, czy ceramizery są skuteczne,można odpowiedzieć tylko twierdząco. Pozdrawiam producenta ceramizerów oraz wszystkich użytkowników tego preparatu. Dorota
kameleon_vip JASNA CHOLERA TO DZIAŁA. DZIEKI CERAMIZEROM NIE MUSZĘ WYMIENIAC ŁOŻYSK I SYNCHRO W MOIM 20 LETNIM OPLU. PO DODANIU CERAMIZERA PO OK 300 KILOMETRACH MOGĘ BEZ OBAWY O MOJE USZY PUŚCIĆ PEDAŁ SPRZĘGŁA. PO PROSTU NIC NIE SŁYCHAĆ P O L E C A M
cavar czekalem z wystawieniem komentarza.zrobilem1000km. iPrzestalMiZgrzytac3biegPrzyZmianie!! ciszejSkrzyniaChodzi.silnikTroszkeTez,trocheRowniej. w sumie jak narazie to pozytywnie (nieSpodziewalemSieAzTakichRezultatow!!).ekspresowaPrzesylka.POLECAM!!!
ten10ten Szybka przesyłka, uwagi po 3000km: tylny most pracuje ciszej (znikło buczenie), a zmiany biegów odbywają się lżej (Sierra 1,8TD 260tys.km)
liwin1 Ceramizer nalalem do skrzyni biegow w oplu astrze 98r. przebieg 270 tys. km. Jestem mechanikiem z 10 letnim doswiadczeniem ale takich cudow jeszcze nie widzialem. Ten srodek naprawde dziala!!! ale dopiero po 600 km. Szumy calkowicie ucichly. Polecam!
Stiner Preparat działa.... po przejechaniu odcinka 1500 km poczułem różnice,biegi wchodzą lżej niż przedtem,skrzynia biegów wyciszyła się,drobne wycieki ustały,polecam preparat...PZDR...
Jarosław Typek Może na początku opiszę co skłoniło mnie do zastosowania Waszych preparatów .Jestem posiadaczem samochodu Polonez Atu Plus GSI z 1998 roku po przejechaniu ok. 120 tys. km zaczęły się problemy z tylnym mostem "wycie" było bardzo głośne ,a naprawa w stacji obsługi Daewoo wyceniona na ok. 800 zł. !!! oczywiście zrezygnowałem z naprawy. Inną usterką były trudności z włączaniem 1 i 2 biegu przy minusowych temperaturach praktycznie do momentu rozgrzania się oleju w skrzyni musiałem "wyszarpywać" dźwignie zmiany biegów .Mimo tych "dolegliwości " dalej samochód był eksploatowany do momentu kiedy uszkodzeniu uległa uszczelka pod głowicą zaprzyjaźniony mechanik przejrzał silnik i stwierdził, że dodatkowo do wymiany kwalifikuje się wałek rozrządu i hydrauliczne popychacze zaworów , oraz panewki wałka rozrządu co w całości kosztowałoby ładna sumkę .Czytając kiedyś w internecie o ceramizerach postanowiłem wymienić w silniku tylko uszczelkę i z braku funduszy na remont i trochę z ciekawości postanowiłem poddać mojego Poldasa kompleksowej kuracji Ceramizerami . Wymieniłem oleje i zastosowałem preparat do tylnego mostu ,skrzyni biegów, silnika i paliwa, preparat zastosowałem w lipcu 2005 roku przed wyjazdem na urlop co ułatwiło mi obserwacje działania preparatów. Ceramizer do paliwa zastosowałem profilaktycznie w celu przesmarowania wtryskiwaczy paliwa dlatego trudno mi ocenić działanie ale myślę ,że też ma pozytywny wpływ na przedłużenie żywotności wtrysków, natomiast zauważalny wzrost mocy silnika stwierdziłem po przejechaniu ok. 500 km po kolejnych 500 km samochód dostał "buta" a silnik zaczął równo pracować na wolnych obrotach ,nawet znajomy mechanik przyznał racje ,że spodziewał się mojej szybkiej wizyty w warsztacie do wymiany hydropopychaczy i wałka rozrządu a tu silnik przejechał na Ceramizerze 15 tys, i przy obecnym przebiegu 165 tys. km sprawuje się super. Również zimowe kłopoty ze zmianą biegów już nie występowały nawet przy temp. -30 nie miałem problemów, biegi wchodzą bez oporów. W przypadku tylnego mostu preparat również spełnił moje oczekiwania po przejechaniu 1500km praktycznie hałas znikł tylny most został wyciszony. Po moich pozytywnych doświadczeniach z Ceramizerem mam przygotowany następny dozownik do zastosowania w silniku. Poleciłem preparaty moim kumplom jeden zastosował profilaktycznie dodatek do paliwa i silnika starej mazdy z silnikiem diesla ponieważ jeździ eksperymentalnie na "ekologicznych" paliwach drugi zastosował do 5 letniego seata w celu poprawienia sprężania w silniku w obu przypadkach stwierdzili pozytywne działanie Ceramizerów zużycie paliwa spadło o ok. 10% Wiele osób przed zakupem na Allegro zadawało mi pytania o skuteczność działania preparatu oczywiście potwierdzałem skuteczność Zdecydowanie polecam Ceramizer w przypadku mojego Poloneza sprawdził się w 100% pod każdym względem . Pozdrawiam, Jarosław Typek
Inż. Grzegorz Kaliciak W maju 2005 kupiłem Isuzu Rodeo 3.2 V6 24V z 1993 r. i było to kolejne auto, w którym zastosowałem ceramizery. Tym razem silnik+paliwo+skrzynia+tylny most. Tak jak w poprzednim aucie silnik zaczął pracować równiej, spadło zużycie LPG i polepszyła się dynamika wchodzenia na obroty. Jednak najbardziej ucieszyło mnie to, że już po kilku dniach przestał huczeć tylny most (a byłem już przygotowany na jego rozbieranie i wymianę łożysk) - każdemu, kto ma taki problem polecam zanim zacznie kosztowną naprawę spróbować zastosować preparat do mostów - u mnie zadziałał rewelacyjnie :-) Przejechałem tym autem jeszcze 30 tys. km i do jego sprzedaży tzn. Kwietnia 2006 efekty działania preparatów utrzymały się. Teraz planuję zakup kolejnego auta i gdy to zrobię na pewno zastosuję ceramizer do silnika, skrzyni itp. bo to się po prostu opłaca (nawet licząc tylko oszczędność paliwa wydane na preparaty pieniądze zwracają się po kilku tys. km, a potem już na nich zarabiamy wydając mniej na paliwo, a resztę pozytywnych efektów mamy gratis). Zdecydowanie polecam te preparaty Inż. Grzegorz Kaliciak
Andrzej Wiśniewski Co do skrzyni biegów( zastosowałem ceramizery w Peugeocie 309 ponieważ zdarzały się trudności nieraz w wrzucaniu 3 biegu i skrzynia biegów pracowała nieraz jakby była przeciążona pomimo iż zalana była Świeżym olejem - po zalaniu preparatu i zastosowaniu się do zaleceń - biegi zaczęły wchodzić delikatnie po przejechaniu już około 350 km. Mogę powiedzieć że jestem więcej niż zadowolony z zakupu i funkcjonalności waszych środków. Są pomimo iż w to nie wierzyłem że coś pomorze naprawdę skuteczne !!!
Marcin Pietrzyk Osobiście nie użyłem jeszcze ceramizera ale kolega z pracy zastosował ceramizer do skrzyni biegów w swojej Mazdzie 626, efekty są więcej niż zadawalające. Drugi bieg zacinał sie przy szybkiej zmianie po zastosowaniu efekt zanikł poza tym biegi lżej wchodzą skrzynia pracuje ciszej więc same superlatywy. Po takich efektach chcę zastosować ceramizer do silnika wielki plus. Marcin Pietrzyk
Mirek Starzomski Na początku tego roku kupiłem Hondę Prelude. Silnik pracował dosyć głośno (metaliczne stuki), a przy przełączaniu z I na II bieg był lekki zgrzyt. Postanowiłem ponowić eksperyment z ceramizerami. Zakupiłem zestaw naprawczy, 2 dawki do silnika 1 do skrzyni 1 do paliwa. Od tego czasu przejechałem już 2000 km. Zgrzyt w skrzyni ustał, biegi przełączają jakby była "nówka sztuka", natomiast w silniku jeszcze coś lekko stuka. Więc zamierzam jeszcze zastosować 2 daweczki. Najprawdopodobniej jest to spowodowane mocnym zużyciem elementów głowicy. Jestem bardzo zadowolony z zastosowania ceramizerów, które kupiłem w Państwa Firmie. Gorąco je polecam tym, którzy chcą zaoszczędzić na kosztownych remontach silników czy układów napędu lub im zapobiec. Pozdrawiam serdecznie Mirek Starzomski
Adam Gromadzki CERAMIZER DO SKRZYNI BIEGÓW: skrzynia w moim Oplu przed zastosowaniem ceramizera działa bardzo dobrze gdy silnik był rozgrzany. W przypadku zimnego silnika biegi wchodziły ze znacznym oporem (pomimo wymiany oleju i utrzymywania wymaganego poziomu). Po zasotowaniu Ceramizera już po około 30 km nastąpiła zauważalna poprawa. Obecnie nawet przy ujemnych nocnych temperaturach, skrzynia chodzi lekko przy zimnym silniku. Tu jest moje największe zaskoczenie. Co do Ceramizera Paliwa trudno mi powiedzieć bo dopiero niedawno go zastosowałem, ale spadek zyżycia po Ceramizerze do silnika już jest dla mnie miłym zaskoczeniem, bo szczerze mówiąc nie liczyłem na jakiekolwiek zmniejszenie zużycia paliwa Pozdrawiam Adam Gromadzki
Mariusz Ceramizer zastosowałem w skrzyni biegów : - nie wchodził za bardzo 2 i 3 bieg. Po zalaniu preparatu (2 dozy) i zastosowaniu się do zaleceń - biegi zaczęły wchodzić delikatnie po przejechaniu około 200-300 km później zrobiło się perfekcyjnie po 1000-1200 km. Przed dodaniem preparatu zmieniłem olej w skrzyni nie dodając żadnych innych preparatów. Przyznam się szczerze, że przy 230.000 km zmieniłem sprzęgło, ale poza bardziej elastycznym pedałem sprzęgła nie zaobserwowałem poprawy :) Wniosek, że Ceramizer pomógł. Spuszczony olej ze skrzyni okazał się w miarę świeży i czysty. Jak później się dowiedziałem poprzedni właściciel też go zmieniał. Odpada tu więc możliwość wpływu nowego oleju. Ceramizer zaaplikowałem do skrzyni przy przebiegu około 195 tys km.
Bogusław Słowiok Jestem zadowolony z ceramizera który zastosowałem do tylnego mostu w moim polonezie. Miałem robić remont tylnego mostu,nie słychać wycia tak głośnego jak przed użyciem preparatu,i co najważniejsze że nadal jeżdżę bez remontu tylnego mostu. Pozdrowienia, Bogusław Słowiok
Krzysztof Brzeziński Ja zastosowałem dwa razy ceramizer do silnika 1,9 TDI w VW golf z 95 r. z przebiegiem 230 tys. km. Kupiłem również ceramizer do skrzyni biegów i tutaj po zastosowaniu lepiej zaczęły wchodzić biegi w zimie gdyż przy - 15 wcześniej musiałem przejechać pare kilometrów żeby płynnie pracowała skrzynia natomiast w tą zimę nie miałem problemów z wrzuceniem któregoś biegu przy nawet tych największych mrozach. Natomiast z chęcią bym jeszcze zastosował ceramizer do silnika i myślę że jest to dobry dodatek do każdorazowej zmiany oleju. pozdrawiam Krzysztof Brzeziński
wmarek65 Szybki kontakt. BŁYSKAWICZNA!!!!!!!!!!!!!! przesyłka.Towar REWELACJA !!!!!!!!!! W BMW przed zastosowaniem tylni most wył że radia nie było słychać.Teraz cisza że aż głupio.To naprawde działa.Polecam
Maciej Gera Jestem kierowcą od 28 lat, przejechałem różnymi samochodami około 1500 000 – 1700 000 km. Do wszelkich „wynalazków” podchodzę z bardzo dużą rezerwą, dużo w życiu widziałem. Wcześniej, jakieś 10 lat temu usiłowałem reanimować stare graty jakimiś motodoktorami, slickami itp. Efekty były raczej mierne i chwilowe, kończyło się zapiekaniem pierścieni tłokowych i ogólnym zaklejaniem silnika. Niemniej postanowiłem jeszcze raz zaryzykować. Mam starego Opla Omegę A kombi rocznik 93.– silnik b nzyno y 2,0 l z przebiegiem ponad 300 000 km eksploatowany prawidłowo, ale nie oszczędnie. Spore prędkości, tam gdzie można rzędu 150 – 160 km/h, dosyć agresywna jazda, częste wyprzedzanie z wykorzystaniem ok. 80-90% mocy, ciężkie przyczepy. Wszelkie mechanizmy napędowe tego samochodu zaczynały wyraźnie kończyć się. Jakikolwiek remont, lub naprawy samochodu kompletnie nieopłacalne, wartość rynkowa auta jakieś 2-4 tyś. PLN. Charakterystyczne objawy to: 1. Bucząca pompa wspomagania układu kierowniczego, wyjąca przy maksymalnym skręcie kół, ciężko pracująca kierownica oraz drobne szarpnięcia kierownicy przy dużym skręcie, szczególnie podczas manewrów. 2. Wyraźnie słyszalna skrzynia biegów, szum synchronizatorów, zgrzyty przy zmianie biegów, wrażenie pracy z zaniżonym poziomem oleju – mimo maksymalnego stanu. 3. Wyraźnie buczący mechanizm różnicowy doskonale znany ze starych aut typu „Nysa”, „Żuk” i starych terenówek typu „Gaz” i „UAZ”. 4. Klekocące wtryskiwacze i dymienie silnika na zimno i wolnych obrotach. 5. Silnik wibrujący na wolnych obrotach , głośno pracujący, słyszalny stuk panewek i tulei zaworowych. 6. Wyraźnie mniejsza moc dająca się odczuwać szczególnie podczas wyprzedzania i jazdy z dużą przyczepą. Kłopoty z odpaleniem gorącego silnika , duży opór wewnętrzny – charakterystyczny objaw kończących się panewek i gładzi cylindrowych. Ciśnienie w poszczególnych cylindrach zmierzone na ciepłym silniku bez dolewania oleju do cylindrów (fałszuje wynik): I – 9,7, II – 9,2, III-10,0, IV –9,8 7. Elastyczność silnika wyraźnie mniejsza, niż na początku, zwiększona czułość na kiepskie paliwo, którego w kraju nie brak.
Postanowiłem więc zaryzykować nie mając nic do stracenia, w końcu to koszt 1 baku benzyny. Zakupiłem więc zestaw naprawczy nr 4 i jeszcze dodatkowo 1 ceramizer do silnika. Efekty przerosły moje oczekiwania. 1. Rozpocząłem od wspomagania kierownicy, bo bałem się, że pompa rozleci się lada moment, a miewałem takie przypadki. Wymieniłem olej, wytarłem żelaziste szare osady ze zbiornika, przepłukałem układ i wlałem oryginalny amerykański ‘Dextron”, wygrzałem układ i dodałem ceramizer do układów kierowniczych i zacząłem „męczyć” kierownicę z prawej do lewej na asfalcie posypanym piaskiem, żeby nie piłować opon i układu kierowniczego. Z każdym obrotem między skrajnymi położeniami było lżej i ciszej. Jeżdżąc dalej przez ok. 2000 km przekręcałem jeszcze kierownicą od czasu do czasu w skrajne położenia. Teraz po 2000 km pompy i siłowników wspomagania nie słychać wcale, kierownica chodzi znacznie lżej i nie drga w skrajnych położeniach. 2. W tym samym czasie dodałem ceramizer do skrzyni biegów i mechanizmu różnicowego (oczywiście po wygrzaniu oleju). Pomęczyłem skrzynię na niskich biegach jakieś 40 minut, w tym z 1 km na wstecznym. Na początku efektu nie było żadnego, dał się wyraźnie odczuć po ok. 700 –1000 km. Skrzynia i dyfer wyraźnie uciszyły się, synchronizatorów nie słychać, biegi wchodzą bez zgrzytu. Oceniam również , że wybieg samochodu szczególnie przy mniejszych prędkościach, w szczególności w mieście (przy większych równoważy to opór powietrza) wzrósł o jakieś 30-40% co jest naprawdę zaskakujące. Teraz jeżdżę, jak przy biciu rekordów na spalanie: Rozpędzam się do 60-80 km/h i do miejsca przymusowego postoju (światła, skrzyżowanie) kulam się na luzie 500-700 m. Daje to oszczędności paliwa, które po komputerze szacuję na 20%. Opór zespołu napędowego na luzie mierzony na hamowni, takiej do kontroli hamulców nie zmienił się w sposób istotny i waha się wokół tych samych wartości. Jednak są to pomiary bez obciążenia. 3. Mechanizm różnicowy uciszył się wyraźnie, trudno go teraz usłyszeć. 4. Ceramizer do paliwa dodałem prawie do suchego baku i wlałem 50 l paliwa. Już po przejechaniu ok.500 km silnik zaraz po odpaleniu stał się wyraźnie cichszy, oceniam, że o jakieś 3 dB. Smrodek z rury wydechowej przy zimnym katalizatorze jest znacznie mniej drażniący. Wtryskiwacze przestały klekotać, a ich odgłos był wcześniej, jak w zimnym dieslu. 5. Do silnika dodałem na razie 1 opakowanie ceramizera (4,5l oleju) do świeżego, wygrzanego oleju podczas długiej trasy bez szczególnego obciążenia. Wyraźne efekty po ok. 1000 km. - Na wolnych obrotach komputer zawsze pokazywał spalanie rzędu 1,4 – 1,5 l/h, a prędkość obrotowa była rzędu 600-650. Teraz jest 1,1-1,3 l/h, a wolne obroty spadły do ok. 400 przy ciepłym silniku i silnik pracuje równo, bez drgań! Tak małych oporów wewnętrznych nie miał nawet, jako nowy! - Po starcie zimnego silnika – pierwsza minuta spalanie było na poziomie 3,2-2,8 l/h . Teraz jest 2,2-1,9 l/h. - W aucie ciszej o jakieś 3-5 dB i mniej wibruje. - Szybciej rośnie ciśnieni oleju w kompensatorach luzu zaworowego, klekot zaworów po starcie cichnie po jakiś 20 sekundach, wcześniej po ok. minucie. - Start na gorącym, lekko przegrzanym silniku – lepszy, ale rewelacji nie ma. - Moc auta na kołach trudno zmierzyć, nawet na hamowni zwykle wychodzi to kiepsko, różnice są rzędu kilku % i zależą głównie od rozgrzania mechanizmów, jakości paliwa i oporu filtra powietrza, wilgotności itp. Na pewno zwiększyła się dynamika i elastyczność. Jeżdżąc po mieście mogę, jak kiedyś pozwolić sobie na omijanie III biegu (przerzucam z II na IV). Na V biegu jedzie bez szarpnięć od 60 km/h, a przyśpiesza od 65 km/h. Wcześniej wyczynem była jazda na IV biegu z prędkością 50 km/h, a V bieg wrzucałem przy 70-80 km/h. Na trasie, na polskich drogach krajowych mogę teraz przejechać bez problemu 200 –300 km bez dotknięcia dźwigni biegów i sprzęgła elegancko zwalniając przed skrzynkami fotoradarów do 55-60 km/h. (Ich granica wyzwolenia-wypraktykowana wynosi ok. 70-75 km/h). Ciśnienie sprężania, mierzone na ciepłym silniku bez dolewania oleju – wzrosło I – 10,2, II – 10,5, III-10,5, IV –10,5. Nie wiem, jakie powinno być prawidłowe, ale chyba dobre, bo to niewysilona, niskoobrotowa jednostka. 6. Niemniej o mocy, oporach wewnętrznych i ogólnej sprawności auta najlepiej świadczy spalanie.
Przykłady: - Trasa Poznań-Zduńska Wola-Poznań 480 km pokonywana przynajmniej 2 razy w miesiącu. Odczyty z komputera (kasowany przy ruszaniu z garażu): Średnia prędkość w dobrych warunkach zawsze w granicach 86-88 km/h, średnie spalanie 7,5- 7,8l/100 km. Ostatnio wróciłem z tej trasy ze spalaniem 6,7 l/100 km. - Trasa Poznań –Brzeziny – Poznań 508 km pokonywana 3-5 razy w miesiącu, spalanie również mniejsze o ok. 1 l/100 km. - Kręcąc się tylko po mieście w dzień (Poznań) zawsze spalałem w granicach 11,5-12 l /100 przy odcinkach rzędu 200 km. Teraz spalanie nie przekracza 10 l. Do silnika samochodu Opel Omega mam zamiar wlać jeszcze 3 ml ceramizera przed większą trasą – koszt żaden, a sądzę, że ma się jeszcze gdzie osadzić, bo jest mocno wyeksploatowany, a węzłów tarcia sporo i duże powierzchnie. Pozostałe 2 ml użyję wiosną do reanimacji starej, 17 letniej 4- suwowej kosiarki ze smarowaniem rozbryzgowym, która obsługuje ok. 1000 m2 trawnika, ok. 2 godzin pracy tygodniowo w sezonie. Silnik ledwo żyje, rzuca olej na świece, dymi, przegrzewa się, mocy to ma tak z połowę, co kiedyś. Wrażenia opiszę. Następny samochód, który poddam reanimacji, to kończący się Mercedes , kultowy MB1000 z przebiegiem ponad 500 000 km. Niestety nie jestem jego kierowcą, tylko właścicielem. Kierowcy nie będę informował. Jestem ciekaw działania i jego opinii. Oczywiście opinia moja nie jest oparta na precyzyjnych pomiarach, są zbyt kłopotliwe i mało precyzyjne w samochodzie jako całości. Zawiera na pewno jakiś pierwiastek subiektywności i sugestii.. Niemniej jestem ogólnie klientem bardzo wymagającym, utrapieniem serwisów gwarancyjnych, często korzystam z usług sądu konsumenckiego i opinii sądowych rzeczoznawców. Opakowania kartonowe po zużytych ceramizerach posłużyły mi jako element promocji – rozdałem je znajomym, którzy mają auta w podobnym stanie. (Stan taki jest charakterystyczny dla ok. 80% samochodów w Polsce.). Z poważaniem: Maciej Gera
Artur Kiliański Posiadam Honde Concerto 1992 rok , 214 tys km przebiegu , z silnikiem d15b2 1.5 . Długo szukałem auta, początkowo miał to być civic 4 generacji z racji bardzo dobrych osiągów (mała waga auta) , jednak po kilku oglądanych egzemplarzach , emocjonalnie zostałem wyczerpany. Auta które oglądałem po prostu były w bardzo słabym stanie , czy to blacharskim (po wielu rzemieślniczych naprawach), czy to mechanicznych (przyagazówka skończyła się tym że nie widziałem auta od białego dymu). Wypatrując civica przeskoczyłem na dział -> concerto . Po kilku rozmowach i analizie auta w sieci, zdecydowałęm sie pojechac obejrzeć -> tego samego dnia kupiłem. Auto było i jest naprawde zadbane. Z racji tego że interesuje sie motoryzacją praktyczną nie od dziś, nie nawidze jak coś mi w aucie nie działa. Bardzo frustrująca usterką było wytarcie synchronizatora 2 giego biegu. Aby wbić dwójke musiałęm robić to bardzo wolno, z obrotów poniżej 3,5 tys . Byo to bardzo wkurzające zwłaszcza w momencie wyprzedzania, szybka zmiana biegów i chrrzzzzz ... Postanowiłęm użyć ceramizer, o preparacie wiem dużo, wiec spróbowałem. Wjechałem na kanał, jakoś dostałem się do korka skrzyni biegów . z racji trudności dostępu do wlewu oleju do skrzyni preparat dodałem na wewnetrzną część korka, przeciez olej pracujący, rozrbryzguje się od kół zębatych po całej skrzyni. Zakręciłem korek i wyjechałęm z garażu w zamyśleniu jak takie 5 ml może zadziałać w sumie, załączył mi się tzw racjonalny tryb myślenia. Wraz z upływme kilometrów zauważyłem że bieg przestaje mi zgrzytać, coraz odważniej podchodziłęm do zmiany biegów, aż po około 500 km nachalnie wkręcałem auto do odcinki na 1 szym biegu i wbijałem dwójke tak szybko jak tylko potrafie. Poczułem się troche nienormalnie, bieg nie chciał zazgrzytać.. W Hondach z tych lat charakterystycznym jest trudność w wbiciu wstepcznego biegu , nie wazne czy to civic , prelude czy concerto . To pozostało niezmienione , nie wiem na czym polega ta usterka, bo to mi szczególnie nie przeszkadza, po wsyprzegleniu jest ok. Artur Kiliański
Symetria Czekałem dwa tyg. z komentarzem, ale teraz mogę zdecydowanie powiedzieć: skrzynia biegów, po ok. 20 km już zauważalna poprawa pracy skrzynki, pracuje bardziej miękko i "jak masełko", silnik:po ok. 300 km stał się bardziej elastyczny i cichy
Agula II Po zastosowaniu preparatu w (VW Jetta 1,6 TD, 1991r.) wyraźnie spadło zuzycie paliwa,podczas mrozów silnik odpala łatwiej i ciszej pracuje.Preparat zastosowano też w skrzyni biegów.Jest cichsza i zanikło charakterystyczne "haczenie". POLECAM !
font color="#696969">wiechu37 to działa piąty bieg w nissanie primera przestał wypadac a to podobno stała przypadłość starszych aut
robert787 Wzorowa obsługa i przesyłka.W moim aucie,po 450 km,cichsza praca,odczuwalnie elastyczniejszy,ustały szumy w skrzyni biegów.POLECAM.
Użytkownik Zakupiłem ceramizer 9 listopada 2006 r. do skrzyni biegów do mojego 9 letniego malucha, po zastosowaniu tego ceramizera od razu odczułem zdecydowaną poprawę, skrzynia biegów zaczęła pracować dużo ciszej. Obecnie przejechałem już 10 000 km od momentu zastosowania ceramizera i mogę stwierdzić że ceramizer uratował mi skrzynię biegów która ostatnio pracowała tak głośno że trudno już to znosiłem. Teraz pracuje dużo ciszej, aż miło, prawie tak jak nowa. Gdyby nie ten ceramizer to chyba musiałbym przeprowadzić remont skrzyni. Moim zdaniem ceramizer jest skuteczny, warto go stosować.
elvisek-pm Ceramizer zakupiłem do skrzyni biegów do mojego 9 letniego malucha i już po przejechaniu kilku kilometrów odczułem zdecydowaną poprawę, skrzynia zaczęła pracować dużo ciszej, po prostu rewelacja, POLECAM !!
lechtej Bardzo duży "POZYTYW". Bardzo szybka realizacja zamówienia. Co do preparatu, to jest w w moim samochodzie w fazie początkowej, ale już teraz czuć znaczne wyciszenie silnika oraz skrzyni biegów - dzwięk stał się o wiele łagodniejszy. POLECAM
Zdzisław K Zastosowałem ceramizey w dwóch samochodach m-ki Citroen Xantia , jeden to diesel z 1997 r. i o przebiegu ok. 250000 km, drugi benzyna z LPG wtrysk sekwencyjny z 2001r. o przebiegu 64000 km, w obu wszystko zgodnie z opisem, nastąpiło znaczące wyciszenie pracy silników i skrzyń biegów, poprawiła się płynność i elastycność pracy silników , zużycie paliwa także nieznacznie uległo poprawie, ale poprzednio miałem już zamontowane w obu pojazdach mocne magnetyzery na układach paliwa i powietrza w związku z czym nie spodziewałem się zbyt dużej zmiany w zużyciu paliwa, w pełni jestem zadowolony i usatysfakcjonowany z zakupionego towaru. Wystawiłem w pełni zasłużony, moim zadaniem, pozytyw. Pozdrawiam Zdzisek K
fire-954 SRODEK JAK NAJBARDZIEJ ZGODNY Z OPISEM ,WLALEM PLYN DO UKLADU WSPOMAGNIA.ZMIANA BARDZO WYRAZNA KIEROWNICA CHODZI LEKKO I BEZ PROBLEMOW.POLECAM WSZYSTKIM KTORZY CHCA KUPIC SPRAWDZONY PRODUKT!!!!!!
Konrad Biadun Mam Opel Omega 2.5td ze wspomaganiem, kiedy obracałem kierownicą czułem wyrazne zacinanie sie i piski w układzie wspomagania kierownicy. Po zastosowaniu ceramizera do układu wspomagania kierownicy po około 1 godz jazdy zaobserwowałem: znaczne polepszenie sie pracy układu wspomagania, płynność skretu i co dziwne, piski znikły całkowicie. Polecam, Konrad Biadun
Anula331 Polecam wszystko jak najlepiej załatwione no i wspomaganie lżej chodzi i mniej wyje 100%
retrov OSTATNIO PRZEZ ROK MĘCZYŁEM SIĘ Z ZAWOREM ZWROTNYM HYDRAULIKI WSPOMAGANIA HAMULCA W MOIM AUDI S6 (ZACINAŁ SIĘ CZĘSTO I NIE TRZYMAŁ CIŚNIENIA PRZEZ TO NIE BYŁO WSPOMAGANIA) DODAŁEM PREPARAT I WIĘCEJ SIĘ TA SYTUACJA NIE POWTÓRZYŁA..CUD??
darman1 Przesyłka zgodna z zamówieniem. Ceramizer wyciszył pracę pompy wspomagania. Sprzedawca godny polecenia
Przemysław Kibil Marka i model pojazdu: nissan sunny Rok produkcji: 1993 Pojemność silnika: 1.6 16v
Opinia: Zastosowałem ceramizer do przekładni kierowniczej i jestem bardzo zadowolony z efektów. Wszystkie wycieki zanikły a kierownica chodzi zdecydowanie lzej. Przejechałem już z 50 tys. km i nadal jst ok. Pozdrawiam, Przemysław Kibil Opinia nadesłana dnia 27.01.2009
Test Suzuki Hayabusa Motocykl użytkuje do przemieszczania się na co dzień, weekendowych wypadów za miasto oraz dalekich podróży po Europie, wynoszących nawet ponad 10 tys. km. Podczas wyprawy w sezonie 2009 wraz z moją dziewczyną Anią odwiedziłem 14 krajów Europy południowo- wschodniej i wschodniej , pokonując 9,5 tys. km. w 28 dni. Tego typu przedsięwzięcia wymagają dobrego stanu motocykla, zwłaszcza jak rokrocznie w kolejnych wojażach użytkujemy ten sam pojazd. Po 3 latach eksploatacji dotarłem nim do 35 krajów, a licznik przebiegu zbliża się do 100 tys. km.
Chcąc cieszyć się dłużej pełną sprawnością jednostki napędowej, olej zmieniany jest częściej, niż zaleca producent oraz pod koniec sezonu 2009 zastosowałem Ceramizer dedykowany do silników motocyklowych oraz preparat do paliwa. Ceramizery to preparaty do regeneracji i zabezpieczania przed zużyciem silników, skrzyń biegów, i innych urządzeń w których występuje tarcie metalu o metal.
Moje obserwacje po zastosowaniu Ceramizera to zaledwie 2 tys. km., podczas których zauważyłem milszą dla ucha prace silnika mojej Suzuki Hayabusy. Znawcy tematu wiedzą , że Suzuki ma specyficzną, szorstką pracę. Zużycie paliwa minimalnie spadło, są to wartości odczytywane z komputera motocykla i wahają się w przedziale od 3-5%, skrzynia biegów pracuje nieco precyzyjniej , w pracy sprzęgła nie zauważyłem zmian.
Najbardziej jednak interesuje mnie przedłużenie żywotności silnika, ponieważ w zamiarze mamy dotrzeć do wszystkich krajów Europy. W sezonie 2010 wyruszamy poza krąg koła podbiegunowego, do najdalej oddalonego na północ przylądka Europy, Nordkapp znajdującego się w Norwegii (71°10′21″N25°47′40″E) Do czasu podróży, jak i po, skrupulatnie będziemy dzielić się spostrzeżeniami z użytkowania Ceramizera.
Zapraszamy na naszą podróżniczą stronę, gdzie prowadzimy test długodystansowy naszego motocykla http://longway.travel.pl/ oraz test Ceramizera. Dariusz Birecki.
motochrapek Zastosowałem ceramizer do motocykla kawasaki ZX 600 D i jakie efekty ? po 2 godz. pracy na biegu jałowym znaczna poprawa zmieniajśąca się ku lepszemu w trakcie obserwacji w pracy silnika jednym zdaniem rewelacyjny wynalazek i w 10 000% skuteczny gdzie u mnie silnik zaczoł dużo ciszej chodzić i stabilne obroty i już po 1 godz pracy spróbowałem się przejechać to już zaczoł się lepiej zbierać o jakieś 35% to teraz na początku a co dopiero po przebiegu 2000 km. to będzie jak nówka !!! ponownie zamówiłem tym razem do samochodu.
bogdan102 test przeprowadzony na motocyklu Honda,wynik POZYTYWNY. POLECAM
3. Inne ciekawe opinie:
Opinia Nazywam się Krzysztof Czarnecki i napiszę o moich spostrzeżeniach dotyczących działania preparatów ceramizer. Zacznę od tego że preparaty zastosowałem do mojego auta (vectra 1991 rok) które miało 170000 km przebiegu w okolicach marca 2005. Słychać już w nim było lekkie zużycie silnika (ponieważ był wcześniej porządnie przegrzany ) co skłoniło mnie do zastosowania preparatów , jednak miałem obawy przed jego zastosowaniem. Auto brało około 1 litra oleju na 1000km. Do mojego auta zastosowałem zestaw naprawczy do silnika (1 dawka), skrzyni biegów (1 dawka) i paliwa (1 dawka) . Po zalaniu do silnika odczekałem umowne 15 minut na biegu jałowym i już słyszalne były zmiany (cichsza praca silnika i lekkie wyciszenie stuków ) co mnie zszokowało, zresztą nie tylko mnie, bo znajomy który mi towarzyszył też nie mógł uwierzyć. Pokonując później trasę z Opola do Gdańska przez pierwsze 200 km jechałem spokojnie jak jest zalecane ale potem po naciśnięciu głębszym gazu to już nie był ten sam samochód (już czuć było zmianę oczywiście na korzyść preparatów). Poniżej zamieszczam moje obserwacje dotyczące działania preparatów jakie wystąpiły po przejechaniu 1500km :
SILNIK 1) zdecydowana poprawa reakcji silnika na pedał gazu - szybciej osiąga obroty 2) spalanie oleju już nie występuje co mnie bardzo ucieszyło 3) spalanie samochodu zmalało z 6,5 w trasie do około 5.8 litra na 100 km zaś w mieście z 8 litrów do 7.5, co oznacza że przy cenie paliwa 4 zł po przejechaniu około 2000 km zwraca się koszt preparatu do silnika 4) silnik łatwiej zapala , podczas porannych rozruchów rozrusznik szybciej kręci i nie słychać stuków zimnego silnika 5) dużo łatwiej się wyprzedza 6) większa elastyczność silnika na poszczególnych biegach ( czasami zdarza się że z 5 biegu korzystam już od 60 km/h w górę) 7) podczas spokojnej jazdy w trasie prawie nie słychać silnika co jest niesamowitym uczuciem w 15 letnim samochodzie 8) ustabilizowały się obroty na biegu jałowym (silnik równiej pracuje) 9) podczas jazdy w ciepłe dni w korkach silnik nie nagrzewa się do temperatur wysokich tak mocno i szybko jak zawsze, przez co można wywnioskować że tarcie w silniku zmalało (wentylator pracuje rzadziej i krócej)
SKRZYNIA BIEGÓW 1) zdecydowanie lżej wbija się pierwszy bieg 2) skrzynia pracuje ciszej (nie słychać szumów łożysk i stabilizatorów co było słyszalne wcześniej ) 3) bieg drugi wchodzi już bez zgrzytów co również wcześniej występowało 4) znikło nieprzyjemne chrupanie jakie towarzyszyło wbijaniu wstecznego biegu A mówiąc ogólnie lewarek skrzyni biegów zaczął pracować zdecydowanie lżej i przyjemniej (biegi można wrzucać dwoma palcami) po prostu jak dla mnie REWELACJA !!!!!
DODATEK DO PALIWA Ciężko mi było ocenić działanie tego preparatu ponieważ zastosowałem go razem z pozostałymi - na pewno nie zaszkodził a poza tym wychodził za darmo przy zakupie całego zestawu.
Podsumowując uważam ze to najlepsza inwestycja jakiej dokonałem w moim samochodzie. Moje autko przejechało około 10000 km od zastosowania preparatów , jednak pozytywne objawy ich działania nadal w pełni występują. Przez jakiś czas zastanawiałem się nad zmianą samochodu ale teraz nie widzę takiej potrzeby bo po co, skoro teraz wiele samochodów które są młodsze od mojego pracują gorzej. Szczerze polecam ten produkt każdemu, kto chce zadbać o najważniejsze elementy swojego samochodu nawet tym najbardziej sceptycznie nastawionym do tego typu produktów. BO NAPRAWDE WARTO, SPRÓBUJCIE A NIE POŻAŁUJECIE. Ja do dziś nasłuchuje się miłej pracy mojego silnika. Uważam że jest to wielki przełom w dziedzinie ochrony silników przed zużyciem w dobie tak dużego wyboru olejów silnikowych i dodatków które nie zawsze są skuteczne . Taka ochrona silnika jest szczególnie ważna w samochodach, które jak mój jeżdżą na olejach mineralnych, które nie gwarantują pełnej ochrony w każdych warunkach (np. mocne gęstnienie oleju w zimie lub jego przegrzewanie w lecie), są to momenty gdzie bardzo ważne jest utrzymanie w silniku filmu olejowego co w przypadku olejów mineralnych nie zawsze jest możliwe. Eksperci którzy stworzyli środek wykonali kawał porządnej roboty za co im jestem wdzięczny.
Opinia CERAMIZER DO SKRZYNI BIEGÓW 21.03.2006r. (przebieg 187950km) - wymiana oleju w skrzyni biegów i wlałem także ceramizer 23.03.2006r. (przebieg 188070km) - narazie przejechałem 120km od zalania tego ceramizera, poprawa narazie jest niewielka ale to zawsze poprawa: -lepiej wchodzi jedynka -minimalnie lepiej wchodzi z 1 na 2 (chociaż na zimnym nadal synchronizator daje o sobie znać, chrupie przy wrzucaniu 2 chociaż ja juz prawie się nauczyłem zmieniać bez tego, możliwe ze jest on na tyle zużyty że tu akurat nic nie pomoże -ogólnie zaczyna ciszej chodzić skrzynia
7.04.2006r. (przebieg 188650km)- narazie mam przejechane około 700 km z ceramizerem i widzę ogólną poprawe, chodzi gładziej i wogóle ale niestety nie naprawi już chyba synchronizatora 2-ki :(. Widocznie był już zbyt mocno zniszczony, poczekam jeszcze troche może się coś jeszcze poprawi
21.04.2006r. (przebieg 189450km)- mam przejechane 1500 km z ceramizerem i widze cały czas poprawę, biegi wchodzą gładziej i skrzynia pracuje ciszej, a synchronizator 2-ki mimo że daje o sobie znać to jest to kolosalna różnica w porównaniu do tego co było na początku, poza tym wszystkie pozostałe problemy w skrzyni ustąpiły. Uważam że zakup tego ceramizera to był dobry pomysł i nie żałuje wydanych na niego pieniędzy, na pewno gorąco polecam wszystkim którzy borykają się z niedomaganiami swoich skrzyni biegów :)
CERAMIZER DO SILNIKA 21.04.2006r. (przebieg 189460km)- dokonany pomiar ciśnienia sprężania: cylinder1: 10,3kG/cm2, cylinder2: 10,0kG/cm2, cylinder3: 8,5kG/cm2, cylinder4: 9,8kG/cm2 , następnie rozgrzałem silnik na biegu jałowym i wlałem ceramizer do silnika (wszystko zgodnie z załączoną instrukcją), dodam że przed zalaniem wymieniłem także olej w silniku wraz ze wszystkimi filtrami. 27.04.2006r. (przebieg 190000km)- dokonany kolejny pomiar ciśnienia sprężania rezultaty zadziwiające co widać po wynikach: cylinder1: 11,5kG/cm2, cylinder2: 11,3kG/cm2, cylinder3: 10,5kG/cm2, cylinder4: 11,1kG/cm2, to dopiero trochę ponad 1/3 dystansu zalecanego a już taka poprawa, zobaczymy co będzie dalej 01.05.2006r. (przebieg 191070km)- dokonany kolejny pomiar ciśnienia sprężania i jestem w pełni zadowolony z wyników: cylinder1: 12,5kG/cm2, cylinder2: 12,4kG/cm2, cylinder3: 11,8kG/cm2, cylinder4: 12,1kG/cm2, pełen zalecany dystans. Kolejny produkt z którego jestem bardzo zadowolony i nie żałuję wydanych pieniędzy, poza tym spadło moje zużycie gazu o niecałe półtora litra na 100km, przy czym wzrosły także jego osiągi. Dziś przyjechałem z dłuższej trasy i byłem bardzo zadowolony możliwościami mojego samochodziku szczególnie przy wyprzedzaniu i do tego zadowolił się on zużyciem gazu o ponad litr mniejszym. Niedość, że odczuję to pozytywnie w mojej kieszeni, to jeszcze mój silnik będzie dłużej cieszyć się bezawaryjną pracą ze względu na zmniejszone zużycie spowodowane mniejszym tarciem. Polecam każdemu kto chce odjąć swojemu samochodzikowi kilka lat. Grudziński Michał
Opinia Z zakupem ceramizera nosiłem się dość długo , jednak zakupu nie żałuję! Jestem właścicielem Poloneza a jak wiadomo silniki w naszych polskich samochodach nie są zbytnio żywotne. Jestem studentem i nie stać mnie na inne auto! Więc dbam o swojego, w tej chwili już 12 letniego poloneza jak mogę. Postanowiłem zastosować ceramizer w celu przedłużenia żywotności silnika. Jednak w trakcie użytkowania samochodu po zastosowaniu ceramizera zaobserwowałem inne skutki działania środka! Niestety nie posiadam żadnych wykresów ani pomiarów! Mogę się jedynie podzielić spostrzeżeniami jakie jest w stanie zaobserwować człowiek mający trochę pojęcia na temat silników (zwłaszcza poloneza!!). W momocie zastosowania ceramizera silnik miał licznikowe 53000 kilometrów przebiegu (jednak na moje oko był troszkę zmieniony stan licznika przed sprzedażą więc mogło to być gdzieś 80000). W tej chwili jest już 93000 kilometrów przebiegu (czyli pewnie 123000) . W międzyczasie był wymieniany 3 razy olej (pierwszy raz przed zastosowaniem środka a potem co 150000 kilometrów). Do rzeczy , co zaobserwowałem: - Spadło zużycie oleju (na 15000km czyli od wymiany do wymiany dolewam 200 max 250 mililitrów oleju) - Silnik pracuje równiej (prawdopodobnie z powodu wyrównania ciśnienia na cylindrach) - Jest cichszy - Co do spalania nie odnotowałem jakichś rekordów bo jeżdżę dość szybko ale na jazdę do 160km/h wystarczy mi 13 litrów/100 kilometrów(to taka norma na poloneza) Jeśli do tego co już się zadziało w moim silniku dojdzie fakt że jeszcze długo pochodzi to będę bardzo zadowolony!!! Wkrótce planuję zakup drugiej dawki ceramizera , i aplikację po wymianie oleju!! Tak profilaktycznie! Pozdrawiam i życzę wielu zadowolonych , tak jak ja , klientów Adrian Pawlicki
Opinia Ceramizer zaaplikowany do samochodu Wartburg 1,3 rocznik 90 silnik VW przebieg 143342 km, silnik pracuje na LPG od 11-tu lat... wynik pomiaru ciśnień bezpośrednio przed zaaplikowaniem preparatu: 1 - 9,1 2 - 8,8 3 - 7,4 4 - 9,5
po wstępnym "dotarciu" preparatu, po przejechaniu 268 km, stan licznika 143610 km, pomiary ciśnień: 1 - 9,3 2 - 10,3 3 - 9,8 4 - 10
preparat został zalany także do skrzyni biegów. Już po przejechaniu niewielkiego dystansu dało się zauważyć wyciszenie skrzyni i łatwe wchodzenie drugiego biegu, przy redukcji "w dół", z czym wcześniej były małe problemy. po przejechaniu 2057 km od zaaplikowania, 1 - 10,2 2 - 10,9 3 - 10,5 4 - 10,7
pomiary ciśnień były wykonywane przyżądem "wskazówkowym" nie drukującym wyników, jednak dokłanym... co do oszczędności paliwa, to cóż... nie zwracam uwagi na spalanie więc nie zaobserwowałem różnic... Napewno silnik pracuje znacznie ciszej, stabilniej, widać wyraźny przyrost mocy i dynamiki pojazdu. eksperyment został przeprowadzony w okresie zimowym, trudno mi w tej chwili podawać daty, Sebastian Owsiak
Ciągnik siodłowy Witam W tamtym roku kupiłem ceramizer do silnika 5 porcji (miał być zastosowany w 6 cylindrowym silniku ciągnika ursus 1222 [120KM] Niestety wyszło inaczej Silnik AD3p (3 cylindrowy Perkins) 50KM pojemność 2,5 litra) w ciągniku MF 255 (na liczniku jest chyba 5500Mth) po 5000 Mth remont kapitalny silnika nie było różnic naprawa silnika nie przyniosła poprawy może odrobine większa moc i głośniejsza praca!! Naprawa źle wykonana chodzi o szlif wału korbowego (mechanik wziął kase a jego "praca" szkoda mówić!!) przy 2300 obr/min silnik wpadał w rezonans (bardzo silne drgania których do tej pory nie było!) podczas dużego obciążenia prawdopodobnie po kilku godzinach uległ by uszkodzeniu. Użyłem 2 porcji ceramizera(przy wymianie oleju może coś sie zmieni) tylko że troszke inaczej nie wcisnąłem go do silnika odrazu we wlewie jest bardzo gęsta siatka! Wlałem olej do poziomy nieco ponad minimum odpaliłem silnik żeby sie nagrzał pozostaly olej 1 litr (został rozgrzany do ok 150-180 stopni w metalowym pojemniku dodałem ceramizer rozpuścił sie idealnie w kilka sekund!!) wylączyłem silnik wlałem reszte oleju (gorącego) poziom max pochodził godzine i to wszystko. Goniły terminy więc bez docierania. Poprostu nie przekraczałem 1800 obr/min Po ok 60Mth Ciężka praca transport 2 przyczepy 14 ton (łączna masa przyczep i ładunku) (w papierach ma wpisany uciąg 7,5 tony) więc koniec łogodnego traktowania:-( Wcześniej nie było widac żadnych zmian!! Ale jednak były i to duże!!!! (trzeba było poprostu sie wsłuchać i sprawdzić ;-) -jeśli chodzi o dymienie brak przed i po zastosowaniu (te silniki nie kopcą nawet przy ekstremalnych obciążeniach jeśli zacznie to naprawde minimalnie prawie nie widać) - cichsza praca - równomierne obroty - brak zóżycia oleju - silnik chłodniejszy 85-90 stopni (nieda sie go "zagotować" choc bardzo sie staralem a do tej pory było to możliwe) -w transporcie (obciążenie 14 ton)na 4 biegu silnik osiąg 2550obr/min i tu bylem w szoku do tej pory maximum 2350obr/min sprawdzone po naprawie silnika ale przed użyciem ceramizera) Na jałowym biegu po wciśnięci gazu do oporu 0siąga ok 2700 obr/min wychodzi poza skale!!!!!(pompa nie była przestawiana jeszcze jest zapląbowana!!) -Brak wubracji i jakich kolwiek drgań!!!! (czyli cel osiągnięty:-))) -wzrost ciśnienia oleju z 3,6 do 4,8 atmosfery(przy nagzanym silniku a powinno byc ok 3,2)(silnik ten posiadal jedynie czujnik spadku ciśnienia oleju założyłem wskaźnik ciśnienia oleju. -znaczny spadek zużucia paliwa do tej pory ok 7,5-8 litrow na Mth teraz ok 5 litrów (pod warunkiem że nie przekracza sie 2200 obr/min jeśli pracuje normalnie ok 6 litrów) -łatwe odpalanie przy niskich temperaturach!!! -przed zastosowaniem zaraz po uruchomeiniu silnika wyraźnie było słychać stukot podczas pracy dopuki silnik sie nie nagrzał teraz odrazu silnik nawet zimny chodzi jak trzeba Skutków negatywnych brak!!!!! Same plusy!! Szkoda zę nie sprawdziłem ciśnienia sprężania przed i po zastosowani ceramizera :-/ pozdrawiam Dominik Żak
Kombajn zbożowy Preparat do skrzyni wlałem do kombajna zbożowego VOLVO S 830 przekładnia nie grzeje się i nie wyje ,biegi wchodzą lekko. Stanisław Stysiał
Sprężarka chłodniczo-tłokowa Z satysfakcją stwierdzam,że ceramizer to bardzo skuteczny pozytywnie preparat i spełnia wszystkie funkcje opisywane w folderach i informatorach technicznych. Zastosowałem w kilku samochodach do śilników,skrzyń biegów,mostów napędowtch, układu wspomagania kierownicy-w każdym przypadku był dobry efekt. Silniki nabrały energii, mosty i skrzynie pracuja cicho, zanikł wyciek z maglownicy układu kierowniczego. Obnizyła się temperatura pracy silnika. Poleciłek znajomym-i tez sa zadowoleni. Zastosowałem również do dużej sprężarki chłodniczej-tłokowej- sprężarka pracuje dużo ciszej i spokojnie. Pozdrawiam, Zdzisław Niedziałek
Maszyna do szycia Ostatnio zastosowałem ceramizer przeznaczony do skrzyni biegów do smarowania maszyny do szycia - jeszcze nigdy tak pięknie nie chodziła, coś w tych ceramizerach jednak jest. Andrzej Rudnik
Ciągnik Zakupione regeneratory zastosowałem do ciagnika który pracuje w lesie (C-330 ) w którym często zakleszczały się biegi , po zastosowaniu preparatu do regeneracji nie ma tego problemu. Dziekuję knadgob
Opinia po zastosowaniu ceranizera w moim aucie, mam wrażenie że pracuje ciszej i ma równe obroty, lepiej startuje mniejsze złużycie paliwa ( mogę powiedzieć że zamiast ON używam oleju roślinnego ) ceramizer zdał egzamin wkrótce zakupie pewnie następne ceramizery bo jeszcze mam trzy maszyny które potrzebują właśnie ceramizerów pozdrawiam i polecam wszystkim Artur
Skrzynia biegów ceramizery użyłem w dwóch przypadkach pierwszy przy zgrzytaniu skrzyni biegów -specyfik pomógł już po 200 km to znaczy że haczenie skrzyni biegów ustało i tak już pozostało do dziś. Drugi raz po tak doskonałym działaniu specyfiku zakupiłem go jeszcze raz do nowo zakupionego auta również używanego ale tym razem wlałem go do silnika Samochód chodzi od razu ciszej swobodniej natomiast nie potrafię powiedzieć czy pali mniej ponieważ nie wiedziałem ile palił przedtem .Jestem pewien że ten preparat działa i dlatego zastosowałem go zaraz po zakupie innego auta. Uczynię to jeszcze raz przy następnym zakupie auta używanego. Polecam wszystkim bez względu na to czy mają problem ze swoim autem czy nie.
Moc silnika Od momentu wlania ceramizera do silnika i skrzyni biegów przejechałem 1500 km byla to jazda ciągła początkowo drogami drugiej kategori nie przekraczając 2500obr przez 205km .pozostała część trasy pokonywana była większości na drogach szybkiego ruchu i autostradach na wysokich obrotach i prędkością około 150km/h.Po pokonaniu odcinka 150km odczułem wyrazny spadek hałasu silnik zaczą pracować bardzo równo dzwignia skrzyni biegów która wczesniej wybierała biegi z dużym oporem teraz zaczeła wybierać wszystkie biegi bardzo miękko i delikatnie .Wyraznie odczułem jakby wzrost mocy silnika, motor stał się bardzo elastyczny na wszystkich biegach wspaniale wchodził na obroty przepięknie przyśpieszał .Moim zdaniem jest to cudowny środek który odmładza samochód i przywraca mu moc i energię.Pomimo prowadzonego testu na dużych obrotach i prędkościach nastąpił spadek zużycia paliwa około 14%. Test prowadony był od 01.05-05.05.2006r . Stanisław Ambroszko.
Opinia Pierwszy raz usłyszałem o ceramizerach od kolegi. Na początku wydawało mi się, że jest to kolejny uszlachetniacz do olei jakich wiele na rynku. Będąc wtedy posiadaczem Golfa I postanowiłem jednak spróbować. Mój stary Golfik zaczął pracować ciszej i spokojniej a zimowe rozruchy tego starego silnika stały się łatwiejsze. Potem zmieniłem auto na Renault Clio I. Silnik w tym remontowałem ale nie pracował on tak jak sobie to wymarzyłem więc kupiłem kolejne dwa ceramizery i kolejny raz praca jednostki napędowej uspokoiła się a podjazdy pod wzniesienia auto pokonywało łatwiej. Nie robiłem niestety żadnych pomiarów ponieważ uznałem to za stratę pieniędzy. Po co miałem mieć na papierze dowód skoro czuję różnicę :)) Teraz jestem posiadaczem Matiza i noszę się z zamiarem kupienia kolejnego ceramizera. Silnik w tym aucie pracuje dobrze ale ceramizer wleję tak na zaś. Kto wie ile pojeżdżę Matizkiem a przekonany jestem, że ten środek wydłuży jego żywotność. Pozdrawiam
Oszczędność W 2005 zaplanowałem wyjazd samochodem daleko na południe. Obliczony koszt paliwa był dość duży, więc zacząłem się zastanawiać jak go zredukować. Pomyślałem o kupnie albo magnetyzera, albo ceramizera. Zdecydowałem się na ten drugi. Powiem szczerze, że w kilka minut po zastosowaniu ceramizera nie mogłem uwierzyć, że to ten sam silnik. Dwu litrowy diesel o przebiegu 150tys. km nie pracował wcześniej dość kulturalnie. A tu zaskoczenie, bo naprawdę kultura pracy diametralnie się zmieniła. Był cichszy, odczuwalne wcześniej wibracje zmalały. Pierwsze wrażenia super pozytywne. No, ale przejdzmy do konkretów. Założenie było takie, że koszt magnetyzera miał się zwrócić przez wakacje. Oto wyniki. Przejechałem około 4000 w przeciągu trzech tygodni (3.07-22.07 2005). Na pokładzie było 4 osoby i bagażnik wypchany po brzegi. Średnie spalanie przed zastosowaniem magnetyzera to ok. 6 l ON/100km. Po zastosowaniu magnetyzera średnia wynosiła 5.9l ON/100km. Czy się opłaciło? No cóż, jazda w temperaturach 33-40 stopni po terenach górzystych(wybrzeże Chorwacji) z maksymalnym obciążeniem i spalanie poniżej 6 l to naprawdę REKORD. Wiem, że bez ceramizera powinien spalić ok. 6,5-6,7. Bez ceramizera 6,7*4*40=1072 zł. Z CERAMIZEREM 5,9*4*40=944 zł. Różnica to 128zł a koszt ceramizera tylko 50zł. To naprawdę się opłacało szczególnie, że trwałość ceramicznej warstwy to 70tys. km. Jeżeli założę różnicę w spalaniu 0,3 l to zaoszczędziłem do tej pory 664zł. To są naprawdę realne oszczędności a biorąc pod uwagę podwyżki nie ma się nad czym zastanawiać.
Opinia Zatem tak jestem zawodowym kierowcą ze wszystkimi kategoriami prawa jazdy ,raczej do Ceramizera odnosilem sie sceptycznie ..ale jestem otwarty na nowe propozycje mam 11-letniego diesla na 1 i 2 cylindrze były spore roznice cisnien wobec 3 i 4 cylindra.co powodowalo specyficzne bujanie autem na wolnych obrotach i utrudniony rozruch przy temp nizszej niz 0st.uzycie ceramizera do regeneracji silnika wyciszyło jego prace bez mala ustało jego bujanie ale odpalanie przy minusowych temperaturach zbyt sie nie poprawilo...wciaz to długotrwały proces..choc byc moze bez ceramizera nie odpalilby wcale ..(to moja 1 zima z tym autem).nie pojechalem rano tylko raz jak temp spadla w Łodzi do - 26st C.moja opinia jest jak najbardziej pozytywna .zamierzam znow uzyc ceramizera tego do regeneracji silnika.Tym bardziej miła niespodzianka .bo wlasnie jestem przed wymiana oleju.Mam nadzieje ze kolejna jego dawka jeszcze bardziej ustabilizuje moj silnik.nadmieniam ze polecilem ceramizer kilk osobom i sa z niego zadowolone Pozdrawiam ,Łącze wyrazy uznania i zycze sukcesów na polu opracowywania jeszcze lepszej jego formuły. TAK TRZYMAJCIE !! Robert Pachocki z Łodzi
Zaskoczenie Byłem bardzo sceptycznie nastawiony do preparatów na bazie ceramizerów do momentu zastosowania ich w praktyce. Jestem człowiekiem ostrożnym , więc postanowiłem zastosować ceramizer do paliwa. Ku mojemu zaskoczeniu ,pozytywnemu zaskoczeniu silnik zachowywał sie inaczej! - mocniejszy,dynamiczniejszy, zmniejszyło sie spalanie i poprawił się zapłon. Same pozytywy! Postanowiłem zakupić pozostałe preparaty na bazie ceramizera i zastosować je w moim samochdzie. Wszystkim Państwu polecam z pełną odpowiedzialnością preparaty na bazie ceramizera i pozdrawiam serdecznie. Z poważaniem: Marek Niemiec
Opinia Z satysfakcją stwierdzam,że ceramizer to bardzo skuteczny pozytywnie preparat i spełnia wszystkie funkcje opisywane w folderach i informatorach technicznych. Zastosowałem w kilku samochodach do śilników,skrzyń biegów,mostów napędowtch, układu wspomagania kierownicy-w każdym przypadku był dobry efekt. Silniki nabrały energii, mosty i skrzynie pracuja cicho, zanikł wyciek z maglownicy układu kierowniczego. Obnizyła się temperatura pracy silnika. Poleciłek znajomym-i tez sa zadowoleni. Zastosowałem również do dużej sprężarki chłodniczej-tłokowej- sprężarka pracuje dużo ciszej i spokojnie. Pozdrawiam, Zdzisław Niedziałek
Branie oleju Preparat ten zastosowalem ok poł roku temu i do dzisiaj on dziala poniewasz przed zastosowaniem preparatu musialem dolewac około 1 litra oleju na miesiąc, teraz niemam juz takiego problemu, co za tym idzie zmiejszylo się też zużycie paliwa ok 1 l. Zauważylem tez że samochód stał się bardziej zrywny niż przed zastosowaniem ceramizera.Ten preparat spelnił moje oczekiwania, jestem bardzo zadowolony. Dawid Polatowski
Opinia Cieszę się ze po dość długim stosowaniu Waszego preparatu chcecie uzyskać informację o jego skuteczności. Przed zastosowaniem Waszego preparatu słyszałem o róznych nowinkach tego typu jednak zdania co do ich skuteczności były podzielone.W zasadzie reklamowali je jako tak rewelacyjne,ze moje odczucie było takie ze sam zakup i trzymanie je w domu gwarantowało ich skuteczność nawet bez dodawania ich do silnika. W zasadzie przy zakupie sugerowałem się opisaną nowa metodą ceramizacji metali ,oraz pokazanymi testami wykonanych zastosowań. Koszty są małe w porównaniu do kosztów remontu silnika więc warto spróbować - co więc uczyniłem. Szybkość oraz jakość przeszła moje najśmielsze oczekiwania , jestem bardzo zadowolony z zastosowania Waszych preparatów nie chcę nikogo namawiać na siłę do zakupu , ale ten kto to zrobi nie będzie załował. Nadmieniam ze oprócz preparatu do silnika zastosowałem dodatek do paliwa. Ostatnio doczytałem się o preparacie do układu wspomagania skrętu (wczesniej nie było takiego) chcę go kupić i zastosować profilaktycznie. Jest tez u Was preparat do skrzyń i mostów , ale nie wiem czy mogę go zastosować do mostu z przekładnią hipoidalną. Dziękuję bardzo za Wasze zainteresowanie poleca wszystkim Wasze preparaty. Z powazaniem Sebastian Czernicki ( nick z ALLEGRO SEB44)
Opinia Witam serdecznie Od czasu zastosowania ceramizea przejechalem ok 5.000 KM. Srodek odpowiada opsowi zawartemu w folderach reklamowych. Posiadam silnik diesla po małych przejsciach z uszczelka glowicy. Woda ktora dostala sie do cylindrow troche nabroila i spadlo mi cisnienie, co spowodowalo klopoty z zapalaniem. Po zastosowaniu ceramizera sytuacja sie poprawila zobaczymy na jak dlugo Pozdrawiam, Richter116
Oszczędność Z reguły podchodzę do takich wynalazków bardzo sceptycznie , jeszcze jak zobaczyłem ten dozownik ile zawiera tego ceramizera . To miałem bardzo duże wątpliwości co do skuteczności działania . Ale po przejechaniu około 800km . Zauważyłem bardzo łatwy rozruch silnika ( przy minusowych temperaturach ) przed zastosowaniem ceramizera było słychać i czuć że silnik mimo wciskania gazu nie ma ochoty do jazdy , do chwili rozgrzania był bardzo mułowaty i ospały. W tej chwili bardzo łatwo wkręca się na obroty i zaczyna ładnie ciągnąć o 2000 tys/min obrotów. Namówiłem znajomego na zakup ceramizera . Ale w jego przypadku silnik był bardzo zjeżdżony ( palił do dwóch litrów oleju na 1000 km. Po zastosowaniu ceramizera , spalanie oleju spadło do około 0.8 litra ale proces nadal postępuje. Jest bardzo odczuwalny wzrost dynamiki. Kupując ceramizer można sporo zaoszczędzić na ewentualnych remontach silników. Pozdrawiam Marek Telega
Opinia Ceramizer spowodował odczuwalny wzrost mocy silnika oraz zmniejszył zużycie oleju. Po zastosowniu przejechałem 10 000 km i nie odczuwam żadnych ujemnych skutków zastosownia "ceramizera" opinia wyjątkowo pozytywna gdyż jest to moje drugie auto w którym zastosowałem wasz preparat i stwierdzam , że odmładza i przedłuża okres używania silnika. pozdrawiam Damazy Orłowicz
Opinia Stosowanie ceramizerów - jak wynika z mojego kilkuletniego już doświadczenia przynosi niejednokrotnie zaskakujące, ale w pozytywnym znaczeniu - efekty. Oto kilka moich spostrzeżeń zebranych z wspomnianych juz kilku lat doświadczeń ze stosowania ceramizerów: Razem 3 silniki i 2 skrzynie biegów - 3 silniki bo nie udało sie uchronić silnika przed wydmuchaniem uszczelki pod głowicą i przegrzania silnika. Silnik - po kilku dniach jazdy zginął "kisiel - powstały z miszanki oleju i pary wodnej przedmuchanej do dolnej komory silnika" - eksploatacja w zimie. (auto eksploatowane na gazie LPG) prawdopodobnie na skutek uszczelnienia się silnika. Po 3 dniach od zastosowania zauważyłem wyrównanie się pracy na obrotach biegu jałowego, brak "wypadania iskry". Po zastosowaniu ceramizera ogólna kultura pracy silnika wzrasta, silnik nieco się wyciszył. Po przebiegu 3 tysięcy kilometrów zanikaja ślady oleju w rurze wydechowej Trudno powiedzieć coś na temat osiągów bez dokładnych pomiarów w aucie ważącym 850 kg i mocy 100 KM. Skrzynia biegów po około 250 kilometrach zmniejszyło sie zgrzytanie przy przełączaniu biegów a po około 2 tygodniach ustało - efekt utrzymał sie przez około 50 tys km, nawet po zmianie oleju. Od zastosowania ceramizera przełączanie biegów odbywa się bez oporów, zacięć i zgrzytów. Przegub napędowy półosi - po zastosowaniu i przejechaniu około tysiąca kilometrów wyraźnie zmniejszyło sie stukanie przegubu na zakrętach - niestety był zbyt zużyty by ustało całkowicie. Więc lepiej ZAPOBIEGAĆ niz LECZYĆ. pozdrawiam Robert Machelak
Opinia Zastosowałem najpierw ceramizer do silnika, i zostałem mile zaskoczony ponieważ gdy wlałem preparat i uruchomiłem silnik po paru minutach odczułem cichszą i równą jego pracę , kolejnego dnia rano samochód odpalił lekko i bezproblemowo (a stosowałem preparat zimą i miałem problemy z odpaleniem samochodu). Po przejechaniu kilkuset kilometrów kultura pracy silnika wzrosła, silnik pracował cicho i równo, lepiej przyspieszał. Przed zastosowaniem preparatu mierzyłem ciśnienie sprężania (niestety nie robiłem zdjęć) ale było zróżnicowane, wahało się od 13 bar do 14 bar. później po paru tysiącach ciśnenie po zmierzeniu było bardziej wyrównane bo wszystkie cylindry miały od 14,1 do 14,5 bar. Oszczędność na paliwie była nie znaczna, ale podczas jazdy po trasie (odcinek 200km) zużycie paliwa było mniejsze. Później zakupiłem preparat do skrzyni ponieważ wchodził mi ciężko 2-bieg i na 5-biegu wyła mi skrzynia. Po zastosowaniu preparatu i przejechaniu około 1000km, 2-bieg zaczął lekko się włączać a wycie na 5-biegu trochę ucichło. Jestem zadodowlony z tych preparatów. Obserwacje te prowadziłem ok. 03.2005r. (silnik) i ok. 08.2005r. (skrzynia). Robert Korytkowski.
Opinia Z zawodu jestem mechanikiem i o ceramizerach dowiedzialem sie od znajomego, ktory zastanawial sie nad zakupem. Z dotychczasowego doswiadczenia na temat wszelkich "samonaprawiaczy" domyslalem sie ze to nic dobrego, wiec stanowczo mu to odradzalem. Po kilku dniach ten sam znajomy przeslal mi adres strony: http://www.ceramizer.pl i tam przeczytalem opinie ludzi, ktorzy zastosowali u siebie ceramizery. Opinie te byly wyjatkowo pozytywne, a ze zblizala sie wymiana oleju w moim samochodzie to pomyslalem sobie: "raz kozie smierc" i zakupilem zestaw nr 1. I z wielkim niedowierzaniem wlalem do swiezego oleju dodatek do silnika a przy tankowaniu do paliwa trafil kolejny dodatek. I co sie okazalo?? Otoz pierwszy raz zaskoczylem sie, gdy po przejechaniu 200km na niskich obrotach (tak jak zaleca producent) wyjatkowo szybko zaczal zanikac klekot kasownikow luzow, ktore dot tej chwili bylo slychac przez wiele dluzszy czas!! Kolejny zaskoczenie spotkalo mnie przy wizytach na stacji benzynowej. Dotychczas po zatankowaniu ok 12 litrow paliwa przejezdzalem ok 100-120 km jezdzac w miescie, a po zastosowaniu ceramizerow kontrolka rezerwy zaczela zapalac sie dopiero po przejechaniu 150km, przy czym silnik czesto nie byl oszczedzany!! Zmalalo takze dymienie, a silnik zaczal rowniej i ciszej pracowac oraz zaczal lepiej ciagnac na nizszych obrotach, po prostu zrobil sie elastyczniejszy! Gdybym nie sprubowal to bym nie uwierzyl! Z czystym sumieniem moge polecic Ceramizery kazdemu i do kazdego silnika!!
Remont silnika? Witam!Cieszę się że mam okazję wyrazić swoją opinię o waszym produkcie.Na początku muszę powiedzieć że nie prowadziłem żadnych pomiarów są to moje obserwacje a staram się bacznie obserwować pracę silnika.Napewno nie żałuję tego że zastosowałem ten preparat chociaż opinie o takich specyfikach są różne.Zastosowałem go według instrukcji i silnik zaczął pracować ciszej i z większą kulturą.Ponadto spadło zużycie oleju myślę o około 50% a jeżdżę na gazie.Dynamika silnika uległa znacznej poprawie a zużycie paliwa spadło o około 10%.Namówiłem mojego szwgara do zastosowania ceramizera a był już umówiony z mechanikiem na remont silnika bo były spore różnice ciśnienia na cylindrach.Mechanik pomierzył ciśnienie przed i po zastosowaniu ceramizera i był zszokowany poprawą,chociaż nie było idealnie ale poprawa była znaczna miał to na wykresach.Szwagier jeżdzi do dzisiaj bez remontu. Pozdrawiam
Opinia Ceramizer zastosowałem już w kilku samochodach , na pierwszy ogień poszedł VW Passat 1.9 tdi nastąpił lekki wzrost dynamiki i na autostadzie wyciąga więcej niż przed zastosowaniem ceramizera . Następny był autobus Autosan w tym przypadku niewiele się zmieniło , w zimie zaobserwowałem że rozrusznik lżej kręci , autobus jest jeszcze niewyeksploatowany dopiero ledwo przekroczył 100,000 km . Trzeci był Żuk kolegi o nim wiem najmniej , kolega też stwierdził łatwiejszy rozruch silnika w zimie . Pragnę zaznaczyć że silniki w moich samochodach nie były wyeksploatowane a ceramizer zastosowałem w celach profilaktycznych , mam nadzieję że zwiększy to żywotność silników . I jeszcze jedna uwaga mamy na naszym rynku bardzo zróżnicowane jakościowo paliwa nawet tankując stale na jednej stacji dlatego nie zwracałem większej uwagi na dynamikę i spalanie . Bardzo to odczówam po samochodzie kiedy po zatankowaniu nagle wzrasta moc o tzw. pół biegu a innym razem odwrotnie maleje . Myślę że ceramizer zniweluje w pewnym stopniu skutki złej jakości naszych paliw .
Opinia 35 dni po zastosowaniu ceramizera do silnikow spalinowych, sprawdzilem cisnieni sprezania w cylindrach, ktore przed zastosowaniem ceramizera wynosilo 9 atmosfer na kazdym, w tej chwili po 35 dniach jazdy i przejechanych 4tys kilometrow cisnienie na kazdym cylindrze wynosi prawie 11 atmosfer, silnik lepiej pali, poza tym wczesniej rozgzany silnik dostawal drgan, ktore przenosily sie na drazek kierowniczy i byly dosyc uciazliwe, teraz sa prawie nieodczowalne. Wąsowski Arkadiusz
Opinia Zakupiłem u Państwa ceramizer do sinlika i powiem że po zastosowaniu poprawiła się praca silnika. pod Jakim względem? otóż; 1. silnik się wyciszył 2. stał się bardziej dynamiczny( szybciej start and go) 3. zużycie gazu bo na takim paliwie jeżdżę spadło o 15% co jest plusem i to dużym mieszkając w takim kraju jakim jest Polska. Ogólnie rzecz biorąc jest to środek wart zastosowania w samochodach które mają kilka latek i kilka kilometrów za sobą. Dziękuję serdecznie za możliwość wypowiedzi i życzę sukcesów w sprzedaży tego produktu.
Opinia ZAKUPIONY PRZEZEMNIE CERAMIZER DO SILNIKOW SPRAWDZIL SIE BARDZO DOBRZE. MAM SILNIK DIESLA,PO ZASTOSOWANIU CERAMIZERA SILNIK SIE WYCISZYL SPADLO ZUZYCIE PALIWA, JEST ODCZUWALNY WZROST MOCY, TURBINA LEPIEJ PRACUJE. NAPRAWDE POLECAM. RAFAL Z PILY.
Opinia Witam moja opinia na temat preparatu:od wymiany oleju niedolalem nic ,silnik jest ciszy zimie nie bylo problemu z rozruchem,co do zużycia paliwa nie zwracalem uwagi sam jeżdzi zona i ja tak że niebylo sensu porównywać,sprężanie nie bylo sprawdzane , ale czuc poprawe,jestem zadowolony z zakupu
Opinia Pomiarów ciśnienia nie robiłem,ale różnice można wyczuć w dynamice i kulturze pracy silnika.Słyszę i wyczuwam różnicę ponieważ jeżdżę tym autem od 7 lat. Pozdrawiam!
Opinia Zastosowalem 2 op. ceramizera do silnika i 1 op. do skrzyni biegow. zaobserwowalem cichsza i delikatniejsza prace silnika oraz cichsza prace skrzyni. co do zuzycia paliwa nie moge sie wypowiedziec poniewaz preparat zastosowalem w okresie zimowym co przy krotkich odcinkach i przy duzych mrozach nie da opinii miarodajnej. jako osoba z wyksztalceniem technicznym-samochodowym stwierdzam ze preparat ten sprawdzil sie w 100%. Janusz Bartczak
Opinia Witam i dziękuję za zaproszenie do wzięcia udziału w konkursie . Faktem jest że nabyłem od Pana ceramizer do swego wiekowego auta , o przebiegu nieznanym . Zastosowałem się do instrukcji ( z dokładnością do ilosci preparatu w funkcji przebiegu ale zakup jeszcze dwóch czy trzech "dawek " to drobna rozpusta...) Pomiar ciśnienia przed i po niestety nie został wykonany ale faktem jest że rozruch na gazie stał się nieco prostszy , uciszyła się klawiatura (silnik V6 2,0 l ) . Silnik jest w takim stanie że przed dodaniem specyfiku , po obnizeniu wolnych obrotów do niezbędnego do "pracy " silnika poziomu , kontrolka oleju zapalała się na stałe ( na ciepłym motorze , po dodaniu obrotów oczywiście natychmiast gasła ) a po dodaniu ceramizera i przejechaniu zadanej ilosci km -objaw zniknął. Jeżeli chodzi o polecenie specyfiku znajomym to jak najbardziej . Szwagier "dobija "Escorta 99' , przebieg podobno 98 tyś . ale za bardzo go słychać jak na ten wiek i przebieg . Będzie dolewał ceramizer przy najbliższej wymianie oleju (ok . 2,5 tys km ) . I to w zasadzie wszystko , pozdrawiam , Waldemar Stępniak .
Opinia WITAM. PO UŻYCIU CERAMIZERA W MOIM AUCIE WZROSŁA MOC UCICHŁA PRACA SILNIKA I OCZYWIŚCIE TAK JAK BYŁO W OPISIE SPADŁO ZUŻYCIE OLEJU I ZUŻUCIE BENZYNY O PRAWIE 1L NA 100 KM.MNIEJ NIŻ PORZEDNIO PRAKTYCZNIE SILNIK JEST JAK NOWY ,GORĄCO POLECAM WSZYSTKIM TEN PRODUKT BO WARTO ZA NIEWIELKĄ CENE ZROBIĆ REMONT SILNIKA BEZ JEGO DEMONTARZU,NAPEWNO JESZCZE KIEDYŚ ZTEGO PREPARATU KIEDYŻ SKORZYSTAM. POZDRAWIAM ADRIAN.
Opinia witam,zakupiłem ceramizer do silnika i zastosowalem zgodnie z instrukcją. Efekty jakie zauważylem to obnizenie poziomu hałasu zwiazanego z pracą silnika - zastosowalem zimą i zauważyłem,że silnik ma "lepszy start" i przy zimnym silniku lepiej pracuje w pierwszych minutach pracy, co wydaje mi sie dosc istotne zwłaszcza w początkowej fazie pracy silnika zaraz po włączeniu. Preparat stosowalem w miesiacach listopad-grudzień 2005r. Pozdrawiam.Marcin Ambroziak!
Opinia Po około półrocznym użytkowaniu zauważyłem spadek paliwa przy dość agresywnej jeździe,nie duży bo około 0,5 l.kolejną rzeczą którą udało mi się zaobserwować jest to iż na biegu jałowym silnik "kulturalniej " zaczął pracować. jeżeli chodzi o ceramizer do mostu to sprzedałem auto zaraz po kupnie ceramizera,także o jakiekolwiek rezultaty musiałbyć zasięgnąć opinii kupującego. z powazaniem Grzegorz Wierzbicki