Opinie dotyczące zastosowania w skrzyni biegów

liwin1

Ceramizer nalalem do skrzyni biegow w oplu astrze 98r. przebieg 270 tys. km. Jestem mechanikiem z 10 letnim doswiadczeniem ale takich cudow jeszcze nie widzialem. Ten srodek naprawde dziala!!! ale dopiero po 600 km. Szumy calkowicie ucichly. Polecam! 


Jarosław Typek 

Może na początku opiszę co skłoniło mnie do zastosowania Waszych preparatów .Jestem posiadaczem samochodu Polonez Atu Plus GSI z 1998 roku po przejechaniu ok. 120 tys. km zaczęły się problemy z tylnym mostem "wycie" było bardzo głośne ,a naprawa w stacji obsługi Daewoo wyceniona na ok. 800 zł. !!! oczywiście zrezygnowałem z naprawy. Inną usterką były trudności z włączaniem 1 i 2 biegu przy minusowych temperaturach praktycznie do momentu rozgrzania się oleju w skrzyni musiałem "wyszarpywać" dźwignie zmiany biegów .Mimo tych "dolegliwości " dalej samochód był eksploatowany do momentu kiedy uszkodzeniu uległa uszczelka pod głowicą zaprzyjaźniony mechanik przejrzał silnik i stwierdził, że dodatkowo do wymiany kwalifikuje się wałek rozrządu i hydrauliczne popychacze zaworów , oraz panewki wałka rozrządu co w całości kosztowałoby ładna sumkę .Czytając kiedyś w internecie o ceramizerach postanowiłem wymienić w silniku tylko uszczelkę i z braku funduszy na remont i trochę z ciekawości postanowiłem poddać mojego Poldasa kompleksowej kuracji Ceramizerami . Wymieniłem oleje i zastosowałem preparat do tylnego mostu ,skrzyni biegów, silnika i paliwa, preparat zastosowałem w lipcu 2005 roku przed wyjazdem na urlop co ułatwiło mi obserwacje działania preparatów. Ceramizer do paliwa zastosowałem profilaktycznie w celu przesmarowania wtryskiwaczy paliwa dlatego trudno mi ocenić działanie ale myślę ,że też ma pozytywny wpływ na przedłużenie żywotności wtrysków, natomiast zauważalny wzrost mocy silnika stwierdziłem po przejechaniu ok. 500 km po kolejnych 500 km samochód dostał "buta" a silnik zaczął równo pracować na wolnych obrotach ,nawet znajomy mechanik przyznał racje ,że spodziewał się mojej szybkiej wizyty w warsztacie do wymiany hydropopychaczy i wałka rozrządu a tu silnik przejechał na Ceramizerze 15 tys, i przy obecnym przebiegu 165 tys. km sprawuje się super. Również zimowe kłopoty ze zmianą biegów już nie występowały nawet przy temp. -30 nie miałem problemów, biegi wchodzą bez oporów. W przypadku tylnego mostu preparat również spełnił moje oczekiwania po przejechaniu 1500km praktycznie hałas znikł tylny most został wyciszony. Po moich pozytywnych doświadczeniach z Ceramizerem mam przygotowany następny dozownik do zastosowania w silniku. Poleciłem preparaty moim kumplom jeden zastosował profilaktycznie dodatek do paliwa i silnika starej mazdy z silnikiem diesla ponieważ jeździ eksperymentalnie na "ekologicznych" paliwach drugi zastosował do 5 letniego seata w celu poprawienia sprężania w silniku w obu przypadkach stwierdzili pozytywne działanie Ceramizerów zużycie paliwa spadło o ok. 10% Wiele osób przed zakupem na Allegro zadawało mi pytania o skuteczność działania preparatu oczywiście potwierdzałem skuteczność Zdecydowanie polecam Ceramizer w przypadku mojego Poloneza sprawdził się w 100% pod każdym względem . Pozdrawiam, Jarosław Typek


Inż. Grzegorz Kaliciak

W maju 2005 kupiłem Isuzu Rodeo 3.2 V6 24V z 1993 r. i było to kolejne auto, w którym zastosowałem ceramizery. Tym razem silnik+paliwo+skrzynia+tylny most. Tak jak w poprzednim aucie silnik zaczął pracować równiej, spadło zużycie LPG i polepszyła się dynamika wchodzenia na obroty. Jednak najbardziej ucieszyło mnie to, że już po kilku dniach przestał huczeć tylny most (a byłem już przygotowany na jego rozbieranie i wymianę łożysk) - każdemu, kto ma taki problem polecam zanim zacznie kosztowną naprawę spróbować zastosować preparat do mostów - u mnie zadziałał rewelacyjnie :-) Przejechałem tym autem jeszcze 30 tys. km i do jego sprzedaży tzn. Kwietnia 2006 efekty działania preparatów utrzymały się. Teraz planuję zakup kolejnego auta i gdy to zrobię na pewno zastosuję ceramizer do silnika, skrzyni itp. bo to się po prostu opłaca (nawet licząc tylko oszczędność paliwa wydane na preparaty pieniądze zwracają się po kilku tys. km, a potem już na nich zarabiamy wydając mniej na paliwo, a resztę pozytywnych efektów mamy gratis). Zdecydowanie polecam te preparaty 
Inż. Grzegorz Kaliciak 


Andrzej Wiśniewski

Co do skrzyni biegów( zastosowałem ceramizery w Peugeocie 309 ponieważ zdarzały się trudności nieraz w wrzucaniu 3 biegu i skrzynia biegów pracowała nieraz jakby była przeciążona pomimo iż zalana była Świeżym olejem - po zalaniu preparatu i zastosowaniu się do zaleceń - biegi zaczęły wchodzić delikatnie po przejechaniu już około 350 km. Mogę powiedzieć że jestem więcej niż zadowolony z zakupu i funkcjonalności waszych środków. Są pomimo iż w to nie wierzyłem że coś pomorze naprawdę skuteczne !!! 


Marcin Pietrzyk

Osobiście nie użyłem jeszcze ceramizera ale kolega z pracy zastosował ceramizer do skrzyni biegów w swojej Mazdzie 626, efekty są więcej niż zadawalające. Drugi bieg zacinał sie przy szybkiej zmianie po zastosowaniu efekt zanikł poza tym biegi lżej wchodzą skrzynia pracuje ciszej więc same superlatywy. Po takich efektach chcę zastosować ceramizer do silnika wielki plus.
Marcin Pietrzyk 


Mirek Starzomski

Na początku tego roku kupiłem Hondę Prelude. Silnik pracował dosyć głośno (metaliczne stuki), a przy przełączaniu z I na II bieg był lekki zgrzyt. Postanowiłem ponowić eksperyment z ceramizerami. Zakupiłem zestaw naprawczy, 2 dawki do silnika 1 do skrzyni 1 do paliwa. Od tego czasu przejechałem już 2000 km. Zgrzyt w skrzyni ustał, biegi przełączają jakby była "nówka sztuka", natomiast w silniku jeszcze coś lekko stuka. Więc zamierzam jeszcze zastosować 2 daweczki. Najprawdopodobniej jest to spowodowane mocnym zużyciem elementów głowicy. Jestem bardzo zadowolony z zastosowania ceramizerów, które kupiłem w Państwa Firmie. Gorąco je polecam tym, którzy chcą zaoszczędzić na kosztownych remontach silników czy układów napędu lub im zapobiec. Pozdrawiam serdecznie
Mirek Starzomski 



Adam Gromadzki

CERAMIZER DO SKRZYNI BIEGÓW: skrzynia w moim Oplu przed zastosowaniem ceramizera działa bardzo dobrze gdy silnik był rozgrzany. W przypadku zimnego silnika biegi wchodziły ze znacznym oporem (pomimo wymiany oleju i utrzymywania wymaganego poziomu). Po zasotowaniu Ceramizera już po około 30 km nastąpiła zauważalna poprawa. Obecnie nawet przy ujemnych nocnych temperaturach, skrzynia chodzi lekko przy zimnym silniku. Tu jest moje największe zaskoczenie.
Co do Ceramizera Paliwa trudno mi powiedzieć bo dopiero niedawno go zastosowałem, ale spadek zyżycia po Ceramizerze do silnika już jest dla mnie miłym zaskoczeniem, bo szczerze mówiąc nie liczyłem na jakiekolwiek zmniejszenie zużycia paliwa Pozdrawiam Adam Gromadzki 


Mariusz

Ceramizer zastosowałem w skrzyni biegów : - nie wchodził za bardzo 2 i 3 bieg. Po zalaniu preparatu (2 dozy) i zastosowaniu się do zaleceń - biegi zaczęły wchodzić delikatnie po przejechaniu około 200-300 km później zrobiło się perfekcyjnie po 1000-1200 km. Przed dodaniem preparatu zmieniłem olej w skrzyni nie dodając żadnych innych preparatów. Przyznam się szczerze, że przy 230.000 km zmieniłem sprzęgło, ale poza bardziej elastycznym pedałem sprzęgła nie zaobserwowałem poprawy :) Wniosek, że Ceramizer pomógł. Spuszczony olej ze skrzyni okazał się w miarę świeży i czysty. Jak później się dowiedziałem poprzedni właściciel też go zmieniał. Odpada tu więc możliwość wpływu nowego oleju. Ceramizer zaaplikowałem do skrzyni przy przebiegu około 195 tys km.


Bogusław Słowiok 

Jestem zadowolony z ceramizera który zastosowałem do tylnego mostu w moim polonezie. Miałem robić remont tylnego mostu,nie słychać wycia tak głośnego jak przed użyciem preparatu,i co najważniejsze że nadal jeżdżę bez remontu tylnego mostu. Pozdrowienia, Bogusław Słowiok 


Krzysztof Brzeziński 

Ja zastosowałem dwa razy ceramizer do silnika 1,9 TDI w VW golf z 95 r. z przebiegiem 230 tys. km. Kupiłem również ceramizer do skrzyni biegów i tutaj po zastosowaniu lepiej zaczęły wchodzić biegi w zimie gdyż przy - 15 wcześniej musiałem przejechać pare kilometrów żeby płynnie pracowała skrzynia natomiast w tą zimę nie miałem problemów z wrzuceniem któregoś biegu przy nawet tych największych mrozach. Natomiast z chęcią bym jeszcze zastosował ceramizer do silnika i myślę że jest to dobry dodatek do każdorazowej zmiany oleju. pozdrawiam Krzysztof Brzeziński 


Maciej Gera 

Jestem kierowcą od 28 lat, przejechałem różnymi samochodami około 1500 000 – 1700 000 km. Do wszelkich „wynalazków” podchodzę z bardzo dużą rezerwą, dużo w życiu widziałem. Wcześniej, jakieś 10 lat temu usiłowałem reanimować stare graty jakimiś motodoktorami, slickami itp. Efekty były raczej mierne i chwilowe, kończyło się zapiekaniem pierścieni tłokowych i ogólnym zaklejaniem silnika. Niemniej postanowiłem jeszcze raz zaryzykować. Mam starego Opla Omegę A kombi rocznik 93.– silnik b nzyno y 2,0 l z przebiegiem ponad 300 000 km eksploatowany prawidłowo, ale nie oszczędnie. Spore prędkości, tam gdzie można rzędu 150 – 160 km/h, dosyć agresywna jazda, częste wyprzedzanie z wykorzystaniem ok. 80-90% mocy, ciężkie przyczepy. Wszelkie mechanizmy napędowe tego samochodu zaczynały wyraźnie kończyć się. Jakikolwiek remont, lub naprawy samochodu kompletnie nieopłacalne, wartość rynkowa auta jakieś 2-4 tyś. PLN. 
Charakterystyczne objawy to:
1. Bucząca pompa wspomagania układu kierowniczego, wyjąca przy maksymalnym skręcie kół, ciężko pracująca kierownica oraz drobne szarpnięcia kierownicy przy dużym skręcie, szczególnie podczas manewrów. 
2. Wyraźnie słyszalna skrzynia biegów, szum synchronizatorów, zgrzyty przy zmianie biegów, wrażenie pracy z zaniżonym poziomem oleju – mimo maksymalnego stanu. 
3. Wyraźnie buczący mechanizm różnicowy doskonale znany ze starych aut typu „Nysa”, „Żuk” i starych terenówek typu „Gaz” i „UAZ”. 
4. Klekocące wtryskiwacze i dymienie silnika na zimno i wolnych obrotach. 
5. Silnik wibrujący na wolnych obrotach , głośno pracujący, słyszalny stuk panewek i tulei zaworowych. 
6. Wyraźnie mniejsza moc dająca się odczuwać szczególnie podczas wyprzedzania i jazdy z dużą przyczepą. Kłopoty z odpaleniem gorącego silnika , duży opór wewnętrzny – charakterystyczny objaw kończących się panewek i gładzi cylindrowych. Ciśnienie w poszczególnych cylindrach zmierzone na ciepłym silniku bez dolewania oleju do cylindrów (fałszuje wynik): I – 9,7, II – 9,2, III-10,0, IV –9,8 
7. Elastyczność silnika wyraźnie mniejsza, niż na początku, zwiększona czułość na kiepskie paliwo, którego w kraju nie brak. 

Postanowiłem więc zaryzykować nie mając nic do stracenia, w końcu to koszt 1 baku benzyny. Zakupiłem więc zestaw naprawczy nr 4 i jeszcze dodatkowo 1 ceramizer do silnika. 
Efekty przerosły moje oczekiwania.
1. Rozpocząłem od wspomagania kierownicy, bo bałem się, że pompa rozleci się lada moment, a miewałem takie przypadki. Wymieniłem olej, wytarłem żelaziste szare osady ze zbiornika, przepłukałem układ i wlałem oryginalny amerykański ‘Dextron”, wygrzałem układ i dodałem ceramizer do układów kierowniczych i zacząłem „męczyć” kierownicę z prawej do lewej na asfalcie posypanym piaskiem, żeby nie piłować opon i układu kierowniczego. Z każdym obrotem między skrajnymi położeniami było lżej i ciszej. Jeżdżąc dalej przez ok. 2000 km przekręcałem jeszcze kierownicą od czasu do czasu w skrajne położenia. Teraz po 2000 km pompy i siłowników wspomagania nie słychać wcale, kierownica chodzi znacznie lżej i nie drga w skrajnych położeniach. 
2. W tym samym czasie dodałem ceramizer do skrzyni biegów i mechanizmu różnicowego (oczywiście po wygrzaniu oleju). Pomęczyłem skrzynię na niskich biegach jakieś 40 minut, w tym z 1 km na wstecznym. Na początku efektu nie było żadnego, dał się wyraźnie odczuć po ok. 700 –1000 km. Skrzynia i dyfer wyraźnie uciszyły się, synchronizatorów nie słychać, biegi wchodzą bez zgrzytu. Oceniam również , że wybieg samochodu szczególnie przy mniejszych prędkościach, w szczególności w mieście (przy większych równoważy to opór powietrza) wzrósł o jakieś 30-40% co jest naprawdę zaskakujące. Teraz jeżdżę, jak przy biciu rekordów na spalanie: Rozpędzam się do 60-80 km/h i do miejsca przymusowego postoju (światła, skrzyżowanie) kulam się na luzie 500-700 m. Daje to oszczędności paliwa, które po komputerze szacuję na 20%. Opór zespołu napędowego na luzie mierzony na hamowni, takiej do kontroli hamulców nie zmienił się w sposób istotny i waha się wokół tych samych wartości. Jednak są to pomiary bez obciążenia. 
3. Mechanizm różnicowy uciszył się wyraźnie, trudno go teraz usłyszeć. 
4. Ceramizer do paliwa dodałem prawie do suchego baku i wlałem 50 l paliwa. Już po przejechaniu ok.500 km silnik zaraz po odpaleniu stał się wyraźnie cichszy, oceniam, że o jakieś 3 dB. Smrodek z rury wydechowej przy zimnym katalizatorze jest znacznie mniej drażniący. Wtryskiwacze przestały klekotać, a ich odgłos był wcześniej, jak w zimnym dieslu. 
5. Do silnika dodałem na razie 1 opakowanie ceramizera (4,5l oleju) do świeżego, wygrzanego oleju podczas długiej trasy bez szczególnego obciążenia. Wyraźne efekty po ok. 1000 km. - Na wolnych obrotach komputer zawsze pokazywał spalanie rzędu 1,4 – 1,5 l/h, a prędkość obrotowa była rzędu 600-650. Teraz jest 1,1-1,3 l/h, a wolne obroty spadły do ok. 400 przy ciepłym silniku i silnik pracuje równo, bez drgań! Tak małych oporów wewnętrznych nie miał nawet, jako nowy! - Po starcie zimnego silnika – pierwsza minuta spalanie było na poziomie 3,2-2,8 l/h . Teraz jest 2,2-1,9 l/h. - W aucie ciszej o jakieś 3-5 dB i mniej wibruje. - Szybciej rośnie ciśnieni oleju w kompensatorach luzu zaworowego, klekot zaworów po starcie cichnie po jakiś 20 sekundach, wcześniej po ok. minucie. - Start na gorącym, lekko przegrzanym silniku – lepszy, ale rewelacji nie ma. - Moc auta na kołach trudno zmierzyć, nawet na hamowni zwykle wychodzi to kiepsko, różnice są rzędu kilku % i zależą głównie od rozgrzania mechanizmów, jakości paliwa i oporu filtra powietrza, wilgotności itp. Na pewno zwiększyła się dynamika i elastyczność. Jeżdżąc po mieście mogę, jak kiedyś pozwolić sobie na omijanie III biegu (przerzucam z II na IV). Na V biegu jedzie bez szarpnięć od 60 km/h, a przyśpiesza od 65 km/h. Wcześniej wyczynem była jazda na IV biegu z prędkością 50 km/h, a V bieg wrzucałem przy 70-80 km/h. Na trasie, na polskich drogach krajowych mogę teraz przejechać bez problemu 200 –300 km bez dotknięcia dźwigni biegów i sprzęgła elegancko zwalniając przed skrzynkami fotoradarów do 55-60 km/h. (Ich granica wyzwolenia-wypraktykowana wynosi ok. 70-75 km/h). Ciśnienie sprężania, mierzone na ciepłym silniku bez dolewania oleju – wzrosło I – 10,2, II – 10,5, III-10,5, IV –10,5. Nie wiem, jakie powinno być prawidłowe, ale chyba dobre, bo to niewysilona, niskoobrotowa jednostka. 
6. Niemniej o mocy, oporach wewnętrznych i ogólnej sprawności auta najlepiej świadczy spalanie. 

Przykłady: 
- Trasa Poznań-Zduńska Wola-Poznań 480 km pokonywana przynajmniej 2 razy w miesiącu. Odczyty z komputera (kasowany przy ruszaniu z garażu): Średnia prędkość w dobrych warunkach zawsze w granicach 86-88 km/h, średnie spalanie 7,5- 7,8l/100 km. Ostatnio wróciłem z tej trasy ze spalaniem 6,7 l/100 km. 
- Trasa Poznań –Brzeziny – Poznań 508 km pokonywana 3-5 razy w miesiącu, spalanie również mniejsze o ok. 1 l/100 km. 
- Kręcąc się tylko po mieście w dzień (Poznań) zawsze spalałem w granicach 11,5-12 l /100 przy odcinkach rzędu 200 km. Teraz spalanie nie przekracza 10 l. 
Do silnika samochodu Opel Omega mam zamiar wlać jeszcze 3 ml ceramizera przed większą trasą – koszt żaden, a sądzę, że ma się jeszcze gdzie osadzić, bo jest mocno wyeksploatowany, a węzłów tarcia sporo i duże powierzchnie. Pozostałe 2 ml użyję wiosną do reanimacji starej, 17 letniej 4- suwowej kosiarki ze smarowaniem rozbryzgowym, która obsługuje ok. 1000 m2 trawnika, ok. 2 godzin pracy tygodniowo w sezonie. Silnik ledwo żyje, rzuca olej na świece, dymi, przegrzewa się, mocy to ma tak z połowę, co kiedyś. Wrażenia opiszę.
Następny samochód, który poddam reanimacji, to kończący się Mercedes , kultowy MB1000 z przebiegiem ponad 500 000 km. Niestety nie jestem jego kierowcą, tylko właścicielem. Kierowcy nie będę informował. Jestem ciekaw działania i jego opinii. Oczywiście opinia moja nie jest oparta na precyzyjnych pomiarach, są zbyt kłopotliwe i mało precyzyjne w samochodzie jako całości. Zawiera na pewno jakiś pierwiastek subiektywności i sugestii.. Niemniej jestem ogólnie klientem bardzo wymagającym, utrapieniem serwisów gwarancyjnych, często korzystam z usług sądu konsumenckiego i opinii sądowych rzeczoznawców. 
Opakowania kartonowe po zużytych ceramizerach posłużyły mi jako element promocji – rozdałem je znajomym, którzy mają auta w podobnym stanie. (Stan taki jest charakterystyczny dla ok. 80% samochodów w Polsce.).
Z poważaniem: Maciej Gera 


Artur Kiliański

Posiadam Honde Concerto 1992 rok , 214 tys km przebiegu , z silnikiem d15b2 1.5 . Długo szukałem auta, początkowo miał to być civic 4 generacji z racji bardzo dobrych osiągów (mała waga auta) , jednak po kilku oglądanych egzemplarzach , emocjonalnie zostałem wyczerpany. Auta które oglądałem po prostu były w bardzo słabym stanie , czy to blacharskim (po wielu rzemieślniczych naprawach), czy to mechanicznych (przyagazówka skończyła się tym że nie widziałem auta od białego dymu). Wypatrując civica przeskoczyłem na dział -> concerto . Po kilku rozmowach i analizie auta w sieci, zdecydowałęm sie pojechac obejrzeć -> tego samego dnia kupiłem. Auto było i jest naprawde zadbane. Z racji tego że interesuje sie motoryzacją praktyczną nie od dziś, nie nawidze jak coś mi w aucie nie działa. Bardzo frustrująca usterką było wytarcie synchronizatora 2 giego biegu. Aby wbić dwójke musiałęm robić to bardzo wolno, z obrotów poniżej 3,5 tys . Byo to bardzo wkurzające zwłaszcza w momencie wyprzedzania, szybka zmiana biegów i chrrzzzzz ... Postanowiłęm użyć ceramizer, o preparacie wiem dużo, wiec spróbowałem. Wjechałem na kanał, jakoś dostałem się do korka skrzyni biegów . z racji trudności dostępu do wlewu oleju do skrzyni preparat dodałem na wewnetrzną część korka, przeciez olej pracujący, rozrbryzguje się od kół zębatych po całej skrzyni. Zakręciłem korek i wyjechałęm z garażu w zamyśleniu jak takie 5 ml może zadziałać w sumie, załączył mi się tzw racjonalny tryb myślenia. Wraz z upływme kilometrów zauważyłem że bieg przestaje mi zgrzytać, coraz odważniej podchodziłęm do zmiany biegów, aż po około 500 km nachalnie wkręcałem auto do odcinki na 1 szym biegu i wbijałem dwójke tak szybko jak tylko potrafie. Poczułem się troche nienormalnie, bieg nie chciał zazgrzytać.. W Hondach z tych lat charakterystycznym jest trudność w wbiciu wstepcznego biegu , nie wazne czy to civic , prelude czy concerto . To pozostało niezmienione , nie wiem na czym polega ta usterka, bo to mi szczególnie nie przeszkadza, po wsyprzegleniu jest ok. 
Artur Kiliański 


Agula II 

Po zastosowaniu preparatu w (VW Jetta 1,6 TD, 1991r.) wyraźnie spadło zuzycie paliwa,podczas mrozów silnik odpala łatwiej i ciszej pracuje.Preparat zastosowano też w skrzyni biegów.Jest cichsza i zanikło charakterystyczne "haczenie". POLECAM !


Użytkownik

Zakupiłem ceramizer 9 listopada 2006 r. do skrzyni biegów do mojego 9 letniego malucha, po zastosowaniu tego ceramizera od razu odczułem zdecydowaną poprawę, skrzynia biegów zaczęła pracować dużo ciszej. Obecnie przejechałem już 10 000 km od momentu zastosowania ceramizera i mogę stwierdzić że ceramizer uratował mi skrzynię biegów która ostatnio pracowała tak głośno że trudno już to znosiłem. Teraz pracuje dużo ciszej, aż miło, prawie tak jak nowa. Gdyby nie ten ceramizer to chyba musiałbym przeprowadzić remont skrzyni. Moim zdaniem ceramizer jest skuteczny, warto go stosować. 


elvisek-pm 

Ceramizer zakupiłem do skrzyni biegów do mojego 9 letniego malucha i już po przejechaniu kilku kilometrów odczułem zdecydowaną poprawę, skrzynia zaczęła pracować dużo ciszej, po prostu rewelacja, POLECAM !!


Zdzisław K 

Zastosowałem ceramizey w dwóch samochodach m-ki Citroen Xantia , jeden to diesel z 1997 r. i o przebiegu ok. 250000 km, drugi benzyna z LPG wtrysk sekwencyjny z 2001r. o przebiegu 64000 km, w obu wszystko zgodnie z opisem, nastąpiło znaczące wyciszenie pracy silników i skrzyń biegów, poprawiła się płynność i elastycność pracy silników , zużycie paliwa także nieznacznie uległo poprawie, ale poprzednio miałem już zamontowane w obu pojazdach mocne magnetyzery na układach paliwa i powietrza w związku z czym nie spodziewałem się zbyt dużej zmiany w zużyciu paliwa, w pełni jestem zadowolony i usatysfakcjonowany z zakupionego towaru. Wystawiłem w pełni zasłużony, moim zadaniem, pozytyw. Pozdrawiam Zdzisek K

 


Nie ma opinii o zastosowaniu w Twoim modelu?

Zobacz wszystkie opinie (ponad 250 stron, format PDF) użytkowników ceramizerów. Po kliknięciu odczekaj kilkanaście sekund.

 

Zaufali nam